Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"człowiek nie staje się twórcą
z dnia na dzień
twórca też był kiedyś człowiekiem" Grażyna Kudła "Reżyserka"

Oryginał www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=124955

Pracujący Psycholog remake

Myślałem że jestem leniem
ktoś stwierdził że pokoleniem
całkiem straconym bez pracy
ja odpowiadam że tacy

pesymiści co wciąż myśli
czarne głoszą nie nie ziści
się ich wizja bezrobocia
mówi to psycholog chociaż

było nas na roku trzystu
mam już kasę pracę wszystko
powiem wam gdzie jak nie wiecie
na kasie w supermarkecie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dziękuje Panie Biały. Myślę że trafiłeś w sedno. Ja tłumaczyłem sobie że wiersz jest "słodko gorzki" bo bohater ma pracę ale taką którą mało kto chce wykonywać. Ale tak naprawdę można to odebrać tak jak Ty. Że puenta nie jest dostatecznie wyrazista, nie nadaje jednoznacznego kierunku i przez to jest bylejaki.

Czy gdybym zmienił Puentę na inny zawód bardziej jednoznaczny czy wtedy wiersz byłby lepszy, czy może cała jego treść jest bylejaka (co też zrozumiem, bo każdy może mieć swoje zdanie)?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





hehehehhe, dobre! ja się zastanawiam jak opisać ten stan, dzieciactwo czy niedojrzałość emocjonalna pisacza? ha!;)

ps. ten tekst nie jest poezją, proszę wrócić do źródeł, do warsztatu;)

Winny się tłumaczy, więc zamilknę. Dzięki za uwagę, daje do myślenia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie ocenię merytorycznie, ale temat gorzki i prawdziwy.
czy telemarketer czy kasa...to syf , dla tego co po studiach, bez znajomości i kasy. nie każdy ma predyspozycje do zakładania własnej firmy.
pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...