Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wódka "Kirsch Wiśniowao" trochę gruzu,
nadpalone kapcie, ogromne stare radio i ja.
wszystko wydostaje się na ogród, między aleje
przesuwając bezkarnie przyrodą. i spada drzewo,
krzew, drzewo, człowiek, krzew i chyba znowu drzewo.
a jak zabraknie roślin to będą nowe, lepsze. a jak zabraknie
ludzi to będą starzy - martwi. między słowami, pachnie początkiem.







/"daj mi słowa abym kres, nazwał umiejętnie kresem". - E. Tkaczyszyn-Dycki./

Opublikowano

Pamiętasz może czasy podstawówki ? Zapewne przemiła starsza pani w okularach (lub bez) z uporem wbijała w rozczochrane łby małych "bękartów" zasady ortografii. Byłeś wtedy kiedy ta pani tłumaczyła, że R zamienia się na RZ ?

Jajecznie Z.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




:):) Czasy podstawówki? :)
Tekst pisałem późno w nocy:) - przeoczyłem błąd:) Niech się pan tak nie stresuje - dystans (będzie lżej)


W porządku, każdemu się zdarzy, ale skąd pan wywnioskował, że się stresuję ? Nie wiem czy dało się to napisać z większym dystansem niż napisałem ;)

Co do wiersza to ani mnie ziębi ani grzeje. Ot jest. Chyba OK. I niech będzie..

Pozdrawiam jajecznie Z.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ja to koleś wale ciałem o podłogę  mam taką metafore od dawna w głowie że gdyby ktoś wparował do pokoju w którym się chował i zobaczył mnie jak bezsilna wola nie potrafi nad drzacym ciałem zapanować co w drgwwkach o parkiet uderza to bym im powiedział że tańczę brejkdensakmwtw przyniesie mi klonazepam na ratunek bo to brejkdensowanie to zwykle klamstwo co ukrywa prawde o padaczce i to nieraz w opcji ciała jak grandnmal ale z zachowanirm świadomości gdzie mówię wam bujam klejąc dwujki trójki wielokrotne jakbym był podpisanym przez eminema rapgodem  to jedy potrzebne choćby dziś tylko mi  wyżyć się by poczuć co we mnie tkwi you will say i hurt myself to check that (or if sorry for myenglish but polish is the language of poetry) my sins to whisper to screm what i did  ale ale ja wale cialem o podłogę ale wciąż nie trafiam glowa głową o parkiet o kant stołu na drodze a Ty autorze nje wal głową o parapet  ja to zrobię za ciebie dla ciebie oszczędzaj się 
    • @Wiechu J. K. Uciekam z sieci na przestrzeń nieokiełznaną i wracam z tym co tam odkryję. :) @Berenika97 Zaczęłam zauważać, że wirtual, jest dobry, ale odczuwania zmysłami mi nie zastąpi.  Bardzo brakuje bezpośredniego kontaktu. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie zdążyła... w bryle lodu... jest w człowieku coś takiego, że w jedną stronę jest szybko, w drugą czasami nie ma sposobu... Wiersz daje do myślenia.   Pozdrawiam :)
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka   Podoba  i się  pomysł kompozycyjny - ogień jako klamra spinająca trzy przełomowe momenty życia bohaterki -  utratę domu, utratę ukochanego i niemal utratę ręki. Dzięki temu tekst nie jest zwykłą chronologiczną biografią, tylko czymś bardziej przemyślanym. Bardzo podoba mi się ton – ciepły, ironiczny, bez sentymentalizmu ("ta warszawianka z wysokim czołem", "Klara staniała").  A puenta z mężem ("teraz to już moja ręka") to jedno zdanie, które mówi więcej niż niejeden cały akapit o miłości. Tekst świetny.  Brzmi jak  osobista kronika rodzinna.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...