Bronisław Jaśmin Opublikowano 1 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2011 moje ciało to wygaszacz dla życia - podobny na ekranach na wyjście jest uroczystość odznaczania medalami ze źrenic przypadkowe szyjki z noszonych neuronów w domach te po mnie - połyskliwe chowają do szufladek w czaszce wracam do siebie pod prąd do godzin ślepota chroni czas przed obtarciami oszczędza nam zachodu w budowaniu linii wysokiego napięcia porażającego niebo kończyny oddaję wymiarowi zamieniam na odczuwanie zalepiania sylwetki gęstą i gumową konsystencją długości i jej sióstr nastaje zacieśnianie otwartych drzwi ściśniętym kciukiem dostosowującym je do świata zbieram po sobie ciało pożyczone przez wczoraj by bawiło się kośćmi wtykając za jutro w niebo obfite we spadanie i śmiałe próby wbijania chorągiewek na miejscu domniemanych szczytów czas spędza we krwi sezon myśliwski lub urlop osadzony w więzieniu wybija zęby kratami - to nogi i ręce ku zaskoczeniu że słońce okazało się wyjściem z tunelu choć wydrążył go w sobie
Lübow Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bronek, nie, po stokroć nie... wydrążyłeś we mnie wierszem-prozą tunel apatii jeno... Pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się