Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

panie kochany, ja teraz to zgłupiałem
kiedyś baba to baba była i basta
można było ten tego w parku na ławce
teraz to nienormalne i podobno chore
w dodatku mają pretensję, że my mamy to
czego one nie mają i to w dodatku nasza wina
aż boję się wypomnieć co one mają podwójnie

panie kochany, a ci chłopcy teraz to pachy golą
byłem z takim jednym w trasie, w trampkach latał
to on do mnie, że teraz dziewczęta niemodne
i żebyśmy ten tego, no, ja że żona
a ten mnie od zboczeńców, to w ryj dostał
zamknęli mnie za jakąś homo czy fobie
i co ja teraz w domu mam powiedzieć?

a w tych szkołach to jakoś nie bardzo
syn tutaj, wiesz, pokazuje, że wieszcze, pisarze nasze
to ja pamiętam jak latali z flagami, mordy czerwone
mnie nerki tedy odbili, panie, takie czasy były
a te pany obywatele jak miały dobrze wtedy tak i teraz
się pytam czasem, gdzie sprawiedliwość
bym spalił to w czorta, ale to podręcznik, drogi...

Opublikowano

Emm Szlajfka - ja czasem też ;)

Anna Myszkin - oj trzeba, wiem...

Wściekły Azot - na szczęście zawsze obok zachwyconych babo-cioć pokazują się zniesmaczeni dziado-wujowie, więc jakoś się to równoważy...

Mariusz Sukmanowski - panie Mariuszu, dziękuje serdecznie!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment poematu to przejmujące studium psychologii wojny. Narrator, macedoński weteran, nie opisuje bitwy z perspektywy heroicznej chwały, lecz z perspektywy rzemieślnika, dla którego zabijanie stało się rutyną, a wojna stała się dla niego stanem naturalnym. Podczas gdy inni krzyczą „do broni”, on już ją trzyma. Narrator uderza też w pychę młodych, którzy często lekceważą starszych. Jednak w momencie prawdziwej próby to weterani stają się murem, za którym chowa się reszta. To oni niosą ciężar bitwy, bo wiedzą, jak przetrwać. Strach lub zmęczenie wyłączają racjonalne myślenie („głowa zapomina”). Umysł może być gdzie indziej, może być sparaliżowany, ale ciało - wytrenowane do zabijania i osłony - wykonuje swoją pracę autonomicznie. Na końcu weterani stoją i patrzą na miażdżonych w bramie Persów. Narrator jest zimny, zdystansowany, niemal znudzony rzezią. Porównanie ludzi do „much” odczłowiecza przeciwnika. „Brama gęstsza niż bagno” to sugestywny opis paniki i tłoku, gdzie uciekający sami stają się dla siebie śmiertelną pułapką. Jak zwykle - świetny tekst. Czy to może bitwa pod Issos?
    • przyszedłem dzisiaj do ciebie stary przewodniku   ile to już lat nic nie straciłeś  z uważności   wyczuwasz  brzmienie  milczenie   gesty  energię z ciała  i już wiesz   nie przyszedłem dużo mówić   chciałbym najpierw  dokładnie  wszystko poczuć   do ostatniej  komórki  szpiku    
    • coin to chyba dolar
    • @Tyrs   Wiersz jest diagnozą kryzysu duchowego - według mojego subiektywnego obioru. Sugeruje, że współczesny człowiek zastąpił Boga pieniądzem, a empatię - obojętnością („stała diabła w kosmosie”). Śmierć w tym świecie nie jest już tajemnicą, lecz statystyką („ilość cieni łamana na finansowy mianownik”). A na końcu - pytanie - „Dokąd?” zawieszone w próżni sugeruje, że mimo bogactwa i ignorowania egzystencjalizmu, wszyscy zmierzamy w tym samym, nieznanym kierunku, przed którym nie uchroni nas żaden „Coin”. Bardzo ciekawy tekst. Pozdrawiam.  
    • @Somalija z heretykiem:) ja się nie interesuję :) @Somalija na przyszłość nie pytaj mnie:) proszę:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...