Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

niewymyślny
za ciepło mu w październiku
pod sukienką niebieską


z jęzorem na choćby słowo wyżebrane
między deszczem a świtaniem
zaraniem a jestestwem
samotnym turbowniem rozpaczliwie smutnym
myśleniem o
pragnieniem przed
potrzebą wystrzeloną w kosmos zanim zdążyła się na stałe rozgościć
postuluję o wyłyżeczkowanie potrzeb weterynaryjnych

Opublikowano

Bardzo poważny wiersz o samotności. Wręcz rozpaczliwy. I wcale nie tylko o "potrzebach weterynaryjnych", czyli biologicznych. Nie tylko. Jest w tym zbyt głęboka rozpacz.
Tak przynajmniej ja go odbieram.
Ostatnie zdanie jest gorzkim żartem - to potęguje odczuwanie rozpaczy i samotności, "norweskiego" zimna.
Podobywuje się.

Opublikowano

Antonimy wybrałaś zaskakujące, ale podobające się! Faktycznie. Inny niż przyzwyczaiłaś. A może nie całkiem? Bo jednak "wyłyżeczkowanie potrzeb" zbliżyło się znacznie. "Potrzeby" dwie w dwóch ostatnich wersach ciut za blisko siebie. Detal. Pozdrawiam Elka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski - transcendencja przekraczająca granice uczuć i myśli. Tak daleko i tak blisko. Niebo błękitne. Piękny
    • „Niebo”   Przyglądam się za dnia niebu i w błękicie jego chmurom — tym białym i siwym kłębom, jakże piękną są naturą.   Wyglądają tak potężnie, choć są tylko mgłą, oparem, suną wiatru lekkim pędem, ulotne, z anielskim czarem.   Kształtami się wciąż formują, wyszukać w nich można wszystko, gdy uważnie się wpatrujesz — artystyczne to igrzysko.   Wzlotem własnej wyobraźni — te ludzkich wyrazów twarze, obrazy porównań z marzeń, i lasów, i rzek pejzaże.   I stworki wszelakiej maści, z groźnie śmiesznymi pyszczkami, w tej wielkiej nieba przestrzeni — przyjrzyjcie się kiedyś sami.   Przyglądam się niebu nocą, w kosmosu kresów głębiny, czerni, gdzie gwiazdy migocą srebrem blasku jarzębiny.   Widzę gwiazdozbiory znane, w astronomii określone, widzę też nieopisane, w mej wyobraźni tworzone.   I widzę co wymyślane, z gwiezdnego centrum ogródka, przez ludzkość wyczekiwane — to przybycie ufoludka.   Wystarczy nam zamknąć oczy, obserwując gwiazd miliony, by zobaczyć, jak on kroczy, gwiazdami przyozdobiony.   Przybysz ze świata innego, fantazją naszą stworzony, tej nocy nieba gwiezdnego — spróbuj, będziesz zadziwiony.   Leszek Piotr Laskowski
    • Violu cudowny wiersz, moi poprzednicy pięknie podsumowali wiersz, wiec tylko biję brawo:):)
    • Maj ma coś w sobie, że rozkwitają jabłonie i dziewczyny:):) bardzo subtelny wiersz:) serdecznosci Bereniko:):)
    • Refleksyjnie o darowaniu prezentów, czasem się zastanawiam jak dużo funkcji spełniają prezenty i jak dużo można poprzez nie powiedzieć...serdecznosci Alinko:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...