janusz_pyzinski Opublikowano 12 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2011 w moim domu nie było bryczki ani samochodu były nogi i czas by zdążyć na siódmą siedem kilometrów do kościoła i była nadzieja że buty tam dotrą zanim się rozlecą bo jeśli nie to na boso po kocich łbach granitowej kostki przez dwie godziny poprzedniej epoki nie było prądu ani żyrandoli ojciec wcześniej rozpalał piec z otwartych na przychylność losu na ramionach przyniesionych bierwion by zaparzyć herbatę lipową pachnącą latem wpatrując się w śnieg jak w morską latarnię daleką od brzegu wiosny na którą się czekało przy świeczce psując oczy czytaniem kolorowych powieści z sianem w tle nie było telewizora za to dziadek ze słuchawkami na uszach tak śmiesznie wyglądał że nieraz dostaliśmy lanie za przerwaną audycję z radia Wolna Europa prowadziliśmy swoje wojny między Ameryką i Rosją zawzięcie kłócąc się o racje jednak nigdy nie chodziło o kwestię zaspokojenia głodu dzieliliśmy solidarnie kromkę chleba ze smalcem a kiedy już dziadek siadał na przypiecku i uparcie powtarzał niedopowiedziane będzie wojna spadały z sufitu cykady świerszczy bombą na trampolinie nocy kołysał się pająk jak strach na wróble z flaszką żytniówki pod pachą tutaj napełniałem po brzegi wiadra dzieciństwa w studni głębokiej jak smuga cienia bez kół ratunkowych i szalup wsiąkając w ziemię kamieniem w wodę gdzie dziś umieram najpiękniej jak umiem ziarenkiem piasku z plaży odległej ciepłych półwyspów znanych od pierwszego zetknięcia z mapą nie znam już szyfru do drzwi zamkniętych na nigdy nie było prądu ale była radość dziś pozostał nie powiem że smutek ale pustka której nie da się wypełnić pod odkrytym dachem samochodu przez który widzę niebo wśród kwiatów piołunu rumianów kaczeńców i telewizorów gdzieś na widnokręgu
Agata_Lebek Opublikowano 12 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz świetny i świetlny choć nie jest pozbawiony kilku drobnych potknięć i tak np. w drugiej zwrotce w drugim wersie zrezygnowałabym z jednego "na". Zabieram do ulubionych, a o pustce czytaj też u Michała Z. Taki kawał wiersza, a nic się nie znudziłam. Przeczytałam z przyjemnością. Pozdrawiam :))
basia gowska Opublikowano 12 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja też, co do formy -zachwyty i kołysanie mam bardziej 1 grosz do treści: taplanie się w przeszłości nie ma sensu. Taplasz się, a w tym właśnie czasie życie -może nawet całkiem przyjemne -umyka pozdrawiam najserdeczniej
Leszek_Nord Opublikowano 12 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2011 Januszu, trochę jakbym czytał o moim domu. Na początku z wypiekami na twarzy, sama końcówka trochę się rozłazi, ale dobry. Pozdrawiam. Leszek.
Ran_Gis Opublikowano 12 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2011 - nie było, a jest... i wiem teraz, jak było... pozdrawiam Ran
seweryna żuryńska Opublikowano 13 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2011 bywa, że słowami nie poszerzamy, a zamazujemy obraz nadmiar gubi prawdę przekazu staram się uchronić istotę, choć wnikanie w każde porównanie zwodzi na manowce unikałabym tak rozległych ozdobników a wiersz mówi tak wiele przekazuje pokłady miłości prawdę o człowieku przesłanie jest najpiękniejsza myślą tego utworu to przesłanie zachowam w sobie dziękuję Seweryna
H.Lecter Opublikowano 13 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2011 Ściąga cię nieubłaganie w stronę prozy, nie uciekniesz od niej... :) Plus za narrację, minus za jej upychanie w ciasne buty wiersza...
Ewa_Kos Opublikowano 13 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2011 zaczynam się przyzwyczajać do Twoich "długich" wierszy.Bardzo barwnie opisujesz tu to, co zostało już przeżyte.Proza poetycka też potrafi zachwycić:) Pozdrawiam Januszu serdecznie:) E.K.
Bernadetta1 Opublikowano 13 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pięknie Januszu...ja nie zastanawiam się czy to proza;)czytam Cie do poduszki:):)pozdr.
jacek skraba Opublikowano 16 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2011 dobry kawał niełatwej historii
Leokadia_Koryncka Opublikowano 16 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2011 moje klimaty. tak było, pamiętam ten czas. uważam, że bez przeszłości, nie ma przyszłości. biorę wierszysko pod pachę i wieję.... pozdrawiam pieknie.
złamane skrzydło Opublikowano 16 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2011 przeczytałam jednym tchem , oczami wspomnień widziałam wszystko o czym pisałeś, bo częśc z nich to moje wspomnienia oj, plączą się, plączą, w radiu marki Tatry z uchem przy głosniku, mój wujek słuchał Wolnej Europy, ten sygnał zabrzmiał mi w uszach... Dzięki Januszu za wyłuskanie tych wspom,nień:)) zabieram oczywiście szkoda, że nie ma opcji 'lubię'- do facebooka:))))
Jolanta_S. Opublikowano 17 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2011 Januszu - pachnie poetycką prozą, nawet bardzo ciekawą. Serdecznie - Jola.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się