Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zaczynamy meczem w siatkówkę
czyści chłopcy na przestrzeni świtów

cegły chłoną wolność
imiona jak psie gówno stygną w piachu

tylko pieniądze i zasmarkane nosy
napotykają obcasy blond piękności

małe nadzieje wśród czarnych grzyw
warkocze palców w pułapce miasta

anioły tańczą rytmem karabinów
w telewizji Suzin reklamuje okulary

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




:))))))))))))))
i Ty to pamiętasz????????? Rafał???????
dobre, podoba się bardzo!
;D
moja lepsza połówka wciąż mi powtarza że mam wybiórczą pamięć;)
dziękuję za czas i czytanie
pozdrawiam
r
Opublikowano

Nie wiem, czy to nie Suzin zapowiadał "Kolumbów"?
Tak zaczynał się każdy odcinek serialu - meczem w siatkówkę,
imiona i pseudonimy też były.
A Ametyst - wiesz co to?
:)
fajne - faktycznie przypomniałeś dwie "epoki"

Opublikowano

Oszczędność słów karze pogłówkować... każdy kolejny fragment może być początkiem jakiejś historii, to jakby wyrwane epizody...
które można sobie "doopowiedzieć", całość włożona pomiędzy dekady, czuć to, podoba mi się.
Film oczywiście zaliczony.
Pozdrawiam... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Jacku, daje się ubrać, tylko trzeba mieć oczy, które to widzą. Trwa to chwileńkę, tyle co zachwyt. Dobrej nocy :)  
    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...