Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mówiłeś że kiedy zimie pękają oczy
może być już tylko lepiej

a tu nadal trzeszczy
nie tylko w stawach

usprawiedliwiam cię
automatycznie

wszystkiego można się nauczyć
nawet chłodu

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Współczesna królowa śniegu? Nawet sople przestały ociekać łzami zimy... hibernacja uczuć, czy krioterapia serca?
Omijasz mnie celowo, o LadyC? Czy może dręczą Cię jakieś wątpliwości?
Napisałaś dobry wiersz... :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Współczesna królowa śniegu? Nawet sople przestały ociekać łzami zimy... hibernacja uczuć, czy krioterapia serca?
Omijasz mnie celowo, o LadyC? Czy może dręczą Cię jakieś wątpliwości?
Napisałaś dobry wiersz... :)


Lubow droga!
Jakże Cię ominąć.
Dzięki za zajrzenie do LadyC
Opublikowano

LadyC.;
- ZAWSZE ze stanów przejściowych można przejść do wyższych A NAWET odmiennych stanów świadomości -
nic nie jest constans oprócz klepsydry - wszystko jest zmienne, dynamiczne; i to co ziębi za chwilę może zgotować ukrop...
:)
J.S

Opublikowano

Czytałam ten wiersz kilkakrotnie i zastanawiałam się co mi tu nie pasuje. Forma owszem, lekka i zwięzła zarazem , ale to porównanie ze śnięta ryba nie wydaje mi się najszczęśliwsze. Śnięta ryba na wpół czuje , a trzeszczenie nie tylko w stawach to cierpienie , raczej silne.
Ryba pod lodem zimy żyje i może tak jak my z utęsknieniem czeka wiosny , ale nie jest śnięta.
Pozdrawiam Stary Kredens

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Masz w zupełności rację z tą śniętą rybą.
Czekałam, czy ktoś mi to wytknie. Jesteś pierwsza, która czytała dokładnie analizując.
Powinnam to zmienić ale jakoś na razie nie miałam weny, żeby pomyśleć jak.

Dzięx i pozdr.

PS

Możliwe, że mnie zmobilizowałaś do poprawienia tego. :)
Opublikowano

Ja w ogóle zrezygnowałabym z tej ryby i napisała np. odrętwiała usprawiedliwiam cię automatycznie, bo cierpienie chyba nie usypia, tu chodzi raczej , jeśli dobrze zrozumiałam, o pewien constans uczuć w kierunku chłodu - to odrętwia stąd moja propozycja, nawet tytuł zmieniła bym na constans właśnie , co sugeruje wers "wszystkiego można się nauczyć", ale spoko to Twój wiersz
Pozdrawiam Kredens

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ty byłaś Moją spokojną przystanią    Która prowadziła mnie W dobre rejony   I dzięki której  Nigdy nie byłem stracony   Nawet z bliznami  Na rękach    Nawet z bólem  W sercu    Trwałem I nigdy nie przestałem   Myśleć o tobie Gdy mijały dni 
    • Czy to słowik tak śpiewa —                 swej wybrance?      Nie wiem — płatek kwiatu jest —                w mojej filizance...                W południowym ogrodzie — śpi        dzika marchew i śpią rododendrony. Nie zajdę tam — zaprzepaszczać ich snów:         nietoperze są od ich strony.             Dziś nocny motyl siadł mi na dłoni. Srebrzysty miał odwłok — i krew na skroni. Wtem — rozwiała się wstęga spod mych stóp:            poczerwieniał mój motyl               — poczerwniał nów.                       Blask bił od wieży:                zielonej i szklanej —             bił — choć może zgasł.               Pyta mydlana bańka:               Czy to nowy Parnas?            
    • Nie chcę się dziś spotkać z Morfeuszem Odebrałby mi cały spokój ducha Za który każdego kolejnego dnia rozcinam sobie żyły na wylot Czy nowy dzień przyniesie ulgę Czy kolejny odór dyszących w kark konsekwencji swoich czynów? Powoli gniją moje ustawione w rzędy organy Tylko ta miękka zbitka atomów patrzy się na nie z obrzydzeniem Biegnąc, nie dając sobie chwili na westchnienie A racjonalizując swe wybory odbiera mi resztki jestestwa Jaki jest Twój cel w walce z samym sobą? Jaką satysfakcję przynosi ci odwieczna wojna tysiąca ofiar?
    • @Marek.zak1 Byłem w Modenie widziałem te tulenie się na własne oczy (tu wcześniej był mój przodek więc jeździłem jego śladami). Robi grób wrażenie czy tylko aby to prawdziwe nie ułożone przez ludzi Włosi kochają takie historie. To jest grób z przed 1500 lat i badacze mówią że to dwaj mężczyźni prawdopodobnie żołnierze. @Berenika97 Szacun nie unurzałaś mnie w błocie, ale i tak czuję się usatysfakcjonowany to przecież są początki; ale jakie! Satyna już przepływa pomiędzy snem a jawą a z pułapu słychać zsuwające się na cienkich pajęczynach pająki. Toż to najpiękniejsza dla mych uszu Lacrimosa - Ich verlasse heut' Dein Herz
    • @viola arvensis Jeśli potrafisz tak pisać to nigdy nie przeminiesz. I choć wydaje ci się że jesteś tylko puchem marnym twój tekst cię obroni. Jak w starej piosence kobiety są niezniszczalne: tekst piosenki Sekutnica   Kobieta to jest takie homo Z nią nigdy nic nie jest wiadomo. Może na przykład bez przyczyny Cię doprowadzić do ruiny, Albo wymyśli taki kawał, Że tylko nagły serca zawał. Dlatego właśnie do kobiety Są przypisane epitety: Ref. To sekutnica, to hetera, to jędza, zmora, et cetera. To grzęzawisko, dno i marazm i wszystkie kataklizmy na raz. Raz pewien wieszcz popularny Napisał o niej: "puchu marny", A inni zaś antagoniści Siedliskiem zła ją zwą aliści. Więc gdy się czasem komuś zdarza Prowadzić kobietę do ołtarza, Ja prędko łapię go za rękę I śpiewam jemu tę piosenkę: Ref. (Że kobieta) to sekutnica, to hetera... Pomimo wszystkich wad niestety Żyć się nie da bez kobiety. Bowiem na ziemskim padole Spełnia niezwykle ważną rolę. Lecz mimo wszystko to sekutnica, to hetera...   pozdrawiam z przymrużeniem oka.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...