Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pomiędzy wielkimi czy małymi
wleciała
poszukiwaczka
nieistniejących światów
rzeczy używanych w przyszłości

powiedzmy że szkic

w ciemności wygląda inaczej
zrywa tapetę z dnia
wtedy łzy wsiąkają w poduszkę
a ściany słuchają skarg
zaledwie chwila prawdy

później

tylko krótki sen
i wschód przed świtem
jej ironiczny uśmiech ukrywa ból
w nowej masce wita jasność
wciąż boi się światła

Opublikowano

- te panie przedemną jakieś żarliwe z nadmiaru.. a wiersz ciekawy, o kondycji ludzkiej w prze-
kładni-przenośni trzech trybów czasu, tytuł na początku zaciekawia, na końcu powtórzony ,
jeszcze bardziej daje do refleksji, a w środku ciekawe skojarzenia słowne -'zrywa tapetę z dnia',
całość ma też specyficzną barwę i klimat, może się podobać, ale nie musi, nie w tym razem..
rzecz. (dałbym plusa, ale w te dodawajki-odejmajki.. nie bawię się programowo od początku)

R

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ran ja ten koniec wycięłam, nie wiem czy słusznie?
Dla mnie była ciekawa ta klamra zamykająca wnętrze,
czyniła coś w rodzaju niedostępności tego co w środku...

Plusy, minusy - nie mają znaczenia, dla mnie są cenne słowa - za nie dziękuję :)

Serdecznie pozdrawiam - Jola.
  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Pisarzowiczka Piekło mężczyzn;)
    • Wiersz ogólnie słaby: 3 z minusem  -  za chęci.     
    • Ten wiersz to dla mnie hymn na cześć miłości prawdziwej, która manifestuje się w obecności i działaniu. To potężny głos kogoś, kto jest zmęczony słowami bez pokrycia i kto z ostatniej siły prosi o autentyczność. Jest niezwykle poruszający, bo dotyka uniwersalnego ludzkiego pragnienia bycia kochanym w sposób realny i namacalny, a nie tylko deklaratywny.
    • Dla mnie to niezwykle inteligentny i gorzko-śmieszny utwór. Jego siła leży w kontraście między prostym, niemal technicznym językiem a kompletnie absurdalnym, zapętlającym się światem, który opisuje. To wiersz o bezsensie, biurokracji, ale też o ludzkiej kondycji – wiecznym poszukiwaniu, które rzadko kiedy ma ostateczny finał.
    • Schodzi Wiesiu do piwnicy, bo kartofli mało w garze. Szczęka głośno w tej zimnicy, ale idzie – żona każe. Patrzy, a tam na tych pyrach siedzi jakieś straszne bydlę! Cztery gały, wielka gira, tłuste włosy ma na skrzydle! Krzyczy Wiesiek: „Ty potworze!”, ten zaś chrząka, potem rzecze: „Nie mów mi tak, jeśli możesz, bo mi przykro, nie zaprzeczę. Ty pięknością też nie grzeszysz, lecz ja jestem kulturalny. Z sądem mi się tak nie śpieszy, zaś twój takt jest wręcz fatalny”. Zszokowany Wiesław woła: „Ale z ciebie nie jest człowiek!”. On zaś na to: „Hola, hola! Coś ci, mądry panie, powiem: nie świadczy o człowieczeństwie wygląd, tylko zachowanie. Mógłbyś w swoim okropieństwie mniej być człekiem niż ja, panie”. Wiesiek wraca. Żona woła: „Gdzie są pyry, chamie, błaźnie?!”. I znów idzie do potwora. Tak mu jakoś przy nim raźniej.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...