Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wisiałem na drzewie
w wielkiej otchłani
życie przez dziurkę przeglądałem
valium, hasz, władcza hera
a na deser prostytucja

malarz jasny
pejzaż marzeń
z realną postacią

z drzewa spadłem
bo żałuję
w bagna tonie nie opadam
wstrząsy ciała budzą mnie
chcę od nowa oddech brać
i po latach sobie rzec:

stary, jak to dobrze, że trwasz

Opublikowano

środki temat i wszystko raczej spoko, ale jakieś to płytkie... kurde mógłbyś z tego spoko wiersz zrobic... ale satrasz sie wymieniac... pisać doś krótki wiersz... krótko-wersowy... jak dla mnie to dziwne troche... forma, styl...

moznaby popracować...

choć widziałbym to napisane jeszcze raz od nowa

to wiszenie na drzewie też takie :// nie wiadomo czy sie wieszasz na sznurze... czy sie bujasz na rączkach jak małe dziecko... takie to dziwne... i sie niestety negatywnie rzuca w oczy

pozdrawiam
TEra

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka jest bardzo mocny, zwłaszcza, że już mamy " mroki nocy".  Mnie osobiście też, jednak staralam się zachować zimną krew. Uwielbiam wiersze mell666;) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ta strofa, to klasyka poezji. Cieszę się, że mogłem się na niej dłużej zatrzymać.   A cóż, węgierki i wiśnie, to owoce które mają niesamowity talent do przetworów.  
    • @Mel666 no tak, a z kolei karuzela na Bielanach ("Karuzela"- wyk. M.Koterbskiej) już po wojnie...
    • LAMPA   …red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…jest…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…czy…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…re…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…nie…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…ma…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…reded…red…red…chociaż…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red……red…red…red…red…red…chyba…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…jest…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red..…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…re…red…red.…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…redd…red…red…jest…red…red…red.…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…re…red…red…red…red…red….red…red…jest…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…nie…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…wiem…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…reded…red…red…red…red…red…red…red…red…red…na…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…pewno…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…w…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…niebycie…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…półżywy…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…reded…red…red…red…red…red…red…śnię…red…red…red…red…red…red…red…red…śnię…red….rred…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…śnię…red…re…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red…red.   GRAHAMOZA
    • @Stracony młodszy, 30 +, z duszą, pogodą i umysłem:) patrzył na ludzi starszych, bajka człowiek:) większość wracała z wakacji z rodzinami albo z sanatorium:) z powołaniem człowiek:) pociąg jechał do Suwałk:)podróż długa dla niektórych:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...