Wilcza Jagoda Opublikowano 19 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2011 Grządki za moimi plecami, jak dawniej wykoszony trawnik, i stary modrzew do nieba prowadzi sroki w najmniej oczekiwanym momencie oznajmiają gości. Potężna lipa ogarnia cały ogród. Suchymi konarami poszturchuje zadomowionych. Czasem pacnie jakąś mrówkę . Czasem wystraszy lekkoduchy. Najczęściej jednak pożera słońce w samo południe. Tajemnice ogrodu znają krzaki pigwowca to kłują, to zawstydzają leniwe siedmioplamki funkcjonują w ramach miejsca i czasu tylko brakuje na zagospodarowanie. Nie mam już pięciu lat, ona pewnie wie o tym stara grusza opleciona wiotką pajęczyną na której tęsknota zmienia się w krople jesiennego deszczu, jest pewnie babcią, a ja wciąż mam chęć na soczyste klapsy.
Anna Świetlik Opublikowano 19 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2011 Ciepło i lirycznie. Twój wiersz przywołał wspomnienia. Chyba każdy z nas ma swój 'zaczarowany ogród' dzieciństwa.
Gość Opublikowano 20 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2011 o ile mnie pamięć nie zwodzi było więcej "Murmychowych" wierszy Twoich Jagodo :) hm. taki powrót po klapsa... super :) pozdrawiam :)
Ela_Ale Opublikowano 20 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2011 Jak żywy ten obraz. Język nasz polski sapie zadowolony i syty. Świetnie! Congrats. "jest pewnie babcią, a ja wciąż mam chęć na soczyste klapsy." no właśnie! Serdeczności. Kieliszeczek pigwówki! Elka.
egzegeta Opublikowano 20 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2011 jak Popsuty zauważył, murmychowych to tu już widzieliśmy nieraz, Stasiu, a wiesz co? "jednak" w 10. wersie bym usunął i "funkcjonują" zamieniłbym na coś metaforycznego. Ładnie piórem malujesz obrazy:) Pozdrawiam
zak stanisława Opublikowano 20 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Magda_Tara Opublikowano 20 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2011 piękne, jasne. ściskam Jagodo, serdecznie. :))
Ewa_Kos Opublikowano 20 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2011 Murmych zawsze dla mnie był"kimś":)) Cieszę się, że wrócił:)) Pozdrawiam i dzięki za Murmycha!!! E.
Janusz_Ork Opublikowano 20 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2011 Ja też mam swój murmychowy ogród, Jagodo, i strzegę go jak oka w głowie, no bo cóż nam zostaje, kiedy wszystko inne zostało nam skradzione. Malowniczo. Pozdrawiam serdecznie. J.
Emmka_Szlajfka Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 taki sielski ogród namalowany jesienią to jak mocna nalewka w herbacie. tak pokazana tęsknota-nie boli, soczysty klaps- wyśmienity, wieloznaczny. a moja pigwówka dojrzewa.... pozdrawiam:))
Maciejjek Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Mój ogród z lat dawnych też wydaje mi się piękny, tajemniczy i tęskny. Tym piękniejszy, im bardziej mój i dawny. Zaglądam tam czasami w listopadzie. Pozdrawiam PS. dziękuję, za ciepłe słowa na temat mojego blogu na stronce maciejjek . Liczę na Twoje tam komentarze... jeśli akurat zabłądzisz.
Anna_Myszkin Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Takiej jesieni było mi trzeba - namalowanej "Murmychowym" ciepłem i kolorem. Niestety, klapsa nie będzie, tylko pochwała za owoc pracy w ogrodzie literackim ;) Pozdrawiam :)
Oxyvia Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Jagodo, cóż można jeszcze powiedzieć? Bardzo ładny, ciepły, nostalgiczny wiersz pełen ciekawych, oryginalnych metafor. Nie mamy już pięciu lat, ale ogrody - te, które przetrwały - ciągle są takie same. Uściski. :-)
Nata_Kruk Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Wilcza Jagodo.. może ja jakaś "gupia".. :( ale nie wiem, co to takiego ten murmychowy ogród... to pewnie wyraz.."jagodorodek" nie zmienia to jednak mojego odbioru wiersza, jest lirycznie i to bardzo... ładnie wplecione wspomnienia, na pewno ważne dla peelki. Pozdrawiam... :)
Spółka Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 piękna klasyka, bogata w środki artystyczne, gratuluję S.
Wilcza Jagoda Opublikowano 22 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nato, kochanie, kiedyś był Pankratkowy, Minęły lata, został Murmych, hiehie dzięki za poczytanie i MIŁĄ opinię :))) pozdrawiam ciepło
Wilcza Jagoda Opublikowano 22 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ogrody dzieciństwa to miłość nie do przebicia, jak joga:))) dzięki Anno!
Wilcza Jagoda Opublikowano 22 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Popsutku, bardzo jesteś pamiętliwy, hiehie, Marmuch jest i będzie o nim jeszcze nie jeden wiersz,:) dzięki,
Wilcza Jagoda Opublikowano 22 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. EluAlu,taki zdrowy klaps to całkiem , całkiem... hiehie a moja pigwóweczka też dojrzewa:))) po przymrozkach straciła twardość i goryczkę, pozdrawiam ciepło
Wilcza Jagoda Opublikowano 22 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oj Wiktorze... podsuń pomysł :)) kłaniamy się z MUrmychem:))) pozdrawiamy WAS oboje:))) PS. Piórem czasem się uda, myślę o pędzlu, naciski ze strony rodziny, zaniechałam tego na rzecz pióra:P czy żałuję? czasem...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się