Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

(seria 1)


I

Limeryki polityczne,
limeryki historyczne

1

Owca

Pewien pasterz z Dagestanu
Zgubił owcę wśród skał kraju.
Lecz bezbronny zwierz,
Komunistom z wież,
Wydał swego pana w maju.

2

Pseudo - patrio - uwodziciel


Rozpowszechniał polski chłopak,
Polski chłopak zapach Szkopa.
I pewnego dnia, aż strach,
Zza ulicznych, letnich krat
Wyłoniła się mu locha...

3

Kleopatra


Kiedy Rzym swój jad wprowadzał:
Jad - ład podbój - piach egipski;
Kleopatrze wbił się ząb
I tak kochał ją ten wąż,
Choć sąsiedni jad był wyższy.


Gdy rozetną blask historii
i ukażą się kulisy...

4

Ale w Persji było sucho,
Na pustyniach tamtych głucho.
Aleksander nie chciał więc,
W swoją marzeń wgnieść się sierść
W ukłon perski, w króla ucho...

5

I tak Dariusz sobie siedząc,
I o śmierci rychłej wiedząc;
Rzekł: "Jak sucho u mnie jest,
Choć nie było tak jak jest..." -
I się wyrwał na wschód bredząc...

6

Bo gdy nie chciał na pół... Persji... -,
Aleksander- nie był pierwszy...
Dariusz jednak bliżej miał
Do Indusu, i tam gnał(?),
Aby świat był mu tam lżejszy...

7

Whisky


Porwał kielich szkockie whisky.
Pili wtedy z chęcią wszyscy.
Wówczas kielich cicho pękł,
Dyplomata z nim się zląkł,
I wojenny nadszedł prysznic.

8

Nad i pod,
pod i nad


Kiedyś w Szwabii na drabinie
W robociźnie i w dziewczynie
Chłop był, tkwił i sobie żył,
I źródlaną wodę pił -
Szlachcic nie był na drabinie...


Gwiazda

9

Oto dowód utrwalony,
W historycznej mgle skrojony.
Iż w Japonii - blisko Chin
Mrok ciemnoty wił się wił -
Chociaż był on oświecony...

10

Kraj japoński supernową,
Lecz lud klepiąc się z zagrodą,
Się wystrzegał, że w niej znak.
I to chyba jest z wróżb fakt -
Z Chin stworzyła ścieżkę nową...


Opowiastki w tle geniuszy -
Napoleon Bonaparte

11

Kiedy Elbę musiał przygnieść,
Swym balastem świata wygnieść,
Europejsko każda z wysp,
Solidarnie wniosła gryps,
Że u siebie chce go widzieć...

12

Lecz w rozterce Cały Paryż,
Wraz z Europą był za mały,
Bez przywódcy z którym świat,
Jak on skoczy tak i gra.
Nim go odbił - fale grały...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Ja nie aspiruję do Ciebie, tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę, naprawdę. 
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
    • @Jacek_Suchowiczteż tak wielokrotnie mam, że już nie poprawiam...
    • Link do piosenki:     Odchodzę – może kiedyś wspomnę Że nie było jak chciałem – trudno Wiem, że nigdy nie zapomnę Z Tobą nie było mi nudno   Zbyt dużo dzieli – różne nasze światy Zbyt dużo zgrzytów pomiędzy nami Wiersz na koniec. A kwiaty? Z pocałunkami…   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – bez szczypty żalu Bez złudzeń, bez cierpienia Odchodzę od Ciebie pomału Bez duszy swędzenia   A rozkosz, spotkania nasze? Już nie dumam nad nimi I strumień ciszy w sobie gaszę Złudzeniami czyimi?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – sam łóżko zaścielam Tam gdzie nie ma już Ciebie Sen w zagęszczeniu powielam I zasypiam jak księżyc na niebie   Rano budzę się drżący i cichy Bez śpiewu, zapachu Twojego Zostały jeszcze rozrzucone ciuchy Nie sprzątam ich – dlaczego?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Myślami od Ciebie odchodzę Na nic więcej się nie zgodzę
    • @Berenika97nie zawsze jest to pleonazm czyli fakt autentyczny, akuratny wydał mi się taki zestaw sceny, chcąc prastarymi dywagacjami o poetach poprowadzić wraz z AI porównawcze teksty. Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na dwie wersje, a bardziej na scenę i aktorów. Nie mam żadnego stosunku do tego czy rzeczywiście jest to prawda, zresztą ona zawsze leży po środku. Osobiście ciekawe wnioski dla mnie wynikają z tego faktu. Autentyczne bo widz bierze w nich udział. Dziękuję i pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...