Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nerwy okrajały słońce
niebo starannie zwiastowało falowanie włosów
srebrny zegarek na ręku kształtem pasożyta podchodził pod nieśmiałe gardło -
jemioła wszystkich godzin -- wymuszała podział
na moment odpoczynku i lśniące wskazówki

doliczyłeś dzieje
wiązałeś je nieprzebranymi włóknami na głowie
wyrzucałeś ze szuflad schowanych za okiem

kiedyś odpoczniesz razem z oknem
policzysz całe światło - zabierzesz je oknu
wypuścisz kłótnię pojęć między rozciągnięciem a ścinaniem bytu
na rozległe lewady gdzie kolor się staje obłędem i grobem

czas w tobie odpocznie

Opublikowano

"krótka historia o obłędnym życiu"


nerwy plazmą w słońcu
niebo pełne zwiastujących włosów
zegarek pasożyt tyka w gardło
jemioła godzin wymusza podział
na moment odpoczynku wskazówki

doliczyłeś dzieje
nieprzebranymi włóknami na głowie
z szuflad schowanych za okiem

kiedyś odpoczniesz razem z oknem
policzysz światło zabierzesz je
wypuścisz kłótnię pojęć między ścinany bytu
na głodne lewady* gdzie kolor staje się obłędem
i grobem

czas w tobie odpocznie


* kanały wodnye do transportowania wody deszczowej


- Bronku pozwolisz ? tak to sobie na swojej strunie, do odbioru nakojarzyłem..
(koniec rewelacyjny nie do obalenia !)

poz Ran

Opublikowano

"O obłędzie"

Coś Ci się przyśniło
Marku Antoniuszu
Przecież myśli twych nie znamy
Dobry człowieku bezczynności
Nie nakarmisz ludzi snami
Którzy nie rozumieją Twojej wolności
Przecież tylko na faktach się znamy
Często zapominając o w twym sercu
schowanej dziecięcości.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...