Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zjadłem pączka
przyszła wiosna
moja dusza znów radosna
powiedziała
do mnie słowo
i znów czuję się morowo
ona pączkiem
ona wiosną
i znów moje skrzydła rosną
szeptem, mową
duchem, ciałem
i znów dla niej oszalałem
jest jak lek
najlepszy doktor
jak zew krwi, jak w kinie pop-corn
jak tort słodka
jak spotkanie
jak kolacja ze śniadaniem
za jej usmiech
za spojrzenie
oddam w ciemno przeznaczenie
przyszła wiosna
zjadłem pączka
ogarnęła mnie ... gorączka
najpiekniejsza
ta cudowna
co jedynie jest wymowna
płonie serce
kipi dusza
nikt do tego mnie nie zmusza
słońce świeci
wietrzyk wieje
a ja za nią wciąż szaleję
piecze pączki
wiosną gra
niezniszczalna miłość ma

Opublikowano

Nie.
Pączki się smaży to raz,
a dwa
to rymy
jakby ktoś częstochowską przekupkę po pysku smagał rytmicznie.


"...Czuję się morowo"?

No nie. Stawiasz na Tolka Banana?



"Popcorn"
itd.

Ale działaj, bo się zakochałeś tylko nie wiesz, co z tym zrobić.

Opublikowano

zawsze stawiałem na siebie Sicza ...:) czy jak Ci tam ...:)
a moje wiersze to ... moje wiersze...i nie pisze ich dla Ciebie ... dzięki bogu ...:)
pozdrawiam ...
a rymy są jakie są i słowa tez... takie być miały...:)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



skoro twoje wiersze, to twoje wiersze, to dlaczego podjąłeś tą decyzję, żeby je publikować?
a skoro już publikujesz, to nie możesz ignorować czytelnika, przecież piszesz dla niego...
skoro nie piszesz dla czytelnika, pisz dla siebie.
skoro piszesz dla siebie, nie publikuj...
inaczej będziesz miał do czynienia z krytyką, bo nie każdemu musi się podobać twoja "poezja"
pozdrawiam.
Anioł.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a wiesz w ogóle dla kogo piszesz?
........
Stasiek Anioł - stróż karierowicz, dozorca domu - Panie Alternatywy 4, nie dla Pana na pewno, a ten kto wie dla kogo piszę, ten wie ... ( dozorcom nic do tego ) i nie jest snobem z globusem zrytym jak pole ...
pozdrawiam...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • "...miękko rumianym krzykiem" bardzo ładne określenie, Pozdrawiam
    • @Myszolak Choć pierwsza strofa jest najmocniejszym punktem i właściwie mogłaby stanowić samodzielny utwór - skupię się na drugiej zwrotce, bo jej odczyt wcale nie musi być taki oczywisty:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Konkretniej wyszczególnię fragment "„kocham", ale nigdy między wierszami".   W domyśle "między wierszami" oznacza, że wyznanie miłości to tylko słowa - nie przejawiają się one w czynach, zachowaniu Adresatki względem Podmiotu.   Ale gdyby tak "między wierszami" odczytać dosłownie? Wtedy słowo "kocham" nie funkcjonuje na powierzchni życia codziennego, a jedynie umownie, w wierszach Adresata (przez niego napisanych lub cudzych - skierowanych do Podmiotu).    Tytuł "W niedopowiedzeniu" sprawia, że ramy ich relacji wydają mi się płynne i nieokreślone, a między nimi jest wiele... no właśnie - niedopowiedzeń.   Czytając ten wiersz nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w tym utworze przedstawiona została historia znajomości internetowej. Zamiast po imieniu, Adresatka zwraca się "zdrobnieniem" - może nickiem? "Palcami rysujesz serca w powietrzu" - wysyła do peela serduszkowe emotki. "nie da się odbić w rozbitej szybie" - widzą siebie poprzez (popękany?) wyświetlacz, nie twarzą w twarz.    "Owijam brudne ściany  kolorową tapetą. Nigdy nie zauważyłaś, jak w wielu miejscach odchodzi."   - Kolorowa tapeta to mogą być barwne historie, podtrzymywanie atmosfery wesołości i lekkości tej relacji, pod którą skrywają się rzeczy niekoniecznie atrakcyjne, a które nawzajem przed sobą ukrywają, choć są świadomi ich istnienia. Podmiot stwierdza, że to on owija ściany i rzuca oskarżenie względem kobiety, że ta nigdy nie zauważyła warstw pod spodem. Dziwi mnie zachowanie Podmiotu, bo... sam przyczynia się do zakrywania "brudnych ścian" - a ma pretensje do niej, że nie widzi - lub nie chce widzieć - co znajduje się pod "kolorową tapetą"...    Czy kobieta naprawdę nie widzi, naprawdę nie chce...? A może zdrobnieniami i serduszkami okleja te ściany razem z Podmiotem, bo uważa, że skoro on to robi, to jest to pewnego rodzaju warunek konieczny do podtrzymania tej znajomości?   I tak sobie żyją "w niedopowiedzeniu"... :D
    • @KOBIETA Pokażę Ci, bo wiem, że szybko się uczysz.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @vioara stelelor   "do dupy to jest takie gadanie".   tak i nie.     bo nie chodzi o to że ja jestem do dupy. to tylko słowa które próbują ogarnąć to co ciężkie,  moment w języku,  próba uchwycenia siebie w ruchu co w środku się wije i pulsuje. Twoje "do dupy to jest gadanie” trafia w sedno ! prawda nie zamyka się w jednym zdaniu. ja nie jestem zdaniem. ja jestem tym co przechodzi przez słowa. tym co doświadcza przyczyn i skutków. tym co w relacji czuje własną wagę. ktoś zawsze bywa bardziej odpowiedzialny. nie ma tu wyroku wiecznego są tylko ruchy, błędy, niedopatrzenia. czasem ja w tym momencie jestem bardziej "do dupy” czasem ktos w innym i to nie czyni nas gorszymi ani nie definiuje nas na zawsze. heidegger mówi: słowa nie są bytem ale  są ruchem bycia próbą uchwycenia czegoś co ucieka . a wittgenstein dodaje :granice mojego języka są granicami mojego świata. każde zdanie o sobie to tylko rys tego świata. egzystencjalnie ( sartre ) -  człowiek jest projektem nie definicją nie wyrokiem. "jestem do dupy” to projekt chwilowy. nie esencja. nie kraniec. więc gadanie o sobie w bólu to próba uchwycenia siebie w czasie a  nie stygmatyzowania siebie na zawsze . to ciężar słów który mowi o dynamice rzeczy,  o tym kto, kiedy i jak wpływa na świat. i w końcu to co przechodzi przez nas i przez słowa jest większe niż każde zdanie. jest prawdziwsze niż każdy wyrok który moglibysmy wypowiedzieć o sobie.     wiem do kogo to piszę !   wiem, że to świetnie rozumiesz .   ale napisać musialem.     @huzarc   jak umiałem, tak napisałem !   dziękuję, ze jesteś.       @wiedźma   dziękuję za wspaniały i ciepły koment.   pozdrawiam :)       @Alicja_Wysocka   Alu.   niech Ci nie bedzie smutno :)   jeden smutas juz wystarczy.   muszę się jakoś pozbierać.   dziękuję za Twoje dobre słowa.   to dla mnie potężne wsparcie.   jeszcze nie tracę nadziei.   powodzenia Alu.          
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...