Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak, teraz wierszem będziesz
gdy ja ślepy i niemowa
pocięty na witrażu
postrzępiony na falowanym oknie
wiatrem czerwonych księżyców

Rozmazany za szkłem –
- pastelową sprośną kreską
rozwiany po umysłach
zatrutą historią o zdradzie

Kto wierszem jest
temu bóle pisane.
Gdy ty czujesz i ja czuję
wspólnie zabolimy
zatopieni w jesienno mroźnych
pościelach przejrzałych.

Ręce naderwane od pokuty
oddechy zakrztuszone ciężkim kazaniem
i gdy kocham a ty cierpisz
z piórem konam w ręce papierowej
nie strawimy siebie oburęcznie.
Przepraszam
wierszem Jesteśmy

Opublikowano

Pierwsza zwrotka i część drugiej są jak nadrealistyczne malowidło. "Falowane okno" i "czerwone księżyce", "postrzępiony wiatrem czerwonych księżyców". Czerwień jako krzyk, gniew? A księżyce? Rozumiem je jako iluzję, nieprawdę, czyli idąc tą ścieżką- "postrzępiony", potępiony niesprawieldliwie?
Nie pasuje mi "pastelowe" przy "sprośną". Za łagodne są kolory pastelowe.
Dwa ostatnie wersy drugiej zwrotki bardzo dobre, jak dla mnie. W nich znajduje się powtórzenie przenośni z "czerwonymi księżycami" w 1 zwrotce. Czyli oskarżony niesłusznie o zdradę.
Dalsza część to dla mnie opis dwójki bardzo podobnych do siebie pod względem wrażliwości ludzi, może nawet za podobnych- "nie strawimy siebie oburęcznie".

podoba mi się
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do piosenki:     Ona myśli wciąż, ma nadzieję Lecz ja wiem, że to sucha woda A to co się wokół mnie dzieje To zło – taka już ma uroda   Więc rzuciłem słowo jedno, dwa A w jej sercu wciąż trwa   Padnie niejeden mur, niejeden sen O miłości sen – nic więcej Dużo dziś rozumiem, mniej wiem I nie wiem czy gorzej to, czy lepiej   Życie niepoznane i trudne Roiłem kiedyś – więcej nawet Dla mnie te słabości nudne Teraz mam – tajemny wet za wet   I wkrada się miłość, wkrada zło Taki jestem – to moje dno   Padnie niejeden mur, niejeden sen O miłości sen – nic więcej Dużo dziś rozumiem, mniej wiem I nie wiem czy gorzej to, czy lepiej   O sercu marzę – szukam jednego Ufam, że będzie czekać – nie zgaśnie Zbyt dużą mam siłę – co z tego? Wszystko przez te sny, te baśnie   One nocą śnią się i śnią Zraniłem siebie, bardziej ją   Padnie niejeden mur, niejeden sen O miłości sen – nic więcej Dużo dziś rozumiem, mniej wiem I nie wiem czy gorzej to, czy lepiej
    • @Zbigniew Polit Naiwny materializm. To czego nie widać "gołym okiem" nie istnieje? Prądu w kontakcie też nie widać, a wystarczy włożyć dwa palce żeby go poczuć. Promieni roentgena też nie było widać, a istnieją. Nadfioletu też nie było widać, a istnieje. Podczerwieni też nie było widać, a istnieje... . Prawdziwy, sensowny racjonalizm to racjonalizm transcendentalny, metafizyczny, motor prawdziwego postępu naukowego.
    • @Poet Ka ... jesteśmy szybą  przez nią świat oglądamy  nawet wtedy  gdy się  do niego zbliżamy    siedzę obok  na okno patrzę  może tam  ciebie zobaczę  a ty kawę przy mnie pijesz  swoimi  myślami żyjesz  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Bardzo ładny wiersz  Na szczęście obecność może rozpocząć się w dowolnym momencie i zacząć mierzyc wspólne momenty
    • O tym forum dowiedziałem się od AI, która przysięgała mi, że jest to największe i najbardziej cenione  forum literackie w kraju. Czy w związku z tym, jako członek, mam obowiązek wstawiania tu cyklicznie swoich prac? Bo przyznam się bez nagonki, że wobec miernego zainteresowania tym co tu pokazuję, za bardzo mi się nie chce. ;) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...