Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ha!
Kocico

Czytałem z zaciekawieniem - do momentu wanny, bo wtedy parsknąłem :)

To prowokacja?
może wykorkować miał w wannie? Hihi

Pozdrawiam roześmiany (niestosownie?)
Wuren

Opublikowano

chciałam rozluźnić atmosferę
że czekam
ale bez przesadnego nadęcia ;)
aż wróci
i znowu zacznie mnie wkurzać

pozdrawiam serdecznie

ps. zaczynam się zastanawiać czy nie byłoby lepiej bez ostatnich trzech?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To może tylko kosmetycznie:

do twarzy ci
w tej chwili
idź
wykorkuj
bo się przelewa

(w domyśle złość? woda?)

Pozdrawiam zrozumiawszy zamysł :)
Wuren
Opublikowano

mam taką wersję:

pochylam się czasem
rozbijam minuty

wchodzisz - wychodzisz
trzaskasz drzwiami
- wieczny pasażer

do twarzy ci
w tej chwili
***

ta jest poważniejsza chyba...bardziej wieloznaczna
zastanowię się, pomóżcie - a tamtą trzeba będzie usunąć

Opublikowano

Dużo poważniejsza, ale gdzieś umknęło czekanie...
Pozostało raczej zadowolenie że w tej chwili jest, takie carpe diem, kochanku, nie ma jutra, a trzaskanie drzwiami cichnie, gdy jesteś

Ale to tylko tak na mój chłopski rozum, nie sugeruj się moim widzimisię, Kocico :)

Opublikowano

Dziękuję Agnes za zrozumienie,
spróbuj przeczytać sobie chociaż szeptem tylko to, co jest nie - kursywą
kursywę dopowiadając tylko w myśli

czy nie jest tak czasami? że tu uśmiech a w duchu: a idź do diabła ?
nawet jeśli zależy Ci na tej osobie?

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Śliczne... Dzień można najpełniej opowiedzieć uczuciem. To jest istotna wartość dnia i życia :-)
    • Takie przeczekanie to fajne:)
    • Ona, ja, podwórko. Tss! Sto krów dopajano
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Z ciekawości sprawdziłem co to hoodoo:    "Voodoo i Hoodoo to nie to samo, choć często są mylone, mają wspólne korzenie w afrykańskich tradycjach duchowych i wpływały na siebie wzajemnie.  Główna różnica polega na tym, że Voodoo jest zorganizowaną religią, natomiast Hoodoo to ludowa magia."  
    • @Zbigniew Polit Nie jest to moja prowokacja "dla zabawy". Gdyby zapytać historyka o ocenę takich, a nie innych zachowań wyznawców Chrystusa w Kościele Katolickim, z pewnością powiedziałby, iż taki był kontekst i warunki w jakich przychodziło żyć, by móc przeżyć, a zarazem zachować elementarną naukę Mesjasza. KK ma bogate doświadczenie w zakresie obrony uprawnionej do jakiej był zmuszany przez wieki aby przetrwać. Chce Pan powiedzieć, że ludy barbarzyńskie, pogańskie które mordowały chrześcijan zasługują na wyższą ocenę moralną? Że rządy Kaliguli, Nerona, Klaudiusza II Gockiego itp. stały na wyższym poziomie humanitaryzmu? Prawdą jest, że nie wystarczy "chodzić" do kościoła aby w pełni nazywać się uczniem Chrystusa. Józef Stalin był słuchaczem seminarium duchownego. Adolf Hitler, zanim dokonał apostazji, był katolikiem, "chodził" do kościoła. Lecz prawdą jest również to, że świętego Benedykta, patrona Europy, dwukrotnie chciano otruć, gdy chciał się pożywić w klasztorach. Pewien współczesny prozaik i poeta świetnie określił stan rzeczy słowami: "homo ecce, tego i świnia nie chce". KK, moim zdaniem, nie jest organizacją polityczną par excellence. Zachowuje pełną naukę Jezusa z Nazaretu i czuwa nad tym, aby była w pełni niezmieniona. Liczne cuda, które mają miejsce w świecie współczesnym (patrz. wota dziękczynne), a które miały miejsce także w moim życiu, świadczą na korzyść KK.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...