Krzysztof_Kurc Opublikowano 3 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2011 Wieczornik – z drugiej strony Drzwi mam wpisane w życiorys, może jednak bardziej klamki. Całowanie klamek i kanapki na drogę. Teraz muszę cicho podejść do drzwi sąsiada i poskrobać ich gładką powierzchnię. Wiem, że on słyszy. I on wie, że ja to wiem. Natomiast nigdy nie wiem, od czego zależy to czy otworzy. To bydle jest ze mną wszędzie, nie pamiętam, kiedy pojawiło się pierwszy raz, ogólnie niewiele pamiętam. Z różnych przyczyn. Mam wrażenie, że ten stwór nie istnieje, ale nie jestem pewien. Gdybym był dwugarbny i miał tyle głów co on, moje pragnienie byłoby jeszcze większe. Przed drzwiami sąsiada układam z najprostszych słów prośbę o pożyczkę. Kolejną. Tak, jeszcze pamiętam tę poprzednią, jak to było? A, oddam jutro. Cholera, nie oddałem. Chyba jednak pójdę do domu. Sąsiad ma zasady i umie odmówić. Ja nie. Bydle wykrzywia niezliczone twarze, może nie twarze, bardziej gęby. Lezie za mną piętro niżej. Sapie i mamrocze, powtarza złośliwie moją modlitwę o stówkę. Jak litanię. Patrzy na mnie zwielokrotnionym spojrzeniem, i milknie, kiedy docieramy pod następne drzwi. Pod moje drzwi, z tej strony moje, z tamtej jej. Wczoraj było chyba odwrotnie, ta strona drzwi była jej. Zamknięte. Znów naciskanie klamki. Musze wejść, do siebie. Pukanie, wołanie, kopanie, koniec argumentów do wykorzystania. Muszę wejść. Nic nie muszę. Głowy kiwają się z politowaniem nade mną, mają okrągłe oczy. Kiedy kładę się na podłodze, bydle potrząsa garbami, chyba są puste jak ja. Kołyszą się jak ja. Nie, ja nie kołyszę się. Gęby mruczą kołysankę.” Aaa, aaa, rok przestępny, dłużej wstrętny.” Nie muszą, i tak usypiam. Kolejny raz śni mi się, że usnąłem trzeźwy, nikt na mnie nie patrzy, a drzwi otwierają się lekko w obydwie strony. Obudzę się i w ręce będę trzymał kanapkę.
Don_Cornellos Opublikowano 3 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2011 Ten, teges... co ja to chciałem? :-) Acha, chciałem zapytać, czemu nie komentujesz tekstów innych autorów? Myślę, że Twoje komentarze wniosłyby nowy, ciekawy głos. Inaczej chciałem to wyrazić. Kurczę, znów brakuje mi słów! Pozdrawiam
Don_Cornellos Opublikowano 3 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2011 No, a teraz na poważnie Panie Kurc. Powiem tak: Nie będziemy go omawiać, ale mam swój popieprzony, specyficzny pogląd na temat poezji i 99,99 procent współczesnej poezji z racji mojego poglądu nie przypada mi do gustu. Czemu o tym piszę? Bo Pańskie pisanie, Panie Kurc, właśnie spełnia jeden z moich postulatów tyczących się poezji - by język był bardziej zbliżony do tego jakim posługujemy się na co dzień. Mam nadzieję, że nie zawoalowałem zbytnio komplementu? Pozdrawiam serdecznie
Sam jeden Opublikowano 4 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2011 '' Wieczornik - Sztuka asertywności '' wydawał mi się bardziej szczery, prawdziwy. Tutaj, myślę, że jest to bardziej napisane od strony Narratora, niż tej rzeczywistej '' drugiej strony ''. Tak, jakby Narrator starał się przekonać czytelnika, że nim nie jest, lecz właśnie tą '' drugą stroną:) Dla mnie troszkę sztucznie to brzmi. Nie można jednak odmówić Ci nieprzeciętności:) Pozdrówka:) M.
Ania_Ostrowska Opublikowano 4 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2011 "Kołyszą się jak ja. Nie, ja nie kołyszę się." - kiedy czyta się te zdania na głos, to źle brzmi. Jeśli zaraz potem jest kołysanka, to ten dźwięk powinien być uspakajający, a nie zgrzytliwy - dlatego proponowałabym przestawić "się" : "Kołyszą się jak ja. Nie, ja się nie kołyszę." - wtedy to brzmi zupełnie inaczej :) Ogólnie - nie rozczarowałam się. Najbardziej podoba mi się w "Wieczorniku" to, że i pierwsza i druga część spokojnie mogłaby być zamkniętą całością. Nie wiem, czy będzie część trzecia? Bo po ostatnim zdaniu cz. II wcale, moim zdaniem, już nie musi być żadnego ciągu dalszego - choć, naturalnie, ucieszę się, jeśli będzie :))) Ania
Krzysztof_Kurc Opublikowano 4 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jestem człowiekiem śrubokręta, długopis przykleja mi się do ręki sporadycznie. Słowa w każdej pisaninie powinny współpracować z tekstem, niezależnie od gatunku literatury. Take jest moje zdanie. Nie umiem komentować, istnieją dla mnie dwie możliwości - podoba się lub nie. Od spraw technicznych mamy tu mądrzejszych, z Anią Ostrowską na czele. Spróbowałem coś opowiedzieć i cieszę się, że nie jest najgorzej. Pozdrawiam ciepło Krzysiek
Krzysztof_Kurc Opublikowano 4 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może masz rację, ciekawa uwaga, muszę przemyśleć z czego to wynika. Pozdrawiam Krzysiek
Krzysztof_Kurc Opublikowano 4 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W wolnej chwili wprowadzę proponowane przez Ciebie korekty. Fragment trzeciej części już jest, ale nie jestem do niego przekonany. Pozdrawiam z podziękowaniem Krzysiek
Magda_Tara Opublikowano 6 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2011 to ja Cię przekonuję - wklejaj i nie myśl za wiele. Krzychu, przeczuwałam w Tobie potencjał prozowy. a jednak nie jesteś aż tak lakoniczny i skrótowy. kolejna zaleta to taka, że jest to coś na pograniczu. kawał fajnej prozy poetyckiej i przypomina mi... powiem Ci na ucho, bo pewnie się speszysz :)) brawo. a w interpunkcję wrośniesz, Ania Ostrowska nie da Ci zginąć :*
Krzysztof_Kurc Opublikowano 6 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Prozaiczny jestem? Nadstawiam ucha. Pozdrawiam Krzysiek
Bachencja_S. Opublikowano 10 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Kwietnia 2011 Przeczytałam obie części. Dobrze się czyta. Wciąga od razu i nie nudzi. Tego oczekuję od prozy. Nie wnikam w elementy techniczne, oraz zabiegi stylistyczne - po prostu : jest dobrze, albo nie da się przebrnąć. Tu - jest dobrze. :) Trzecia część będzie historią kanapki. Kanapka jest ważna w obydwu częściach. :))))) Czekam niecierpliwie.
Krzysztof_Kurc Opublikowano 10 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Kwietnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie wiem, czy będę ciagnąć wątek kanapki. Nie lubię czerstwego pieczywa. :) Chwilowo odpoczywam od Wieczornika. Pozdrawiam Krzysiek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się