Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

facet śnił kiedyś, że jest motylem
w zadowoleniu fruwał szczęśliwy
przenosił się z kwiatka na kwiatek
trwał w stanie tym urokliwym

i nie wiedział, że jest facetem

kiedy obudził się ze snu swego
był znowu sobą, był facetem
rzeczywistym, prawdziwym facetem
który motyla wspominał podnietę

wtedy zmyślił się głęboko

nie wiedział już, czy jest facetem
który śnił właśnie, że jest motylem
czy też może jednak motylem
który śni, że jest facetem na chwilę

i wielką, ciężką dupą
usiadł na pięknym
kolorowym kwiatku
jednym pierdnięciem
niszcząc swój sen
i wszystko to
co było dla niego tak cudowne
i tak niedawno jeszcze
ogromnie mu bliskie

Opublikowano

Do formy przyzwyczajam się, a co do tematu, rozbawił mnie ten wiersz, chociaż sama nie wiem dlaczego, bo sprawa jest właściwie poważna. Myślę, że to moja wyobraźnia podsunęła mi komiczne obrazy i nic już nie mogłam na to poradzić.

Opublikowano

"Kwiatki" mają to do siebie, że czasami chociaż wydaje się, że uległy całkowitej degradacji poprzez nasze zaniedbanie lub głupotę, jeśli włożymy w to całe nasze serce i dobrze pielęgnujemy o dziwo odrastają - zdumiewające, ale prawdziwe.

Opublikowano

prawdziwe Libro, prawdziwe... dobry proroku ... :)))
dziękuję

podniósł facet dupę
z kwiatka co zgnieciony
znów kwiatek oddycha
a motyl stęskniony
syci się barwami
i serce snem karmi
bajkę kwiatu czyta
"Opowieści z Narnii"
by w krainie marzeń
nie zabrakło chleba
by facet motylem
był na ile trzeba

pozdrawiam
Rif

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka ... jesteśmy szybą  przez nią świat oglądamy  nawet wtedy  gdy się  do niego zbliżamy    siedzę obok  na okno patrzę  może tam  ciebie zobaczę  a ty już kawę pijesz  swoimi  myślami żyjesz  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Bardzo ładny wiersz  Na szczęście obecność może rozpocząć się w dowolnym momencie i zacząć mierzyc wspólne momenty
    • O tym forum dowiedziałem się od AI, która przysięgała mi, że jest to największe i najbardziej cenione  forum literackie w kraju. Czy w związku z tym, jako członek, mam obowiązek wstawiania tu cyklicznie swoich prac? Bo przyznam się bez nagonki, że wobec miernego zainteresowania tym co tu pokazuję, za bardzo mi się nie chce. ;) 
    • @Poet Ka   Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo.   podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę  i to jest klucz!   jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci.   dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym.   cukierenka z francuskimi wstawkami.   ale nie do końca prawdziwa.   pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność  co tworzy subtelny dysonans .    jest tutaj cichy paradoks.   brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość .   bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest.   jest tu sporo finezji.   nie nazywasz napięć wprost   tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami.   operujesz znakami filozoficznymi.   jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus.   przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi.     żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:)    
    • @Poet Ka   droga Poetko:)   mam wrażenie jakbyśmy się oboje odnajdywali w innych rejestrach rzeczywistości.   Ty widzisz rytm.   a mnie właśnie chodzi o rozpad rytmu.   chciałem osiągnąć efekt ciągłego naporu, jak fala, która nie ma wyraźnego taktu, tylko się rozbija.   chodziło mi o ukazanie endorfin w tańcu staccato w rezedrganych ciałach.   i kiedy cokolwiek podniesione przyciąganiem księżyca morze dotyka ich stóp.......     a Twoje  "zakłopotanie odbiorcy”    tak bo ten wiersz jest fizyczny do granicy dyskomfortu.   bo to nie jest erotyka  "literacka” -  to jest zderzenie prawie przemoc, prawie walka o przetrwanie.     bardzo sobie cenię Twoje komentarze:)   za ten - bardzo dziękuję:)     ps.   piszesz: "wiersz udany"!!!   no i tego potężnego wsparcia duchowego dzisiejszej nocy potrzebowałem!!!!!!!!!   caluję rączki:)            
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...