Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Manualnym młynem uruchamiasz
syntetyczny wulkan, wrzący na stalowej dolinie
wymieszany sztucznym ogniem
strumień wbrew grawitacji pod górę płynie

teraz kilka razy
zadzwonisz stłumionym polimeru brzmieniem
tutaj powietrze odbiera życie
ostrożnie ze swoim pragnieniem

zaciągnięty zębami
sztuczny wąż okrąży twoje głodne ramię
zagryzione wargi rozluźniają
kiedy krew przyjmuje to jadowite danie

Już w twoich kocich oczach
źrenice wirują, jak numer bilardowej bili
osunięta bezwładnie na moich udach
zastygasz głucho w tej niewyraźnej chwili

-Na co patrzysz moja miła?
Na nic... kochanie
podziurawione sine ręce
wstydliwie skryła pod ubraniem

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tzn., każde słowo tutaj nie jest bez znaczenia, przynajmniej takie było zamierzenie. Domyślam się, że wiersz może wzbudzać pewną konsternacje, sam nienawidze kiedy w zamyśle innowacyjność formy wypiera większość merytorycznego sensu z wiersza.

Spiesze więc z pomocą, według niektórych autor nie powinien interpretować swojego wiersza, przez co często dochodzi do nieporozumień.

Otóż pochodna panny M. to oczywiście Heroina(Pochodna Morfiny) a wiersz to scenka z rytuału jej zażywania.

Dla pana numer jeden, który nie zrozumiał drugiego wersu, wulkan na stalowej dolinie to oczywiście opis momentu, w którym podgrzewa się przerobione opium na łyżce. "Wrze" ono wtedy charakterystyczny sposób.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na trzy to już walczyk. Może i walczy. Zdrówka życzę. Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Za każdym razem gdy wraca na ląd ogrzewa się najpierw kubkiem herbaty w Pierwszym i Ostatnim Domu Land’s End Zanim zapuka do Merlin’s Cottage włóczy się przez chwilę po Mousehole za muszle w portowych sklepikach kupuje klamry i spinki do włosów   Po przekroczeniu progu ściąga mokre ubrania a potem bierze długą ciepłą kąpiel w starej żeliwnej wannie z uchwytem na ręcznik w kształcie mosiężnej płaszczki zanim wysuszy włosy wiesza w oknie mały przezroczysty kryształ -wie że kiedy znów pojawi się mgła będzie musiała wrócić   naciera zmęczone morską solą ciało balsamem z rumiankiem zamyka głos w szklanej szkatule i nie zagląda do niego przez resztę pobytu potem zjada wszystkie herbatniki z mleczną czekoladą z blaszanej puszki ukrytej w szafce nad kuchenką   John wraca do domu pod koniec dnia jego ramiona są mocne a ręce szorstkie od rybackich sieci w małej sypialni ze ścianami z bielonego kamienia przesypia nareszcie całą noc   gdy pojawia się ranek wydaje się być zawsze nieprzyjemnie zaskoczona   w pośpiechu pakuje spinki, głos i kryształ całuje opalone słońcem czoło i spracowane ręce wymyka się świtem zanim mgła opadnie zupełnie ostatnio mało brakowało gdy jeden z kornwalijskich chłopców dostrzegł z plaży znikającą się w wodzie srebrnoniebieską płetwę
    • @Berenika97   Nika. czytam Twój odbiór i mam wrazenie, że dotykasz dokładnie tego miejsca, w którym wiersz przestaje być tekstem, a zaczyna być doświadczeniem. to "nie ma ciebie, więc nie ma mnie” brzmi u Ciebie jak    nie tyle brak, co jakas osobliwa forma pełni  istnienie które nie potrzebuje już nośnika. bardzo poruszyło mnie to Twoje odczytanie miłości jako energii bo ono odbiera jej ciężar gestu a zostawia czyste trwanie. i ten cień, który nie ma się gdzie położyć . pięknie uchwyciłaś jego bezdomnośsc. jakby rzeczywistość została rozpuszczona do tego stopnia, że nawet ślad nie ma już oparcia. Twoja puenta też jest mi bliska: że może zostaje nie tyle ktoś, co samo czucie, ostatnia zdolnosć, która nie wie już, do kogo należy. dziękuję Nika za tę interpretację bo ona nie zamyka wiersza, tylko otwiera w nim jeszcze jedną ciszę.
    • @LessLove   Nie :) nie piszemy dla Was tylko dla siebie:)  śliczny wiersz Nata :) Pozdrawiam!     
    • @LessLove  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ja też nie :)   @Łukasz Wiesław Jasiński, @Rafael Marius,     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...