Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tylko tkanka tłuszczowa
pod stopami
by móc iść dalej
reszta odjęta
przed oczami pustynia
za nim przeszłość
jaka by nie była
bez znaczenia

w miarę drogi
pokusy by się zatrzymać
usychały
rosła wolność

być stworzeniem
które czuje
głód i pragnienie
i wie o co w tym wszystkim
chodzi

Opublikowano

powrót do pierwotnych, podstawowych potrzeb aby na nowo poczuć radość Istnienia w tym fundamentalnym znaczeniu fizycznym i psychicznym...
niewielu na to stać -
ale pragnienie i wezwanie natury pozostaje i trudno go zagłuszyć - nawet przemówieniami cudotwórcy Tuska...

J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Nie mogę się jakoś jednoznacznie ustosunkować do wiersza, Panie Leszku Północy... z jedej strony widzę w nim drugie dno, ale niedosyt znaczeń prowadzi mnie w ślepą uliczkę. Nie mniej, jest tutaj coś ciekawego, czego w tej chwili nie mogę jeszcze nazwać. Pozdrawiam :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mnie się to bardziej kojarzy z buddyzmem. PL odkrywa, że ten świat to iluzja pustynia. Buddyzm głosi by wyzbyć się wszystkich pragnień jednak jest w nim też miejsce na Bodhisattwe człowieka który doznał oświecenia i widząc, że uwalnia ono od cierpienia decyduje się, że nie spocznie dopóki nie pomoże osiągnąć tego stanu wszystkim innym ludziom. Więc nasz PL który się już uwolnił idzie dalej,z głodem i pragnienie pomocy by inni zrozumieli o co w tym wszystkim chodzi.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mnie się to bardziej kojarzy z buddyzmem. PL odkrywa, że ten świat to iluzja pustynia. Buddyzm głosi by wyzbyć się wszystkich pragnień jednak jest w nim też miejsce na Bodhisattwe człowieka który doznał oświecenia i widząc, że uwalnia ono od cierpienia decyduje się, że nie spocznie dopóki nie pomoże osiągnąć tego stanu wszystkim innym ludziom. Więc nasz PL który się już uwolnił idzie dalej,z głodem i pragnienie pomocy by inni zrozumieli o co w tym wszystkim chodzi.
Ciekawe spojrzenie, dzięki i pozdrawiam. Leszek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Nie mogę się jakoś jednoznacznie ustosunkować do wiersza, Panie Leszku Północy... z jedej strony widzę w nim drugie dno, ale niedosyt znaczeń prowadzi mnie w ślepą uliczkę. Nie mniej, jest tutaj coś ciekawego, czego w tej chwili nie mogę jeszcze nazwać. Pozdrawiam :)
Drugie dno i ślepa uliczka to ryzykowny melanż. Mam nadzieję, że coś się z tego wykluje. Pozdrawiam. Leszek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Właśnie instynkt, Franko. Może na pustyni da się go przywołać, obudzić. To co dzisiaj tak bardzo skomplikowane nabrałoby właściwych wymiarów. Dziękuję i pozdrawiam. Leszek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bezwiednie wie o co chodzi, cała nasza wiedza w końcu da się sprowadzić do jednego mianownika, taką mam nadzieję. Pozdrawiam. Leszek

Trudno mi przyjąć do wiadomości pogląd o wiedzy instynktu. Wiedza, to coś płynnego, poddanego ewolucji, coś z czym można polemizować i targować się w definiowaniu rzeczywistości, w końcu, coś co wcale nie jest niezbędne do życia. Instynkt, to bezwzględny rozkaz, wewnętrzny nakaz, odciśnięta zakodowana pieczęć. Jeżeli instynkt "wie", to tyle, ile wie toczący się po zboczu kamień, o tym, że ma się toczyć ;) Oczywiście można to potraktować metaforycznie ale określenie "wie o co w tym wszystkim chodzi", zakłada jakąś rozleglejszą przestrzeń myślową, niż proste jak sygnalizacja świetlna - tak, nie...
:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @bazyl_prost dzisiaj oficjalnie zakręciłam piec gazowy na letni:)
    • Bereniko... :) dziękuję za zrozumienie.
    • Autorzy: Michał Leszczyński plus AI.   Piosenka nr 37 pt. Oręż obrony   Dzisiaj w chmurnej Warszawie chcą nas opowiedzieć dążą bym przechylił czyjąś którąś jakąś z szal mi tymczasem przelała się w tym czara goryczy czas sięgnąć po długopis, aby się troszkę obronić   Nadzieją mi jest setny wiersz i któraś to piosenka znowu machnę zwroty w arcy ojej kompozycję by wyrazić wcale nie poddane ogromne nie wiem by poprosić dajcie nam wreszcie moce spokoju   Tych mężczyzn maluję jak wielka Frida Kahlo klientów ach przybytków widzę oczyma Lotreka nie palnę ot tak tak i nie westchnę bodaj na nie nie jam przeto kojot, zatem pisarz w dniu pisarzy, twój   Ref. Walczę długopisem i zmagam się tą gitarą słowa idą, rozpościera i rozpływa się melodia obrona moją rutyną na pokojach na blokach na falach dobrze wiem kim czym dlaczego oddycha ulica ha zuch ja ja zuch zuch ja nuci ci do ucha do ucha   Jeśli tylko coś się wydarzy coś przytrafi i wyjdzie biorę myśli i słowa wkładam w kartkę i muzę tuzom nie znam recepty na te właśnie oby dokądś arty szukamy westchnień, chcemy tu okazji do atrakcji   Pracuję dla branży artystycznej ponoć i przeto ot co branża jak branża wiadomo że na mnie oszczędza i tylko po co że co ciosów nie szczędzą oj nie oj nie wiedzą i widzą że czuję, że umiem już wkomponować   Ref. Walczę długopisem i zmagam się tą gitarą słowa idą, rozpościera i rozpływa się melodia obrona moją rutyną na pokojach na blokach na falach dobrze wiem kim czym dlaczego oddycha ulica ha zuch ja ja zuch zuch ja nuci ci do ucha do ucha   Ciężką tutaj sprawuchną jest słusznie podsumować niełatwe te niepokoje przekuć w papier i grę i rewelę bliscy pytają albo milczą bo widnieją i dnieją strachy bez łachy, już wiem jak się mam i na które odważyć   W peletonie piosnek ciężko wyjść na swoje co moje w tańcu niefałszu prowadzenie jest umiejętnością a tu jeszcze agnostycyzm trzeba by wyrazić by a tu jeszcze widzieć trza i należy zaciekawiać (uda oj uda mi się ją uwieść, bo wiodę prym)   Ref. Walczę długopisem i zmagam się tą gitarą słowa idą, rozpościera i rozpływa się melodia obrona moją rutyną na pokojach na blokach na falach dobrze wiem kim czym dlaczego oddycha ulica ha zuch ja ja zuch zuch ja nuci ci do ucha do ucha     Do ucha do ucha do ucha. Codziennie jest przecież dzień. I co noc mamy noc ze sobą.  
    • @Le-sław   Bardzo dziękuję!  Tak, manko w rachunkach uczuć - a czasem pytanie nie "czy mogło być inaczej", ale "czy w ogóle mogło być". Pozdrawiam @Marek.zak1  Bardzo dziękuję!     Dziękuję za tę szerszą perspektywę. Tak, trauma braku ma wiele twarzy - a ta o niewidzialności, o odbijaniu się o mur obojętności jest szczególnie bolesna, bo trudna do nazwania. Mr Cellophane - idealne odniesienie! Pozdrawiam.    @lena2_   Bardzo dziękuję!   Tak, chyba coraz więcej ludzi żyje w tej przestrzeni między bliskością a nicością. Serdeczności! @huzarc    Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...