Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

spróbuj mnie pogłaskać
musisz pokochać albo
odejść
przestraszony meduzy która tkwi w sercu
węgorze przepływają energią
kontrolują nerwy

dotkliwy jestem dotkliwie też zbliżam
do siebie

spróbuj mnie pogłaskać
spróbuj zbudować tutaj
rafę koralową

Opublikowano

znam ten wiersz, a przynajmniej próby jego stworzenia
udało się, oczywiście - wspaniały wiersz. wyważony, poprowadzony perfekcyjnie, płynnie się czyta - bez jednego zbędnego słowa
gratuluję Tomasz.
i ściskam serdecznie.
jesteś, to dobrze.

Opublikowano

rafa koralowa kojarzy mi się z czymś pięknym i stałym, ale i niebezpiecznym- co mogę odczytać jako "na dobre i na złe"
wtedy początek czytam tak:

spróbuj mnie pogłaskać
pokochaj albo
odejdź


z własnej nieprzymuszonej woli;
podoba mi się takie skondensowane "za i przeciw" do rozważenia przed ustabilizowaniem związku, a może dla jego dalszego istnienia...
pozdrawiam
:)

Opublikowano

Rafa kojarzy mi się z niebezpieczeństwem, ale znana jest także
ze swoich bajecznych kolorów...
Nie bardzo mi tutaj słowo.. musisz.. pokochać, no bo nic na siłę...
ale ogólnie czuć wołanie o wyższe uczucia.
Pozdrawiam... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @huzarc Chciałam w tym wierszu sposób pokazać walkę różnych emocji w człowieku, takich, co biorą się z pewnych instynktownych reakcji, nad którymi nie da się zapanować. Po prostu tak jesteśmy skonstruowani, i odziedziczyliśmy to po praprzodkach. Miały nam za czasów biegania nago po sawannie pomagać po prostu w przetrwaniu. Cywilizacja spowodowała, że stały się pewnego rodzaju balastem. Dzielimy je na złe i dobre, na takie, które mają rację i na takie, których należy się wstydzić. Tymczasem tak to z nimi jest, że po prostu są, i nic więcej. Przychodzą i odchodzą, jak fala powodziowa. Trzeba tylko odpowiedzialnie nimi zarządzać, rozładowywać w akceptowalny dla otoczenia sposób (np. zamiast przywalić komuś w łeb, idziemy pobiegać, zamiast zrobić awanturę, piszemy wiersz albo słuchamy muzyki dla wyciszenia). Właśnie podobnie jak tą falą - żeby nie zrobiła spustoszenia. Mamy często własne możliwości retencji i  uwolnienia pod odpowiednim nadzorem racjonalizmu. Ale każdy ma prawo nawet do tych najgorszych - złość, strach, lecz oczywiście nie należy pod ich wpływem nikogo ranić. Tytułowa ewolucja jest po pierwsze przejściem do akceptacji tego co w innych i w nas samych się czasem kotłuje, a po drugie wytworzeniem mechanizmów, które dają nam możliwość kontrolowania siebie w emocjach.
    • @APM wolność także wymaga jakiegoś dachu nad sobą , oczywiście można być też jakimś wolnym ptakiem, ale wolność za wszelką cenę to ucieczka.
    • @Marek.zak1 Och, Marku... Ty wychodzisz w tej dyskusji z innego założenia niż ja. Nie dostrzegasz, że do tegoż całowania dochodzimy ze skrajnie różnych fundamentalnych postaw.   @Marek.zak1 Ja nie wiem ile masz lat.  "Dziaderskie" podejście może cechować 20-latka.    
    • @Bożena De-Tre Dziękuję za życzenia:) 
    • @Berenika97 Wiersz pełen emocji, ale otulonych w dystans. Dychotomia tego, co czujemy a co obce wzmaga w nas napięcie, staramy się zdefiniować i umieścić w tym zgiełku. Miasto i obserwacja przez chłodne szkło w szybie są symbolami tego procesu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...