Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rankiem zakłada
porzucony wieczorem
fartuch codziennych trosk
nie pozwala odpocząć
bladej skórze rąk

już nie madmoisel
madame
roztrwoniona
kiedyś
najjaśniejsza z mamon
teraz podstarzała matrona

traci swoich synów
nie odkupi
wzniesionych
o trzydzieści srebrników
nad poziomem ludzi

rodzi zabiera
płodna wciąż i głodna
udźwignie
największy ciężar
tajemnice
w sobie chowa

Opublikowano

Zwyczajna - niezwyczajna... Jak dla mnie portret nieco nostalgiczny ale przemawia.
Pozdrawiam Grażynko.

Opublikowano

A ja tu widzę kilka przemian, czy postaci kobiety w roli matki.. jedną w różnych fazach, o różnych twarzach. Podoba mi się to, że wplotłaś w wiersz delikatne rymy. Współgra mi to, a nawet przyjemnie gra. :)

Pozdrawiam,
Zuzanna M.

Opublikowano

Pokazałaś tutaj kilka matek tak na prawdę w jednej, to znaczy pokazałaś przemiany kobiety związane z upływem czasu i konkretnych wydarzeń. Napisałaś o stracie synów i dalszej płodności, czyli według Ciebie matka zawsze chce dawać miłość i to jest piękne w matkach. Ciekawe jakim będę ojcem? Cóż do mnie osobiście nie trafia, ale to już takie osobiste względy mocno.

Pozdrawiam

Kacper

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasotaproszę bardzo:    Verse 4] * Want uit een vulkaan die was uitgeblust * Breekt zich toch het vuur weer baan * En op oude grond ziet men vaak het graan W ans pójść wulkan ten, gdzieś w nas, pójść, gdzie bluzg, * Brecht twych want, ujściem w wulkan pójść, gdzie las, * Gdzie w nas wzejdzie bluszcz, w świat, w szloch Twych ran * Heel wat hoger staan dan op rond * Het wit mint het zwart, zwakheid mint de kracht * Daglicht mint de nacht, mijn hart mint jouw hart * W grom ud twych wejść, wbrew życia łatwym grom, * Cel lat mogę dziś w stan zdać Twoich rąk * Lecz w świt wierz, choć czart go obraca w żart, i daj mi w twych grach *Życia rozdział zmiąć, by mój hart minut Twych był wart ... Want uit een vulkaan die was uitgeblust Breekt zich toch het vuur weer baan En op oude grond ziet men vaak het graan Valse en vu d'la canne, une valse lacustre Brecht gitan toque tes verbes d'une urbains banne: En anneau, le pouls gronde, en suite t'mène, quête le crâne  Laat me niet alleen Lat mych świetlny tlen  Laat me niet alleen Ląd mnie nie tka w sen Laat me niet alleen Ne me laisse pas Nie mnie w lesie spraw Ne me quitte pas  Nie kwituj w pół pas... ------------------------------
    • @Berenika97 Ja o przestrodze pamiętam stale Modlę się, przy mnie mój Anioł Stróż Pracuję ciężko, mozolnie, wytrwale i próżnych myśli ja nie mam już.   Dziękuję za piękny -pisany rymowanym wierszem- komentarz Bereniko. :)   Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @viola arvensis Pani na D. - złem wciąż złakniona Lecz w Księgach piszą: nastąpi zwrot Panią na D. na koniec pokona Najsprawiedliwszy - Pan Bóg na J. Pozdrawiam serdecznie Violu! J. J. Zieleziński      
    • @Charismafilos – do rymu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 dziękuję za informacje, zaciekawiłaś mnie, poczytam sobie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...