Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z Kiką w parku

Od wiatru grabieją
trzeszczą w stawach stare konary
kto by się przejmował liczeniem
kropek na ciele biedronek
pod drzewami pełno
czarnego na zielonym
w uchwyconym momencie rozścielam między nimi
uśmiech skradziony słońcu tak zwyczajnie
wyszło sobie a ja nadużywam gościnności

potem biegnę za złodziejem w tempie skrzypiących kości
zarzucam jej koc na głowę długim opisem
pomiędzy furkot dotykany powietrzem
zleciały się nie wiadomo skąd
to sygnał
czas na lancz

odbieramy chleb biedronce

Opublikowano

Bardzo mi się podoba, szczególnie w tych fragmentach:

Od wiatru grabieją
trzeszczą w stawach stare konary

uśmiech skradziony słońcu tak zwyczajnie
wyszło sobie a ja nadużywam gościnności


Tylko... nie mogę się zorientować, kim jest tytułowa Kika w parku? Kimś bardzo miłym (chyba), ale czy to wnusia na przykład, czy piesek? A może całkiem ktoś inny?... (Wybacz mi moją tępotę - robię co mogę). :-)))

Opublikowano

Jak dla mnie dynamiczny w treści. Nie do końca łapię zdarzeń ale jest w nich To Coś :) Poczytam jeszcze z parę razy w ciągu dnia bo teraz poranek ;)
Pozdrawiam Jagodo.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


miło mi Popsuty nie do końca:))
babcia jest z wnusia w parku gdzie łapią biedronki i wysyłają do nieba po chlebek, pod drzewami leżą czarne ciała.. pełno ich, bo pogoda sprzyja, bawimy się w złodziei i policjantów.Karmimy gołebie...
pozdrawiam ciepło w zimny dzionek majowy
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Joasiu, babula hula z wnusią :))))w 'Szutworkparku':)))
pozdrawiam po powrocie. Kochana moja -nie mam kniżki, nie dojszła:(
ściskam Cię mocno!!!
Z wnusią - tak myślałam! Fajnie ma ta babula! :-)
A kniżke już wysyłam, może nie dzisiaj, ale jutro to na pewno pogalopuję na pocztę.
Buziaki!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie chcę już być poetą wolę stać się zwykłym prostym robotnikiem który składa deski cegły kamienie w dom dla ciebie z ogrodem gdzie zima nigdy nie zagląda pełnym magicznych kwiatów młodziutkiego piękna   pragnę poczuć takie zmęczenie które wbija w ziemię ból w ramionach dojrzewający bryłami skał wiedzieć, że to ma głęboki sens i nie mieć już siły na żadną niedorzeczność   odejść rano po nocy przespanej bez jednego słowa zanim otworzysz drzwi i zachwycisz się konstrukcją czystą i jasną której jeszcze nikt nie zadeptał buciorami gdzie pod dostatkiem tlenu przestrzeni dziennego światła   pisanie wierszy i wieszanie obrazów na ścianach pozostawię tobie
    • O, smutku srebrny, co jak anioł blady Stoisz nad łożem, gdzie się sen dopala, Czy to już koniec? Czy to duchów rady Niosą mnie z wichrem, co glob ten obala? Patrzę w dół ciemny – tam, gdzie stepy sine, Gdzie piołun gorzki łzy sieroce pije. Tam zostawiłem serce i godzinę, I harfę, która wiatrem w pustce wyje. Ciało to tylko łachman jest podarty, Gliniana czara, co pęka w nicości! Lecz duch królewski, szeroki, otwarty, Wzlatuje piorunem do boskiej jasności. Nie płaczcie po mnie, gdy zgasną powieki, Bo ja nie umrę – ja się zmienię w dźwięk! Popłynę w chmury, w błękity dalekie, By Polsce przynieść nie żałobę – lecz lęk Dla tych, co myśleli, że naród w grobie! Ja, upiór jasny, wrócę w błyskawicy! I stanę przy każdej płaczącej osobie, Jako ten ogień, co płonie w gromnicy. Lecz teraz lecę... skrzydła mam z płomienia, Zostawiam ziemię, ten czerep dymiący. Wchodzę w drabinę wielkiego Przemienia, Smutny – lecz wieczny. Cichy – lecz grzmiący.
    • @tie-break łyżeczki po prostu leżą obok siebie :)
    • @Berenika97 czytam, udając że nie przeczytałem dodanego kontekstu, tak ciekawiej. Trochę skojarzyło mi się z dyskursem postrzegania, odmiennością serca i umysłu - "... a ludzie mówią i mówią uczenie, że to nie łzy są, ale że kamienie i że nikt na nie nie czeka...". Dodaję plusa za formę i rymy i czekam na więcej. Gustuję i pozdrawiam!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Spojrzenie transcendentne wykraczajace poza granice. Świetna puenta. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...