Łukasz Radwaniak Opublikowano 16 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2011 Uwięziony w środku tygodnia robię herbatę. Jestem wtedy swoją matką, czułą i opiekuńczą, moja zaradność mnie wzrusza. Wrzenie wody dreszczem witam: Czy zdołam ją posłodzić? A mnie cukru potrzeba, wypłukał go wczoraj ognisty przypływ. Ciekawe, jak sobie radzili inni: Wojaczek, Sted, Grochowiak? Czy pod kryształowymi bryłami też uginały się im ręce? Pierwsze łyki spełniam ze wschodnią celebracją, obcą codziennej ekspresowej. Wnętrze szklanki dymi bezpieczeństwem, a powstająca w niej pustka dotyka "czasem" za mocno. Odwlekany ostatni łyk kończy azyl i przywraca wewnętrzny niepokój.
Elea Opublikowano 16 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2011 Kiedyś, na pewnych warsztatach poetyckich, jeden z krytyków literackich przestrzegał, aby w wierszach nie pić herbaty... Skoro już jednak tekst powstał, to można go ucywilizować przez usunięcie nadmiernej ilości zaimków wszelkiej maści oraz inwersji. [quote]Pierwsze łyki spełniamze wschodnią celebracją, Przeczytało mi się: z bizantyjską celebracją - dla mnie wyraziściej. Pozdrawiam - E.
Stefan_Rewiński Opublikowano 16 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2011 Elea ma rację, pozdrawiam.
JacekSojan Opublikowano 16 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. celnie! - bo słusznie mówią, z pustego i Salomon... a tu pusto - aż do czczości... nawet podpieranie się nazwiskami Wojaczka i Grochowiaka nie pomoże, gdy nie ma się nic do powiedzenia. J.S
Almare Opublikowano 16 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. celnie! - bo słusznie mówią, z pustego i Salomon... a tu pusto - aż do czczości... nawet podpierania się nazwiskami Wojaczka i Grochowiaka nie pomoże, gdy nie ma się nic do powiedzenia. J.S A jak to jest wiersz o niczym, właśnie; o nulu olbrzymim, pustce w rozmiarze wielorybim? Tak się pytam. Do wiersza: - zupełnie mnie nie przekonał. Pozdrawiam.
Bernadetta1 Opublikowano 16 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. celnie! - bo słusznie mówią, z pustego i Salomon... a tu pusto - aż do czczości... nawet podpierania się nazwiskami Wojaczka i Grochowiaka nie pomoże, gdy nie ma się nic do powiedzenia. J.S A jak to jest wiersz o niczym, właśnie; o nulu olbrzymim, pustce w rozmiarze wielorybim? Tak się pytam. Do wiersza: - zupełnie mnie nie przekonał. Pozdrawiam.
janusz_pyzinski Opublikowano 16 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2011 odczucia podobne moim szanownym przedmówcom - u mnie przywraca wewnętrzny niepokój czy to poezja czy herbatka u cioci na zakrapianych imieninach
Marek Konarski Opublikowano 17 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2011 A mnie cukru potrzeba, wypłukał go wczoraj ognisty przypływ. :))) Rozbawił mnie pan do łez...ale chyba nie o to chodziło... Oookrooopne.
H.Lecter Opublikowano 19 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2011 Ciekawe, jak sobie radzili inni: Wojaczek, Sted, Grochowiak? Radzę się wstrzymać z pisaniem, do momentu uzyskania odpowiedzi... ;) Kosz.
Kristoforus Opublikowano 22 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2011 Świetna "Herbatka":) Mnie smakuje - bardzo. (Wojaczek, Stachura - warsztaty?)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się