Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dokładnie - proszę przypomnieć to swoim kilkunickowym wielbicielom.
A swoją drogą - straszenie mafią na PW? Jakieś szczegóły poproszę.
Rif Notsel, Elf OK i FIRLESTON to jedna i ta sama osoba. Jak skrytykowałem wiersz Rifa, to pojawił się Elf OK, który tego wiersza bronił! Nie żartuję. Dałbym dowód, ale Rif skasował większość swoich wierszy zaraz po tym, jak zacząłem się z nim kłócić. Tu znalazłem jego jeden wiersz: www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=124068#dol Spójrz, kto jest pierwszym komentatorem. Oczywiście - Libra Send. Ifziemy dalej. Libra Send nie ukrywa, że zna B.A.C. Storka. Oboje się zawsze komplementują. Do ich grona dołącza (założony przed paroma dniami) nick - Toronto. Co ich wszystkich łączy? Henryk Bukowski! Toronto przyznaje, że jest tutaj ze względu na Henia. Jego słowa: "Na tym forum jestem jedynie ze względu na Henia Bukowskiego...". Źródło: www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=125621#dol
Wracając do Rifa. Oto jego strona internetowa: www.wierszepoezjaamatorska.blogspot.com/
Po prawej stronie nieco niżej strony (trzeba zjechać) spójrz na obserwatorów strony: niejaki Darek i Jacek Baprawski. Wiesz, kim jest Jacek Baprawski? To heniu bukowski! Sam się do tego przyznał pod tym wierszem: www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=125413 Sprawdź przedostatni jego komentarz. A ten tajemniczy Darek to chyba też Rif Notsel, ponieważ kiedy z nim gadałem na e-mailu, to był podpisany właśnie tym imieniem. Możliwe, że jest i heniem bukowskim, ma parę kont nie tylko na poezji.org, ale również na innych stronach. I dla ułatwienia powiązał swoje konta obserwacjami, żeby z jednego bloga z łatwością przechodzić do drugiego.

Michał, ja nie wiem, co tu się dzieje! Albo jedna osoba, dwie, trzy osoby natworzyły dziesiątki kont (ja doszedłem tylko do tylu, ale ile tego jest naprawdę?), albo mamy tu prawdziwą klikę grafomanów. I to mnie się zarzuca, że tworzę TWA! Noż, ludzie! Ja z islamiciem, który był tu wymieniony, spierałem się nie raz i nie dwa. Każdy może to sprawdzić (dla tych, co nie wiedzą, islamic to dawniejszy ledwo.głupi).

A co do straszenia mafią - otóż Rif Notsel miał się ze mną bić :) Straszył mnie, żebym sobie już nagrobek szykował. W jednym z maili (mam go zapisanego, więc mogę rzucić screena) napisał mi: "Mokotów już cię szuka, chłopczyku". Gdy mu napisałem, że to groźby karalne, wieczorem odpisał mi, że był w kościele i mnie przeprasza. Nie pluję na wyciągniętą rękę, więc i ja jego przeprosiłem za głupoty, które wypisywałem. No ale - jako że mam podejrzenie, że ta osoba nadal tu działa pod innymi nickami - wyciągam sprawę na wierzch.

Przy okazji - Michał, jak masz moc, to dawaj bany nie tymczasowe, ale dożywotnie, bo tej plagi multikont nigdy się nie pozbędziesz.

Wybaczcie chaotyczny wpis, ale emocje, sami rozumiecie... :)

PS Jeszcze jedna rzecz - na blogu, do którego dałem linka, Rif miał swoje zdjęcie, ale po tym, jak zaczął się ze mną kłócić, zamienił je na zdjęcie cienia (prawdopodobnie nie jego). Chłop miał na oko 40 lat. Mam jego zdjęcie zapisane na dysku. Przeciętny gość, wyglądał raczej poważnie, a taką dziecinadę on i jego kompani odwalają na tym portalu. I jeszcze innych oskarżają o kliki. Ha, ha, ha.


Ja również pytam co się tutaj dzieje!!!! To karygodne i niedopuszczalne. Informuję, że złożę oficjalną skargę do Administratora tego portalu kimkolwiek on jest jeśli nadal będzie dochodziło do takich sytuacji.
Dlaczego w miejscu przeznaczonym na komentarze do wiersza toczy się dyskusja na tematy dotyczące administrowania tym portalem i w dodatku oczernia się moją osobę mieszając ją w jakieś faktyczne lub wyimaginowane afery.
Tak, znam Pana Storka, tak jak Pan Krzywak zna Pana Sojana i parę innych osób z tego portalu i również Ci Państwo, jak to pisze Pan Amorrozzo "komplementują się" i wtedy jest wszystko OK TAK? Inne zasady dla jednych inne dla drugich?
Nie znam żadnej z pozostałych "wytkniętych" osób.
Komentowałam wiersze tych Panów, jak i wielu innych osób, ponieważ mam do tego prawo i chyba po to ten portal został stworzony - a może jednak nie?
Może jego cel jest zupełnie inny?
Pan Krzywak w swoich wypowiedziach i komentarzach kpił na temat osób, które dopatrywały się jakichś afer tutaj. Może jednak Panie Krzywak te domniemania były słuszne, ponieważ to co dzieje się w tej chwili przekracza ludzkie pojęcie, a Pan sam również przyłożył do tego rękę.
Jeśli dzieje się źle, to za taki stan rzeczy jest odpowiedzialny ten kto ma nadzór nad tym portalem.
Być może również, te wszystkie wulgaryzmy, chamskie zachowania, prowokacje mają na celu zdyskredytowanie osób niepożądanych tutaj w oczach innych czytelników w tej sytuacji wszystko już jest możliwe.
Zamiast normalnego kulturalnego Forum spotykamy się z paranoją.
A może chodzi o zwiększenie zainteresowania tym portalem i stąd te idiotyzmy.
Od kiedy zalogowałam się tutaj próbowałam wpłynąć na kulturę komentarzy i relacji. Odpowiedzią były drwiny i kpiny ze mnie osobiście i z moich wierszy, zresztą nie tylko.
Oto mamy efekt. Powinni być Panowie z siebie zadowoleni.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A heniek to przypadkiem nie ty? Bo teraz to już nie ma nic pewnego. Wszystkie siedem czy osiem wymienionych przeze mnie nicków to klika grafomanów. Znacie się, głaszczecie, i stajecie grupą w obronie każdego gniota, którego stworzycie.

Teraz czekam aż zaatakuje mnie kolejny nick stworzony przed czterema dniami. To twój styl heniu, toronto, B.A.C., Elfie OK, firlestonie, rifie notselu i jak tam się jeszcze zwiesz.

;) Amerrozzo, gdy lud nie ma co robić, przeprowadza akcje destrukcyjne. Prawda jest taka, że mam w dupie czy komuś się nudzi i się wygłupia, czy się wygłupia na poważnie (o zgrozo). Mniejsza konkurencja wśród poetów, to większa szansa na naszego Nobla...

ps: wiersz marniutki
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Rif Notsel, Elf OK i FIRLESTON to jedna i ta sama osoba. Jak skrytykowałem wiersz Rifa, to pojawił się Elf OK, który tego wiersza bronił! Nie żartuję. Dałbym dowód, ale Rif skasował większość swoich wierszy zaraz po tym, jak zacząłem się z nim kłócić. Tu znalazłem jego jeden wiersz: www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=124068#dol Spójrz, kto jest pierwszym komentatorem. Oczywiście - Libra Send. Ifziemy dalej. Libra Send nie ukrywa, że zna B.A.C. Storka. Oboje się zawsze komplementują. Do ich grona dołącza (założony przed paroma dniami) nick - Toronto. Co ich wszystkich łączy? Henryk Bukowski! Toronto przyznaje, że jest tutaj ze względu na Henia. Jego słowa: "Na tym forum jestem jedynie ze względu na Henia Bukowskiego...". Źródło: www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=125621#dol
Wracając do Rifa. Oto jego strona internetowa: www.wierszepoezjaamatorska.blogspot.com/
Po prawej stronie nieco niżej strony (trzeba zjechać) spójrz na obserwatorów strony: niejaki Darek i Jacek Baprawski. Wiesz, kim jest Jacek Baprawski? To heniu bukowski! Sam się do tego przyznał pod tym wierszem: www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=125413 Sprawdź przedostatni jego komentarz. A ten tajemniczy Darek to chyba też Rif Notsel, ponieważ kiedy z nim gadałem na e-mailu, to był podpisany właśnie tym imieniem. Możliwe, że jest i heniem bukowskim, ma parę kont nie tylko na poezji.org, ale również na innych stronach. I dla ułatwienia powiązał swoje konta obserwacjami, żeby z jednego bloga z łatwością przechodzić do drugiego.

Michał, ja nie wiem, co tu się dzieje! Albo jedna osoba, dwie, trzy osoby natworzyły dziesiątki kont (ja doszedłem tylko do tylu, ale ile tego jest naprawdę?), albo mamy tu prawdziwą klikę grafomanów. I to mnie się zarzuca, że tworzę TWA! Noż, ludzie! Ja z islamiciem, który był tu wymieniony, spierałem się nie raz i nie dwa. Każdy może to sprawdzić (dla tych, co nie wiedzą, islamic to dawniejszy ledwo.głupi).

A co do straszenia mafią - otóż Rif Notsel miał się ze mną bić :) Straszył mnie, żebym sobie już nagrobek szykował. W jednym z maili (mam go zapisanego, więc mogę rzucić screena) napisał mi: "Mokotów już cię szuka, chłopczyku". Gdy mu napisałem, że to groźby karalne, wieczorem odpisał mi, że był w kościele i mnie przeprasza. Nie pluję na wyciągniętą rękę, więc i ja jego przeprosiłem za głupoty, które wypisywałem. No ale - jako że mam podejrzenie, że ta osoba nadal tu działa pod innymi nickami - wyciągam sprawę na wierzch.

Przy okazji - Michał, jak masz moc, to dawaj bany nie tymczasowe, ale dożywotnie, bo tej plagi multikont nigdy się nie pozbędziesz.

Wybaczcie chaotyczny wpis, ale emocje, sami rozumiecie... :)

PS Jeszcze jedna rzecz - na blogu, do którego dałem linka, Rif miał swoje zdjęcie, ale po tym, jak zaczął się ze mną kłócić, zamienił je na zdjęcie cienia (prawdopodobnie nie jego). Chłop miał na oko 40 lat. Mam jego zdjęcie zapisane na dysku. Przeciętny gość, wyglądał raczej poważnie, a taką dziecinadę on i jego kompani odwalają na tym portalu. I jeszcze innych oskarżają o kliki. Ha, ha, ha.


Ja również pytam co się tutaj dzieje!!!! To karygodne i niedopuszczalne. Informuję, że złożę oficjalną skargę do Administratora tego portalu kimkolwiek on jest jeśli nadal będzie dochodziło do takich sytuacji.
Dlaczego w miejscu przeznaczonym na komentarze do wiersza toczy się dyskusja na tematy dotyczące administrowania tym portalem i w dodatku oczernia się moją osobę mieszając ją w jakieś faktyczne lub wyimaginowane afery.
Tak, znam Pana Storka, tak jak Pan Krzywak zna Pana Sojana i parę innych osób z tego portalu i również Ci Państwo, jak to pisze Pan Amorrozzo "komplementują się" i wtedy jest wszystko OK TAK? Inne zasady dla jednych inne dla drugich?
Nie znam żadnej z pozostałych "wytkniętych" osób.
Komentowałam wiersze tych Panów, jak i wielu innych osób, ponieważ mam do tego prawo i chyba po to ten portal został stworzony - a może jednak nie?
Może jego cel jest zupełnie inny?
Pan Krzywak w swoich wypowiedziach i komentarzach kpił na temat osób, które dopatrywały się jakichś afer tutaj. Może jednak Panie Krzywak te domniemania były słuszne, ponieważ to co dzieje się w tej chwili przekracza ludzkie pojęcie, a Pan sam również przyłożył do tego rękę.
Jeśli dzieje się źle, to za taki stan rzeczy jest odpowiedzialny ten kto ma nadzór nad tym portalem.
Być może również, te wszystkie wulgaryzmy, chamskie zachowania, prowokacje mają na celu zdyskredytowanie osób niepożądanych tutaj w oczach innych czytelników w tej sytuacji wszystko już jest możliwe.
Zamiast normalnego kulturalnego Forum spotykamy się z paranoją.
A może chodzi o zwiększenie zainteresowania tym portalem i stąd te idiotyzmy.
Od kiedy zalogowałam się tutaj próbowałam wpłynąć na kulturę komentarzy i relacji. Odpowiedzią były drwiny i kpiny ze mnie osobiście i z moich wierszy, zresztą nie tylko.
Oto mamy efekt. Powinni być Panowie z siebie zadowoleni.

Obawiam się, że odwracanie kota ogonem nie pomoże. Za to z jednym się zgodzę - takie zachowanie jest niedopuszczalne. Próby wpłynięcia Pani na kulturę tego forum są naprawdę bacznie obserwowane i odpowiednie działania są wdrażane.
Oczywiście skarga na "Toronto", który jako pierwszy zboczył z toru i podjął się komentowania komentatora zostaje przyjęta. Proszę czuwać!
Opublikowano

Pani Libro ma pani wspaniałe intencje, (piękne wypowiedzi, pełna kultura, bez zawiści i emocji) ale one pasują bardziej do Szkoły Podstawowej, Gimnazjum czy Liceum. Ale z drugiej strony jeśli uczeń napisze słabo sprawdzian do dostaje złą ocenę i tak jest tutaj. Tylko problem polega na tym, że w tym przypadku zbiera się grupa słabych uczniów, którzy wprowadzają bunt, że ich klasówki są pięknie napisane (bo przecież pięciu czy sześciu kolegom się to spodobało) i w taki właśnie sposób wprowadza się niepotrzebne emocje. Najpierw trzeba mieć trochę dystansu i świadomość na jakim się jest poziomie, żeby wklejać wiersze do działu Z.

p.s a wiersz jest słaby ze względu na powielane klisze, braki warsztatowe, a podjęty temat został przedstawiony w bardzo oczywisty sposób. Można rzec przeczytałem zapomniałem
pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Pana komentarz, nazwijmy merytoryczny, sprowadza się do "ps." - przyjmuję go jako Pana zdanie i opinię do której każdy ma prawo.

Co do reszty wypowiedzi. Polecam Panu przeczytanie ciekawego komentarza "egzegety" czyli Pana Wiktora Mazurkiewicza na Forum dyskusyjnym w przedostatnim zamieszczonym tam poście. Szczególnie proszę zwrócić uwagę na wątek poruszający kulturę wypowiedzi i dlaczego jest to tak istotne.

Co do poziomu wierszy.
Odkąd pamiętam zawsze poezja była w kręgu moich zainteresowań, dlatego starałam się dociec przyczyny, dla której coraz więcej osób od poezji ucieka.
Zadawałam wielokrotnie to pytanie i najczęściej słyszałam odpowiedź: lubię wiersze dawnych poetów, ale współczesna poezja to niezrozumiały bełkot, to nie dla mnie.
Zaznaczam, że podobnie wypowiadali się ludzie w różnym wieku, wykształceni, oczytani i o wszechstronnych kulturalnych zainteresowaniach. Czy sądzi Pan, że mniej więcej 80% naszego społeczeństwa to przygłupy, tylko dlatego, że uważają współczesną poezję za niestrawną?

Podstawą relacji międzyludzkich jest tolerancja i akceptacja faktu, że myślimy inaczej, oceniamy inaczej, czujemy inaczej, mamy różne gusty i potrzeby. To co dla Pana jest świetne dla mnie może być nie do przyjęcia i odwrotnie. Ani Pan ani ja przez to nie stajemy się gorsi lub lepsi.

Dla mnie wiersz nie istnieje sam w sobie, poprzez wiersz widzę osobę, która go napisała - człowiek jest ważny, a nie słowa. Był jakiś powód dla którego konkretny wiersz powstał, jest on wynikiem przeżyć, przemyśleń. Jeśli autor miał odwagę i zechciał podzielić się ze mną swoimi emocjami, nawet jeśli zrobił to wg mnie nieudolnie, to doceniam sam fakt, że zostałam jako czytelnik "wpuszczona" do jego wewnętrznego świata i nie zamierzam deptać go buciorami.

Oczywiście wiersz może spodobać się lub nie, mogę akceptować tok myślenia autora lub mieć inne spojrzenie, forma i styl mogą mnie urzec, zniechęcić, albo pozostawić obojętną lecz nie oznacza to, że wiersz jest zły lub dobry tylko dlatego, że mnie nie odpowiada. Ktoś inny może się nim zachwycić.

Sądzę, że nie jest Panu obce malarstwo Nikifora. Realizował się w tym co kochał chociaż tak wiele osób kpiło z niego i było nastawionych negatywnie. Być może nikt nie zainteresowałby się jego pracami, gdyby nie jeden człowiek Roman Turyna, który w Niego uwierzył i zachwycił jego pracami. Takich przykładów jest mnóstwo. Wszystko jest względne.

Dysponujecie Państwo możliwością głosowania na "nie" - proszę więc wyjaśnić dlaczego tak bardzo zwalczacie tych, którzy wg opinii "elity" tego Forum nie powinni zamieszczać wierszy w dziale "Z"?
Czy dlatego tak się dzieje, ponieważ mimo wszystko sporo ludzi czyta te "złe" wiersze i o zgrozo być może podobają się?
No bo jeśli nie to jest powodem takiego zachowania, to co nim może być?
Wolałabym nie posądzać Państwa o bezinteresowną złośliwość.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Pana komentarz, nazwijmy merytoryczny, sprowadza się do "ps." - przyjmuję go jako Pana zdanie i opinię do której każdy ma prawo.

Co do reszty wypowiedzi. Polecam Panu przeczytanie ciekawego komentarza "egzegety" czyli Pana Wiktora Mazurkiewicza na Forum dyskusyjnym w przedostatnim zamieszczonym tam poście. Szczególnie proszę zwrócić uwagę na wątek poruszający kulturę wypowiedzi i dlaczego jest to tak istotne.

Co do poziomu wierszy.
1) Odkąd pamiętam zawsze poezja była w kręgu moich zainteresowań, dlatego starałam się dociec przyczyny, dla której coraz więcej osób od poezji ucieka.
Zadawałam wielokrotnie to pytanie i najczęściej słyszałam odpowiedź: lubię wiersze dawnych poetów, ale współczesna poezja to niezrozumiały bełkot, to nie dla mnie.
Zaznaczam, że podobnie wypowiadali się ludzie w różnym wieku, wykształceni, oczytani i o wszechstronnych kulturalnych zainteresowaniach. Czy sądzi Pan, że mniej więcej 80% naszego społeczeństwa to przygłupy, tylko dlatego, że uważają współczesną poezję za niestrawną?


Podstawą relacji międzyludzkich jest tolerancja i akceptacja faktu, że myślimy inaczej, oceniamy inaczej, czujemy inaczej, mamy różne gusty i potrzeby. To co dla Pana jest świetne dla mnie może być nie do przyjęcia i odwrotnie. Ani Pan ani ja przez to nie stajemy się gorsi lub lepsi.

2) Dla mnie wiersz nie istnieje sam w sobie, poprzez wiersz widzę osobę, która go napisała - człowiek jest ważny, a nie słowa. Był jakiś powód dla którego konkretny wiersz powstał, jest on wynikiem przeżyć, przemyśleń. Jeśli autor miał odwagę i zechciał podzielić się ze mną swoimi emocjami, nawet jeśli zrobił to wg mnie nieudolnie, to doceniam sam fakt, że zostałam jako czytelnik "wpuszczona" do jego wewnętrznego świata i nie zamierzam deptać go buciorami.

Oczywiście wiersz może spodobać się lub nie, mogę akceptować tok myślenia autora lub mieć inne spojrzenie, forma i styl mogą mnie urzec, zniechęcić, albo pozostawić obojętną lecz nie oznacza to, że wiersz jest zły lub dobry tylko dlatego, że mnie nie odpowiada. Ktoś inny może się nim zachwycić.

Sądzę, że nie jest Panu obce malarstwo Nikifora. Realizował się w tym co kochał chociaż tak wiele osób kpiło z niego i było nastawionych negatywnie. Być może nikt nie zainteresowałby się jego pracami, gdyby nie jeden człowiek Roman Turyna, który w Niego uwierzył i zachwycił jego pracami. Takich przykładów jest mnóstwo. Wszystko jest względne.

Dysponujecie Państwo możliwością głosowania na "nie" - proszę więc wyjaśnić dlaczego tak bardzo zwalczacie tych, którzy wg opinii "elity" tego Forum nie powinni zamieszczać wierszy w dziale "Z"?
Czy dlatego tak się dzieje, ponieważ mimo wszystko sporo ludzi czyta te "złe" wiersze i o zgrozo być może podobają się?
No bo jeśli nie to jest powodem takiego zachowania, to co nim może być?
Wolałabym nie posądzać Państwa o bezinteresowną złośliwość.

1) Droga Pani, to oznacza ni mniej, nie więcej, że niektórym się nie chce szukać i po prostu przestają czytać po paru zaledwie tomikach wierszy. Mnie też się nie wszystko podoba, ale po to Bozia dała nam rozum i możność "intelektualnej wędrówki", żeby wciąż poszukiwać. Poza tym skąd to 80% Pani wzięła? Zgodnie ze statystykami w ogóle książki czyta od 30 do 50% z czego odsetek czyta poezję. Większość to lenie i minimaliści. Jak się nie chce myśleć nad interpretacjami, to się sięga po rzeczy czytelne, miałkie, pseudo-romantyczne.

2) Pani wybaczy, ale takiej bzdury dawno nie słyszałem. W poezji liczą się przede wszystkim słowa i zdolność przedstawienia swoich przeżyć w taki sposób, żeby nadać wierszowi wartość ARTYSTYCZNĄ oraz ESTETYCZNĄ. Powtarzanie wytartych frazesów to domena pamiętników nastolatek. Chyba celuje Pani wyżej? Uwielbiam wiersze o miłości, przeszłości, nostalgii, wspomnieniach, ale na Boga nie tak tak łopatologiczne. Pani broni albo swój brak talentu, albo brak woli do rozwijania swoich umiejętności.

3) Jak się pisze od siebie dla siebie, to się chowa teksty do szuflady. Jak się publikuje coś na forum, to się sygnalizuje, że ma się coś do powiedzenia. Pani na razie nie ma. Pani prywatne uczucia bez oryginalnych, poetyckich środków wyrazu czytelnika zupełnie nie interesują. I tu znowu pojawia się fundament poezji jako takiej - liczą się słowa. Skończmy z kultem amatorów i pseudo-indywidualizmu. Nie każdy ma coś ciekawego do powiedzenia i nie każdego warto słuchać. Proszę sięgnąć po współczesną poezję i dostrzec różnice między "krwawiącym sercem", które wzbudza uśmiech politowania, a poezją działającą podskórnie, w małych gestach, drobnych rzeczach, gdzie ból tkwi w każdym wersie, ale nie jest napastliwy, dosłowny, nieznośnie egzaltowany. Metafory, droga Pani, metafory. Nie zasłaniajmy się zniechęceniem do współczesności tylko dlatego, że amunicji w magazynku brakuje i się strzela do tarczy ślepakami.

Do Pani przemyślenia,
Pozdrawiam

EDIT: Oczywiście doceniam Pani kulturę osobistą i proszę nie odbierać moich uwag bardzo personalnie. Rzadko spotyka się osobę, która mimo wszystko nie atakuje od razu ad personam. Pisząc, że nie ma Pani "nic ciekawego do powiedzenia", mam na myśli poetycki przekaz, a nie - "prozę życia codziennego" ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Pana komentarz, nazwijmy merytoryczny, sprowadza się do "ps." - przyjmuję go jako Pana zdanie i opinię do której każdy ma prawo.

Co do reszty wypowiedzi. Polecam Panu przeczytanie ciekawego komentarza "egzegety" czyli Pana Wiktora Mazurkiewicza na Forum dyskusyjnym w przedostatnim zamieszczonym tam poście. Szczególnie proszę zwrócić uwagę na wątek poruszający kulturę wypowiedzi i dlaczego jest to tak istotne.

Co do poziomu wierszy.
1) Odkąd pamiętam zawsze poezja była w kręgu moich zainteresowań, dlatego starałam się dociec przyczyny, dla której coraz więcej osób od poezji ucieka.
Zadawałam wielokrotnie to pytanie i najczęściej słyszałam odpowiedź: lubię wiersze dawnych poetów, ale współczesna poezja to niezrozumiały bełkot, to nie dla mnie.
Zaznaczam, że podobnie wypowiadali się ludzie w różnym wieku, wykształceni, oczytani i o wszechstronnych kulturalnych zainteresowaniach. Czy sądzi Pan, że mniej więcej 80% naszego społeczeństwa to przygłupy, tylko dlatego, że uważają współczesną poezję za niestrawną?


Podstawą relacji międzyludzkich jest tolerancja i akceptacja faktu, że myślimy inaczej, oceniamy inaczej, czujemy inaczej, mamy różne gusty i potrzeby. To co dla Pana jest świetne dla mnie może być nie do przyjęcia i odwrotnie. Ani Pan ani ja przez to nie stajemy się gorsi lub lepsi.

2) Dla mnie wiersz nie istnieje sam w sobie, poprzez wiersz widzę osobę, która go napisała - człowiek jest ważny, a nie słowa. Był jakiś powód dla którego konkretny wiersz powstał, jest on wynikiem przeżyć, przemyśleń. Jeśli autor miał odwagę i zechciał podzielić się ze mną swoimi emocjami, nawet jeśli zrobił to wg mnie nieudolnie, to doceniam sam fakt, że zostałam jako czytelnik "wpuszczona" do jego wewnętrznego świata i nie zamierzam deptać go buciorami.

Oczywiście wiersz może spodobać się lub nie, mogę akceptować tok myślenia autora lub mieć inne spojrzenie, forma i styl mogą mnie urzec, zniechęcić, albo pozostawić obojętną lecz nie oznacza to, że wiersz jest zły lub dobry tylko dlatego, że mnie nie odpowiada. Ktoś inny może się nim zachwycić.

Sądzę, że nie jest Panu obce malarstwo Nikifora. Realizował się w tym co kochał chociaż tak wiele osób kpiło z niego i było nastawionych negatywnie. Być może nikt nie zainteresowałby się jego pracami, gdyby nie jeden człowiek Roman Turyna, który w Niego uwierzył i zachwycił jego pracami. Takich przykładów jest mnóstwo. Wszystko jest względne.

Dysponujecie Państwo możliwością głosowania na "nie" - proszę więc wyjaśnić dlaczego tak bardzo zwalczacie tych, którzy wg opinii "elity" tego Forum nie powinni zamieszczać wierszy w dziale "Z"?
Czy dlatego tak się dzieje, ponieważ mimo wszystko sporo ludzi czyta te "złe" wiersze i o zgrozo być może podobają się?
No bo jeśli nie to jest powodem takiego zachowania, to co nim może być?
Wolałabym nie posądzać Państwa o bezinteresowną złośliwość.

1) Droga Pani, to oznacza ni mniej, nie więcej, że niektórym się nie chce szukać i po prostu przestają czytać po paru zaledwie tomikach wierszy. Mnie też się nie wszystko podoba, ale po to Bozia dała nam rozum i możność "intelektualnej wędrówki", żeby wciąż poszukiwać. Poza tym skąd to 80% Pani wzięła? Zgodnie ze statystykami w ogóle książki czyta od 30 do 50% z czego odsetek czyta poezję. Większość to lenie i minimaliści. Jak się nie chce myśleć nad interpretacjami, to się sięga po rzeczy czytelne, miałkie, pseudo-romantyczne.

2) Pani wybaczy, ale takiej bzdury dawno nie słyszałem. W poezji liczą się przede wszystkim słowa i zdolność przedstawienia swoich przeżyć w taki sposób, żeby nadać wierszowi wartość ARTYSTYCZNĄ oraz ESTETYCZNĄ. Powtarzanie wytartych frazesów to domena pamiętników nastolatek. Chyba celuje Pani wyżej? Uwielbiam wiersze o miłości, przeszłości, nostalgii, wspomnieniach, ale na Boga nie tak tak łopatologiczne. Pani broni albo swój brak talentu, albo brak woli do rozwijania swoich umiejętności.

3) Jak się pisze od siebie dla siebie, to się chowa teksty do szuflady. Jak się publikuje coś na forum, to się sygnalizuje, że ma się coś do powiedzenia. Pani na razie nie ma. Pani prywatne uczucia bez oryginalnych, poetyckich środków wyrazu czytelnika zupełnie nie interesują. I tu znowu pojawia się fundament poezji jako takiej - liczą się słowa. Skończmy z kultem amatorów i pseudo-indywidualizmu. Nie każdy ma coś ciekawego do powiedzenia i nie każdego warto słuchać. Proszę sięgnąć po współczesną poezję i dostrzec różnice między "krwawiącym sercem", które wzbudza uśmiech politowania, a poezją działającą podskórnie, w małych gestach, drobnych rzeczach, gdzie ból tkwi w każdym wersie, ale nie jest napastliwy, dosłowny, nieznośnie egzaltowany. Metafory, droga Pani, metafory. Nie zasłaniajmy się zniechęceniem do współczesności tylko dlatego, że amunicji w magazynku brakuje i się strzela do tarczy ślepakami.

Do Pani przemyślenia,
Pozdrawiam

EDIT: Oczywiście doceniam Pani kulturę osobistą i proszę nie odbierać moich uwag bardzo personalnie. Rzadko spotyka się osobę, która mimo wszystko nie atakuje od razu ad personam. Pisząc, że nie ma Pani "nic ciekawego do powiedzenia", mam na myśli poetycki przekaz, a nie - "prozę życia codziennego" ;)

Nie odbieram Pana uwag personalnie i tylko dlatego podjęłam tę dyskusję, ponieważ mimo różnicy zdań Pana komentarz jest na poziomie.

Proszę zwrócić uwagę, że wszelkie moje wypowiedzi poprzedzam słowami: moim zdaniem, tak uważam itp. Nie narzucam swoich poglądów, ale nie będę kiwała główką jeśli mam inne zdanie na jakiś temat.

To w jaki sposób postrzegane są moje wiersze to sprawa drugorzędna, jeśli ktoś ma ochotę czyta, jeśli nie - nie czyta, bardziej interesuje mnie problem jako taki.
Akurat mnie nie musi Pan zachęcać do poezji, lecz co z tymi pozostałymi? Nie można tłumaczyć braku zainteresowania poezją jedynie lenistwem czytelników, a nawet jeśli tak jest, to może warto zadać sobie pytanie co zrobić, żeby ten stan rzeczy zmienić. Mnie nie jest to obojętne i smuci mnie fakt, że tak wygląda nasza rzeczywistość.

Chyba nie zrozumiał Pan jednak mojej wypowiedzi. Nie twierdzę, że obojętny jest poziom twórczości autora, twierdzę jednak, że nie można wszystkich traktować jedną miarką z bardzo wielu powodów. To temat na osobną dyskusję.
Twierdzę również, że bez względu na to jak autor pisze należy się jemu szacunek jako człowiekowi i nie jest obojętne w jaki sposób wypowiemy swoją opinię.

A co do tych "frazesów". Każdy mimo wszystko wypowiada je inaczej. Tak wiele wierszy napisano na "oklepane" tematy, a jednak nadal czujemy potrzebę poruszania ich i nadal czytelnicy wzruszają się i zachwycają wierszami o miłości, naturze itd. - dlaczego, ponieważ oprócz wyzwań natury intelektualnej potrzebujemy również oddechu.
Co do metafor - uwielbiam je, wszystko jednak ma swoją granicę. Mam wrażenie, że coraz częściej forma przerasta treść.

Owszem bronię, jednak nie siebie, lecz tych, którym podcina się skrzydła i robi wszystko aby zniechęcić ich do realizacji swoich pasji. Być może oceniają siebie na wyrost, być może ich warsztat itd. nie są jeszcze na wystarczającym poziomie, po to jednak są takie miejsca jak to, żeby - tak to postrzegałam - dać szanse ludziom na sprawdzenie się, zachęcić ich do doskonalenia siebie.
Nie sądzę, żeby obraźliwe uwagi w czymś im pomogły. Nie odpowiadam również za sposób organizacji portalu - to problem Administratorów.
Są jednak pewne zasady i regulaminowe, i moralne, które powinny być przestrzegane.

Dużo bardziej niepokoi mnie inna sprawa, że osoby, które z racji swojej pozycji intelektualnej (faktycznej lub być może tylko domniemanej przeze mnie) powinny być zainteresowane utrzymaniem pewnego poziomu kultury na tym Forum nie mają odwagi cywilnej, żeby zareagować na takie zachowania - nabierają wody w usta i milczą.
Opublikowano

A mnie zastanawia fakt, że ktoś zarejestrowany kilka miesięcy temu wprowadza swoje porządki, ustawiając na baczność wszelką opozycje.
Otóż - to forum nie należy do pani i niech się pani zastanowi nad kolejnym swoimi posunięciami, albo po prostu wybierze bardziej odpowiednie miejsce dla siebie.
Tyle w temacie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Witam.
Wpadłem poczytać "wspomnienia" i jak to z wspomnieniami bywa są :silne i te zupełnie rwane i nieistotne.
Kocham poezję za jej nieobliczalność ,"nieograniczalność " , "spontan" ,który bywa wprawdzie poubierany w lepsze lub gorsze "łaszki" ale.. nawet jeśli nagi bywa czasem smakowity.
A tu taka wojna!!!!!!!!!!!!
Moim skromnym zdaniem (powtarzam skromnym) ,po co te wszystkie pseudonimy ,które w dobie internetowej anonimowości komplikują całą sprawę i bywają przejawami najperfidniejszego chamstwa.Czasy niestety zmieniły się na tyle ,że używanie pseud ,nicków - czy jak zwał tak zwał- jest przyczynkiem (tylko) do unikania odpowiedzialności.Jeśli się wstydzisz swojego "pisarstwa" to po co je wciskasz innym?????
To, moje panie i panowie ,jest zdaje się klucz.Jedno nazwisko ,jedno konto i tyle.
A jeśli idzie o wiersze: owszem, spierajmy się ,wytykajmy błędy,małość czy wielkość, pospolitość czy oryginalność ,chwalmy ,gańmy ,nawet kąsajmy-niektórzy tego właśnie szukają ,a przez to forum barwniejsze ,portal poczytniejszy ,emocje pobudzają krążenie w korze mózgowej itd. ,itp.,AAAAAAAAAAAAAALLLLLLLLLLLLLLLEEEEEEEEEEEE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NIE ZAGRYZAJMY SIĘ NAWZAJEM.Na co komu ta jatka ???
I ostatnia sprawa:jeśli chodzi o kliki:były ,są i będą.To cecha ssaków :stadność, w tej czy innej formie.Gorąco pozdrawiam wszystkich ,tych z nazwiska najbardziej :Mariusz Sukmanowski
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witam!Panie Kszywak!a ja ze swej strony prosiłbym o zachowanie,odrobiny dyscypliny:)jako administrator, powinien pan zaświecić przykładem:),skoro pan osądza innych:)!!!

Nie dość że "gniot",to jeszcze uszczypliwość..'pulpetowaty'-bardzo nieładnie :)
Moim zdaniem,to dobry wiersz i nie rozumiem,napastliwości co niektórych osób:),a że z niejakim amarozzo,islamikiem i jeszcze innymi jesteście 'kliką',nie trzeba do wróżki chodzić:)!
Kto nie czytał zapraszam do tematu "Coś ta strona wolno chodzi" ,niejakiego amarozzo i tam jest w pełni ukazane wasze nader 'pożal się boże'-wypowiedzi:) i potraktowanie słowne wykluczonych z forum autorów:))))))Prosiłbym o przemyślenia własnej destrukcyjnej działalności:) (zresztą!!!!),pan tu rządzisz:)i wstyd pański:)

Ja bym cicho siedział gdyby mnie Pan aż tak niewybrednie nie zahaczał; a gdyby Pańskie wpisy istotnie nie wyglądały całkowicie anarchistycznie, może uznałbym wówczas że oddelegowanie autorskiej sugestii o rzekomo destrukcyjnym wpływie wprost do rączek z których się wykluły to jest rzeczywiście szczyt chamstwa i nietaktu. Pomijam już Pańskie insynuacje bo one są praktycznie poniżej wszelkiej krytyki; natomiast zaangażowanie z jakim Pan raczy bronić autorki powyższego wiersza zmusza mnie do podejrzliwości takiej samej jakości, na jaką Pan sam zdolen był się wybić węsząc jakieś urojone koneksje forumowe. Cokolwiek nie powiedzieć o Panu o wierszu wiele więcej powiedzieć także nie można, a ja nawet nie obawiam się już że taka opinia naraz spowoduję lawinowe obruszenie nienagannie kulturalnych i zawsze opanowanych "poetów, których empatia i większa wrażliwość predestynuje do ponadstandardowej dyskusji bezwzględnie grzecznej i kochanej", bo przy Pańskiej kulturze wypowiedzi nie trzeba być wróżką aby wiedzieć że to niechybnie nastąpi. Henryk Bukowski był zwykłym gburem proszę pana, dyslektycznym dysgrafem, i chamem bezpośrednim, a Pańska teoria, wie Pan, na niewiele więcej zakrawa.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka każdy ma swoje lęki, także je mam.  Nie ma się czego wstydzić.  Jeśli chodzi o mój pseudonim, w sensie dosłownym, to wymyślony z dystansem do siebie, trochę z humorem a trochę także właśnie z powodu własnych " mocy" .  Jeśli chodzi o faktyczny wiek, to też nie jest żadna tajemnica  mam 45 lat.  Pozdrawiam i dziękuję za cudowną,  trafną i wierszowaną odpowiedź,  Uściski.
    • @tetu Dziękuję i przesyłam pozdrowienia.  
    • jego żona nie zajmuje miejsca ona się odinstalowuje jak wadliwy sterownik seria wycofana brak części zamiennych i nikt już nie odbiera zgłoszeń kawałek po kawałku wypluwa siebie do zlewu aż w odpływie zbiera się z niej coś na kształt człowieka tylko bez funkcji cofania bez gwarancji bez paragonu który i tak by wyblakł chodzi po domu ciszej niż szept w kostnicy przeprasza powietrze że w ogóle śmie je filtrować przez te swoje chude płuca które mają wydajność zepsutego odkurzacza model który jeszcze udaje że ciągnie jej ciało się nie rozlewa jak jego bebech ono się zwija jak stary paragon z biedronki wyblakły nieczytelny dowód że kiedyś kupiono w niej coś świeżego i już nigdy nie oddano na gwarancję bo nie było gdzie skóra jej wisi na gnatach jak brudna ścierka na płocie zostawiona na promocji której nikt nie wziął nawet za darmo to prześcieradło z hospicjum którego nikt nie zdążył wygotować obciągnięte na kościach tak ciasno że słychać jak wapń trzeszczy pod dotykiem jego wzroku jakby był tarnikiem do drewna certyfikat jakości do użytku domowego śpi tak płytko jakby balansowała na krawędzi nocnika pilnuje żeby nie wsiąknąć w materac bo on by ją rano pomylił z plamą po piwie i próbował zetrzeć tępą stroną noża aż zostałby tylko zapach który nie ma właściciela jej oddech to cienki drut kolczasty ktoś zostawił go pod napięciem żeby kopała go po kryjomu w ten spocony kark kiedy on chrapie w kilku martwych językach naraz jak radio które złapało tylko cmentarze rano zbiera się z podłogi jak rozsypane gwoździe najpierw palec potem rzepka potem reszta złomu składa się w coś co przypomina człowieka ale nie posiada już instrukcji obsługi ani obrazka na pudełku w lustrze nie szuka urody ona tam robi inwentaryzację sprawdza czy szkło jej nie wyrzygało przed świtem czy jeszcze jest tam jakakolwiek plama którą można nazwać twarzą twarz to u niej tylko miejsce po wybuchu którego nikt nie zgłosił na policję bo nie było świadków oprócz niej samej która nie została dopuszczona do zeznań w kuchni stoi jak wyłączona pralka nic nie wiruje tylko czas który się zaciął na jednym programie czeka aż on ją kopnie w bok albo ostatecznie spuści wodę tryb szybki bez wirowania dotyka rzeczy tak miękko jakby miała dłonie z mokrej waty szklanej która drażni wszystko czego dotknie i pyli jej prosto w oczy od samego faktu istnienia kiedy on mówi ona nie słucha słów ona waży ten gruz który mu wypada z pyska razem z okruchami chleba i resztką autorytetu łyka tę flegmę nienawiści jak darmową zupę w przytułku dokładka gratis do wyczerpania zapasów i magazynuje ją pod językiem żeby nie pobrudzić dywanu który on i tak zadeptuje brudnymi stopami i zostawia ją pełną jego je tak precyzyjnie jakby rozbrajała bombę zegarową każdy kęs to ryzyko że nagle zacznie istnieć za bardzo a wtedy trzeba by było coś z tym zrobić a nikt nie ma narzędzi jej ciało pamięta więcej niż on ma w jelitach każde beknięcie każdy zapach niemytych nóg zostaje w niej jak rdza na rurach której nie idzie odszorować nawet przy użyciu siły wyższej jakby była instalacją do przechowywania jego życia certyfikat szczelności nie obowiązuje czasem stoi przy oknie i gapi się w dal aż szyba zaczyna pękać z żenowania mogłaby wyjść po prostu trzasnąć drzwiami ale klamka w niej jest zamontowana odwrotnie do wewnątrz prosto w przełyk i każde otwarcie kończy się dławiącym kaszle a instrukcja jasno zabrania użycia nogi ma lekkie dopóki nie pomyśli o wolności wtedy robią się ciężkie jak beton którym on zalewa ich wspólne dno jakby była fundamentem pod coś co już dawno się zawaliło ale dalej stoi w papierach kiedy ją dotyka ona staje się dwuwymiarowa jest jak naklejka na lodówce którą on próbuje zdrapać paznokciem ale ona tylko bardziej wsiąka w emalię aż staje się częścią urządzenia bez możliwości odłączenia po wszystkim leży nieruchomo i nasłuchuje czy to co w niej tyka to jeszcze serce czy już tylko zapalnik od bomby która nigdy nie wybuchnie bo spóźniła się o całe życie i teraz czeka na zgodę i teraz boi się przerwać mu chrapanie jego żona to usterka odwrotna nie wyciek tylko absolutna próżnia dziura w instalacji świata przez którą nic nie leci bo wszystko co miało wartość już dawno spieprzyło jej jedyna modlitwa syczana prosto w poduszkę "niech mnie nie będzie bardziej niż to kurwa konieczne'' wersja robocza do dalszej redukcji żeby mógł dalej myśleć że jest tu sam ze swoim Bogiem w dresie z wypchanymi kolanami drapać się po bebechu i żreć te zimne resztki podczas gdy ona jest już tylko tasiemcem w jego własnych jelitach który wyjada mu życie od środka aż zostanie z niego tylko pusty dres i zapach starej parówki z biedronki a ona dalej czeka aż to wszystko wreszcie jebnie bez żadnego protokołu zniszczenia bez podpisu bez pieczątki aż zostanie z niego tylko ten pusty dres i odbicie w lustrze które wreszcie rzygnie ich obojgiem prosto w ten pieprzony zlew bez prawa do reklamacji              
    • Pijak w Szczebrze spał na zebrze. Trzask prask i po żebrze.
    • Trochę filozoficznie...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...