Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kamienie pełne są drzwi,
szarpniesz za klamkę
dom cały leci na głowę,

jakby podminowany, w potrzasku
rozchodzi się na pokoje,
tu – ta sama trudność,

do ścian – od ścian odstajesz,
gdy cegła przy cegle i okna nie ma,
przez które mógłbyś złapać

powietrza łyk, miał wdychasz,
filtrujesz przez palce
przestrzeń – wciąż jesteś na zewnątrz

Opublikowano

"Pukam do drzwi kamienia.
Wpuść mnie"
- cytuję klasyka /?/ z pamięci :)

I za tym echem namawiam do zwięzłości, "jakby" zupełnie mi nie pasuje (żadnych tu porównań! - niech się dzieją metafory :), najmniej przyimków i innych zapychaczy - niech drży lśniący sam w sobie.
To bym właśnie w tę stronę obrócił:

"gdy cegła przy cegle i okna nie ma,
przez które mógłbyś złapać

powietrza łyk" - tak długa myśl roz-czułość zbytnią chyba czyni?

Czytałem już bardziej koszmarkowaty Twój wierszyk o "domku", Messa.
Nie jest tak źle, żeby nie mogło być - lepiej :)
pzdr. bezet

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



1.--------------------------------------------------------------------------------------
"jakby" czy zawsze po tym musi być porównanie - "podminowany" jakby (hihihi) nowy horyzont myślenia
2.--------------------------------------------------------------------------------------
"gdy cegła przy cegle i okna nie ma,
przez które mógłbyś złapać

powietrza łyk" - możliwe i prawdziwe ale w tym wypadku sprawia to co nie do przełknięcia, nie do zrozumienia, tak był sens - (ale się wymądrzyłe, sorka)
3.--------------------------------------------------------------------------------------
pytanko - czy koszmarkowaty znaczy - gorszy? czy inaczej mam to rozumieć?

MN
ps. dziękuje Bogdan za uwagi - powyższe tłumaczenia moje do Ciebie a nad Twoimi wytknięciami serio się zastanowię - dziękuje

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo.   podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę  i to jest klucz!   jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci.   dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym.   cukierenka z francuskimi wstawkami.   ale nie do końca prawdziwa.   pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność  co tworzy subtelny dysonans .    jest tutaj cichy paradoks.   brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość .   bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest.   jest tu sporo finezji.   nie nazywasz napięć wprost   tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami.   operujesz znakami filozoficznymi.   jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus.   przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi.     żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:)    
    • @Poet Ka   droga Poetko:)   mam wrażenie jakbyśmy się oboje odnajdywali w innych rejestrach rzeczywistości.   Ty widzisz rytm.   a mnie właśnie chodzi o rozpad rytmu.   chciałem osiągnąć efekt ciągłego naporu, jak fala, która nie ma wyraźnego taktu, tylko się rozbija.   chodziło mi o ukazanie endorfin w tańcu staccato w rezedrganych ciałach.   i kiedy cokolwiek podniesione przyciąganiem księżyca morze dotyka ich stóp.......     a Twoje  "zakłopotanie odbiorcy”    tak bo ten wiersz jest fizyczny do granicy dyskomfortu.   bo to nie jest erotyka  "literacka” -  to jest zderzenie prawie przemoc, prawie walka o przetrwanie.     bardzo sobie cenię Twoje komentarze:)   za ten - bardzo dziękuję:)     ps.   piszesz: "wiersz udany"!!!   no i tego potężnego wsparcia duchowego dzisiejszej nocy potrzebowałem!!!!!!!!!   caluję rączki:)            
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, historia kołem się toczy, a wrażenie upokojowienia i ucywilizowania relacji międzyludzkich okazuje się tylko złudzeniem. Obawiam się, że ciekawe czasy przed nami. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :)       Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam :)
    • Jestem tym o czym myślę     tęsknoty mają to do siebie gdy je omijam wchodzą w głowę niby dla żartu się panoszą                                                  szukam ratunku w gramofonie                       zlewam muzykę w każdą dziurkę to znaczy sama się przelewa z ucha do ucha za poduszkę dla Marków nocnych są okruszki    ma się rozumieć strzępy nutek albo pół_nuty - księżyc nadgryzł -  chciałam pozlepiać lecz zbyt trudne no i klej zeschły - nie na żarty                 a gdy już spijam senne muzy z mocą narkozy pełni nocy  zwykłym pociągiem znów podążam do blasków świtu - unaocznień      kwiecień, 2026         @Jacek_Suchowicz... Jacku... Twój rymowany komentarz pod poprzednim moim wierszem, stał się przyczynkiem do napisania tego powyżej. Dzięki Ci.. po raz któryś... :)  Dobrej nocy.   po cóż zalewać zmierzch muzyką ubarwi blaskiem nieba błękit i się zapadnie w ciemną nicość aby pokazać świtu piękno (...)        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...