Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Namatadzieja
"Gdy w głowie swojej
bezkresne myśłli w jedno słowo
układają się,
pasują, przymierzają,
zmieniaja szyk..

przestawny?
parzysty?

w końcu rozdzielić się nie mogą,
nie ważne w jakim układzie
płaskim?
poprzecznym?
i tak stanowią ci, że musisz
stąd uciec,
że nie pasujesz tu, obojętnie
w jakim szyku i układzie,
to nie Twój świat, Twoje życie,
Twój dom...

nie Twój...

ale odejść, opuścić, zostawić?
nie możesz...

nie możesz....

Ten niepoukładany szyk,
bez symetrii,
rymów,
harmonii... łączy się
w jedno... mimo wszystko,
nie możesz....

nie możesz ich zostawić,
bez ciebie nie mają...
Nikogo...
oprócz ciebie....

tylko Ty byłaś dla nich celem, kresem, marzeniem
do spełniena....
kolejnym, które może dzięki
Tobie nie przejdzie, nie
znajdzie się w Księdze Marzeń
Niespełnionych,
niezrealizowanych, nie....
dokończonych z powodu braku Ciebie....

zostać musisz, mimo że nie chcesz...
mimo, że nie chcesz, musisz....
nie chcesz, musisz...
chcesz, nie musisz...

Musisz..."

Opublikowano

Inspirujące - ale krócej byłoby chyba z korzyścią dla wiersza. Teraz to się nadaje bardziej jako tekst do improwizowanej muzycznie pieśni szamanki (... lub może Patti Smith?). Sam tekst dość nawet "transowy", ale z pomysłami, szkoda zaprzepaścić.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , fajne!
    • @Migrena   Dla mnie tu jest  ukazana bliskość z drugim człowiekiem jako proces biologicznego „zakażenia”. Ta obecność jest toksyczna, twardnieje jak wapno - podmiot liryczny jest zakładnikiem we własnym ciele, które zostało skolonizowane przez pamięć o kimś innym. Wywołuje kliniczne wrażenie - jak fizjologiczny rozkład, jak stan zapalny. Świat kurczy się do rozmiarów ciała, a potem zapada się jeszcze głębiej. Zakończenie to jakby walka o siebie - „Wykrztusić siebie do czysta” - brzmi jak krzyk kogoś, kto tonie we wspomnieniach. A puenta - to lęk przed tym, że można utracić siebie.   Bardzo niepokojący wiersz zbudowałeś tym razem, jak biochemia uczuć. Robi wrażenie. 
    • Oj, miewałam tak. Nie lubiłam tego uczucia. Czułam się słabo. Z czasem dopiero polubiłam - kiedy zrozumiałam, że najlepszą obroną jest atak ;)
    • Ona jest jedna, dla mnie i dla ciebie. Dwie twarze ma i obie prawdziwe. Nasza doskonałość, to świętokradztwo, Bo święte życie dane człowiekowi.   I nam nie wolno nigdy przestać marzyć    Bo tu  jesteśmy dla ludzkiej miłości, Dawania, brania, tęsknoty, zazdrości. To On nas stworzył ludźmi - aniołami, Dla cnoty i grzechu,  dla bólu, rozkoszy. I On, nie w porę, przyjdzie nas osądzić.   Dla rozgrzeszenia i dla ukochania Bierzmy z miłością, bo oddamy z duszą, Gdy przyjdzie pora, wtedy Jego wola Na miłosierdzie lub na sprawiedliwość. Z miłości jesteś i do niej powrócisz   Nie wstydźmy się swych błędów,  (w piosence to Ref. x3) Dziękujmy za porażki, Chciejmy kochać jak człowiek, A śnijmy jak anioły. Kajdany nośmy z dumą, Dla wyzwolenia łaski.   Z  obu Jej imionami, Eros – Agape, Pozostańmy wierni losowi człowieka. Żadnego z nich nie wolno się wyrzekać.     [Wybaczcie mój sentyment do gitary elektrycznej i niekanoniczną aranżację dla poezji. Grałem i czasem gram „na wiośle”, ale na co dzień tylko akustycznie. Nagranie z AI, koprodukcja moja. W piosence zmieniłem kilka sylab, bo tak lepiej zabrzmiały]  
    • @Berenika97 czy można być sama sobie muzą być czy nie być o to jest pytanie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...