Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pasą się obłoki na sklepieniu nieba,
jak białych baranków rozproszone stado.
Wiatr nieśmiały pasterz między nimi biega,
z niewidzialną laską.

Pan Bóg się uśmiecha na każde dobranoc,
gdy cierpliwy księżyc co noc ziemię studzi.
Sny jak świece płoną. Potem gasną rano,
gdy czas się obudzić.

A ja cię otulam najczystszym spokojem,
wykradzionym z lasu, kiedy na spacerze
staliśmy się jednym, choć było nas dwoje.
Ot, człowiek z człowiekiem.

Szepczę - wstań kochanie,
w senne dmucham świece.
Zanim się przeciągniesz, mówisz
- zaraz wstanę
Świt wpada przez okno i chwyta za serce.

Opublikowano

Anno Rebajn:

To nie warsztat, więc już nie poprawisz, wiem.

Odchudziłabym pierwszą strofę. Właściwie - całą wyrzuciłabym w diabły. Zaczęłabym od drugiej. Potem - nieszczęsne inwersje! Znowu ;( Rym - wędzidło! Nie powinno tak być.

Cieplutko,

Para:)

Opublikowano

W pierwszym odruchu zgrzytnął mi tytuł - dlaczego właśnie cztery (a nie pięć albo dwie) ściany nieba...? Ale wyjaśniło si e w dalszym czytaniu.
Jak dla mnie najlepsze dwie ostatnie strofy ale jako oddzielny wiersz bez pierwszych dwóch raczej nie bardzo wiec musi być całość, umiejętnie zakończona z domyśleniem (coś się stało....).
Pozdrawiam.

Opublikowano

piękny subtelny obrazek, no i ta fraza.."kiedy na spacerze
staliśmy się jednym, choć było nas dwoje.
Ot, człowiek z człowiekiem."..chwyta za serce:)pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Anno Paro!
Nie widzę tu rymu-wędzidła. Gdzie? Nie widzę. Pokaż! Dla mnie wiersz bardzo dobry warsztatowo. Ale może czegoś nie dostrzegłam...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zawsze można poprawić.
Tu - celowo zastosowałam różne obrazy, chociaż sama zastanawiałm się nad tą pierwszą.
Co do inwersji - pracuję nad nimi :-)) i staram się, żeby było ich coraz mniej.

Rymy, lubię. Przychodzą mi naturalnie i nie krępują tego co chcę powiedzieć.
Tym nie mniej bardzo cenię twoje uwagi i dziękuję :-))). pozdr. a

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zamierzona dominacja formy nad treścią wypowiedzi. Forma jest ważnym i samoistnym celem u ciebie - w tym wierszu.   1. Każda z 7 pierwszych linijek jest złożona z dwóch samodzielnych elementów.  2.W lewej kolumnie wiersza "połówki wierszy" wchodzą ze sobą w rymy i rytmy. 3. Dwie ostatnie linijki tworzą puentę, osobną całość, refleksję podmiotu lirycznego. Pzdr  
    • i nadchodzi ta wiosna w której słychać ptaków liryczny śpiew wiosna ta kolorem drzwi odmłodzi co otwiera na oścież wiesz niebem ona taka kobaltowo pycha taka schludnie całkiem miła a na powitanie ciebie mocno znowu radość w wiosny łyk w blask polubiła ta wiosna to zimy jak co roczne zapomnienie to czarodziejskie nowo to miłosne odmłodzenie wszystko kwitnie no i łąki też w końcu swą piersią zaśpiewają bo serduszkiem promienie słońca tudzież nas witają będzie piękny kwiecień no i rodny złoty maj dorodny w las kotek mi tu ładnie teraz proszę aby graj lecie głodny będzie dużo kwiatów naj tych nośnych ulic drzewach i ptaszyny co mi raj doraźnie dłoń podgrzewa a w marcu jak w garncu coś się jakby poruszy rzucimy marzannę no i sen o wiośnie się nam wzruszy to ten który nosiliśmy tej zimy ochłodzeni a on rodnym okiem bladym świtem świat nasz w końcu zmieni jeszcze kaczeńce się podniosą w tych młodych miłosnych glebach jeszcze wierzby zapłaczą w letnich podniebnych siewach jeszcze Krokusy i fiołki olśniewają swym dorodnym plonem wiosennie woń dobywają jeszcze Tatry pokażą swą złotą wiosny naturę co zboże blaknie miłości w lecie które zwierzyna odrodzi się z zimowego zapomnienia wszystko rozchodzi się bez trosk do życia i zwątpienia bo te liście które brodzą potem będą sobie ssać to co było deszczem co im można było latem grać na fortepianie i na mandolinie i akordeonie ta wiosna tak szybko nie minie ona płonie
    • @Charismafilos mam wierszyk ale się w jęzor ugryzę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Idę spać bo mnie tu bałamucisz  Dobranoc Dawid i nie siedź za długo bo Cię oczy będą bolały
    • @Gosława i w te słowa ją nieśmiało klecić mowę swą wspaniałą Skoro już mnie panienka tak bez gaci zobaczyła I tak miła dla mnie raczyć była Przyjmę i zapaskę i pantalony ale tylko od mej przyszłej żony ;)
    • @Charismafilos a że gosposia morowa baba była to do czyszczenia gacie poprosiła  W zamian zapaskę dała i pantalony  A malarz stał jak urzeczony

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...