Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zaślepiony formatem zielonego bożka

złoci opaloną w solarium szyję
aż garbaty

powoli
w trumnie marki BMW
płynie miastem z kurwą
co drugie słowo
i łapą za szybą

w kredowej koszuli
i najdroższym dresie

Opublikowano

No fakt. Moze zrobić miniaturę z tego i do "prozy"? Jako wiersz nie przemawia, nie bulwersuje, nie jest odkrywczym spostrzeżeniem, wnikliwa obserwacją - taki sobie obrazek z życia miejskiego.

Opublikowano
CYTAT (Adam Raj @ Aug 11 2003, 11:51 AM)
zaślepiony formatem zielonego bożka

złoci opaloną w solarium szyję
aż garbaty

powoli
w trumnie marki BMW
płynie miastem z kurwą
co drugie słowo
i łapą za szybą

w kredowej koszuli
i najdroższym dresie

Tu jest wszystko takie dosłowne. I takie...znajome. Tak jakbym czytała o tym w każdej gazecie, każdej książce. Jakby mówili o tym w każdym dzienniku i głosili w każdej stacji radiowej.

Opublikowano

Po prostu czasem denerwuje mnie fakt, że jak się zamieści jakiegoś knota to połowa użytkowników chciałaby autorowi krtań wyrwać.
Jeśli chodzi o bardziej wartościowe teksty - z tym jest już gorzej. Chyba niektórzy boją się oceniać takowe. Tylko dlaczego?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   Erotyzm  zamknięty w paru zdaniach. A to, co fizycznie odsłonięte, staje się niewidzialne dla świata. :)) Pociągająca jest taka wizja sekretu. Podoba mi się to sformułowanie - "możebna tajemnica" :)  Nigdy nie byłam w saunie i pewnie nie będę - nie lubię takich miejsc. :)
    • @Alicja_Wysocka   To bardzo trafne porównanie. Mam wrażenie, że w życiu najczęściej gramy ze słuchu - improwizujemy, uczymy się na bieżąco. Ale masz rację, że znajomość „nut" - czyli jakichś stałych punktów odniesienia - daje poczucie bezpieczeństwa, kiedy emocje zaczynają fałszować.
    • @Berenika97  Dziękuję Ci za tak uważne czytanie.  Pomyślałam przy Twoich słowach o czymś jeszcze… można grać ze słuchu, można recytować z pamięci — ale ile takich utworów uniesiemy w sobie? A kiedy zna się nuty i litery - świat robi się szerszy, bo można sięgać dalej. Może w życiu jest podobnie - dobrze czasem trzymać się zapisu, żeby nie zgubić melodii między nami… Serdeczności :)
    • @Wal   Masz rację co do klamry - nie połączyłam tego zdania z otwarciem. Dziękuję, że to doprecyzowałeś, bo bez tej wskazówki faktycznie umknęłoby mi to przy samej lekturze. I szczerze mówiąc, to potwierdza moją wcześniejszą uwagę o długości - klamra kompozycyjna działa najsilniej, gdy czytelnik pamięta początek w momencie dotarcia do końca. Przy tak rozbudowanym tekście to echo łatwo umyka, nawet jeśli zamysł jest świadomy i konsekwentny. Ale skoro skierowany do jednej osoby ... to na nic moje opinia.   Co do "chodzenia" śmierci - dla mnie to była raczej metafora niż deklaracja dosłowna. Ale doceniam wyczucie języka, bo widać, że każde słowo ma u Ciebie znaczenie. Pozdrawiam.   
    • ...zaproszenie...   ..ty usłysz mój szept pomiędzy wersami  podejdź bliżej  nie gryzę  zostańmy we dwójkę z tymi myślami    słyszysz  widzisz    nie musisz mówić wprost jeśli nie chcesz  szeptem opowiedz  rozumiem  Potrafię dostrzec jak i mówić gestem..   chytrylis - 2026r.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...