Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kocie oczy widzą w nocy
wszystko jak za dnia
już na mur cień koci wskoczył
przeleciała ćma

przeciągnęło się mrukliwie
latarkami dwiema
to spojrzenie dla którego
noc tajemnic nie ma

miejskie kąty i zaułki
zna kot bardzo dobrze
przez piwniczne okno wskoczy
grzbiet o komin otrze

bije zegar na ratuszu
światła okien zgasły
a na niebie gwiazdka mruga
księżyc świeci jasny

śpi już prawie całe miasto
mała myszka w norce śpi
a kot cicho stąpa
pod tej myszki drzwi

oj ! ty myszko mała myszko
lepiej zostań tam
jeśli tego nie usłuchasz
pójdziesz w koci tan

oj! ty kocie zwinny kocie
masz ty drogi swoje
kiedy rano dam ci mleczko
może mi opowiesz ?

Opublikowano

Mam mieszane uczucia, czy ten dział. Jako wiersz dla dzieci, czemu nie ... ale wybija mnie z rytmu, gdy czytam kilkanaście tekstów, jeden po drugim. Wtedy ta tematyka i forma wypada słabo tutaj.

Opublikowano

Ja mam na półce kilkanaście tekturowych gówien (przepraszam, ale inaczej tego nie mogę nazwać), które podobno są bajkami dla dzieci. Podobno, bo pomijając cenę, w środku nieuctwo kłóci się z kalectwem. Nie będę teraz łaził do dziecinnego i szukał cytatów, aczkolwiek mam wrażenie, że niektórzy wydawcy i autorzy zarabiają sobie parę ładnych groszy - oszukując dzieci.

Ale dość prywaty - przeczytałem bajkę - jest dobrze i składnie napisana, do poduszki całkiem przyjemnie by się ją przeczytało. Czasem dorosły bierze górę (1 i 2 strofa za ciężka), a dzieci muszą mieć jasną i prostą akcję. Polecam nieśmiertelnego Tuwima i Brzechwę (nie znalazłem nic lepszego od ich wierszy dla dzieci),ale wrażenie pozytywne.

Pozdrawiam

PS - sam teraz tworzę piosenki dla dzieciaków i idzie mi jak po grudzie ;)

Opublikowano

Napisałam 14 wierszy - tekstów do piosenek na zamówienie dla pewnego kompozytora , ale na razie cisza , jeden z nich dałam , aby poznać opinię wytrawnych poetów, pewnie , że to nie ten dział, ale dla dzieci jest pisać nawet trudniej niż dla dorosłych. Tuwim , Brzechwa to mistrzowie , no ale cóż , czy to oznacza , że nie możemy się pokusić o własne próby?

Oto jeszcze jedna z nich

Tęcza , to fizyka optyczne zjawisko
Słońce i deszcz i to wszystko
A jednak nie do wiary
To chyba jakieś czary
Że tak niebo kolorowieje
Zielono, żółto, niebiesko
Wielobarwna wstęga
Z jednego krańca na drugi sięga
A ja stoję zapatrzona
Pięknem tęczy urzeczona
Choć to tylko fizyka
Optyczne zjawisko
Słońce i deszcz i to wszystko

Pozdrawiam wszystkich Kredens

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W izbie ciemnej, gdzie dym pod strzechą się snuje, Gdzie piec od dawna już ciepła nie daje, Siedziało dziecko — tak ciche, że ledwie się czuje, Jakby i ono w cień domu wsiąkało po trochu.   Nie płakało już — łzy wyschły prędzej niż siły, Nie wołało — bo któż by je słyszeć tu miał? Tylko patrzyło, jak myszy po kątach chodziły, I liczyło dni głodem, co wracał jak żal.   Matkę wynieśli — pamiętała ludzi i ciszę, I ziemię, co spadła na wieko z głuchym odgłosem, Ojciec odszedł — czy wróci, czy zginął gdzieś w świecie — Nie pytała. Zbyt wcześnie pojęła już los ten.   Chodziła potem po progu, po błocie, po śniegu, Do drzwi obcych — z rękami zbyt lekkimi, pustymi: „Dajcie chleba…” — szept cichy, jakby ze wstydu, z lęku, Lecz drzwi się zamykały. I milczano nad nimi.   A gdy przyszła noc jedna — jak wszystkie, a cięższa — Bo mróz szczypał ostrzej, a wiatr był jak nóż, Usiadła przy murze, gdzie ściana od wiatru ją strzegła, I skuliła się cicho, nie doczekała zórz.   Nazajutrz ktoś rzekł tylko: „Zmarzło biedactwo…” Ktoś inny przeżegnał się szybko i odszedł do pracy. Ktoś trzeci przykrył ją płótnem — bez słów, bez świadectwa — Bo takich jak ona nie liczy się w świecie.   I tylko ślad drobnych stóp w śniegu jeszcze został, Lecz i ten wiatr zawiał — i nie ma już nic. Tak kończą dzieci nie przez wolę Boga — Lecz przez ludzi, co patrzą — i mijają jak nic.
    • @KOBIETA no ja nie mam:) @KOBIETA mam sezamki :)
    • jesteście niepoprawni :-)(
    • @FaLcorN  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Nata_Kruk   Bardzo poruszający wiersz. Trafnie oddaje ten słodko-gorzki ciężar naszej historii, który wszyscy w sobie nosimy. Końcówka z "twarzami false" zostawia z mocnym niepokojem o to, co dopiero przed nami. Daje do myślenia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...