Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wybiegam w nieznane chwile
na wszystko co przede mną
zakryte
tkam myślami fundament
który będzie pomnikiem

Reform i dobrych ustaw
spokojnej polityki
budżetów z optymizmem
w samorządowych murach
leczenia co być może
groźniejsze od choroby

Big lift chudego portfela
zrealizowania szkolenia
maki dla laureatów
rozsądnych kompromisów
odmienności w codzienności

wszak lud hardy zadziorny
lecz nieustępliwy
a gdy dnia ostatniego
rozdane zostaną splendory
chwyt za rękę Boga
w przejściu do wieczności
rydwanem przebaczenia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Piękny, o bardzo dużym potecjale wiersz. Nacechowany najważniejszym i niezbędnym a rzadkim
na obecne czasy pojmowaniem rzeczywistości. Słowa naprawdę warte uznania i do poczytania.
Pozdrowienia i SZCZĘŚLIWEGO spełnienia !!! Przesyłam dla Czarnej Damy na Nowy Rok.
Opublikowano

No właśnie ten wiersz, choćby w przeciwieństwie do „Szalonego tanu…” jest po prostu TYM (czymś dobrym i ważnym). Bo nawet jeżeli lubię luz (który jest przecież wielką zaletą w twórczości), to jednak w „Szalonym tanie” zgodnie chyba z tytułem jest go za dużo. A „W Nowym Roku” jest już tyle samo luzu, co rzeczowości, i to jakiej rzeczowości, niech np. powtórzę taki wątek:

w samorządowych murach
leczenia co być może
groźniejsze od choroby

Ale w wierszu jeszcze są inne takie ciekawostki, czyli coś z samego życia tak trafnie i dobrze ujęte. I ten wiersz chyba najbardziej powstał po to, żeby nam wszystkim lepiej się żyło w nie najlepszych warunkach. Bo komfort to już dawno jest tylko dla wybranych. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Moja Babcia tak czyściła to lastryko przez 20 lat. Dopóki nie zapomniała drogi na cmentarz, imienia Dziadka i swojego. Dawno u nich nie byłem. Pojadę pogadać. Dzięki za to.
    • @hollow man   Bardzo dziękuję!  A wiesz, że ten "klimat" to nie z filmu (nie widziałam go) , ale z wizyty na cmentarzu. Dwie kobiety wspominały swoich mężów, jakby oni żyli. I to było fascynujące.  Nie podsłuchiwałam, tylko rozmawiały tak głośno, że trudno było nie słyszeć. :)))     Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Radosław   "rękawami" - brzmi bardziej naturalnie , brzmi realistycznie mimo przeskalowania. "rękawem" - będzie bardziej surrealistycznie i niepokojąco. Jeżeli chcesz wzmocnić oniryczny ton- liczba pojedyncza może być mocniejsza. Jeśli wolisz spokojniejszy, bardziej "realistyczny" obraz ubioru zostaw tak, jak jest.    
    • @Berenika97 I tak sobie siedzą na tym cmentarzu głaszcząc lastryko. Taka seria gorzkowesoła z Ricky'm jest chyba jeszcze na Netflix - After Life. Klimat się udzielił.
    • - Popatrz. Znowu zarasta. - Jak wszystkie chłopy. Trawa nie uznaje wdowieństwa.   - Przecież dopiero tydzień temu ogoliłam do zera. - Widocznie natura nie lubi czekać.   - Wyszorowałam go szczotką, jak każdej niedzieli. - Kamień ma dobrą pamięć. Ja tylko umyłam - nic nie powiedział, nigdy nie był rozmowny, teraz ma jeszcze łatwiej. - Mój lubił być czysty. - Umarli niczego już nie lubią. To my pamiętamy za nich. - Przykryłam go jesionką z rudych chryzantem. Tutaj zawsze wieje. - Żywi zawsze coś przynoszą. Umarłym nigdzie się nie spieszy. Ja swojemu narzuciłam tylko szalik z jedliny. - Zapaliłam znicze. Znowu lśni. Jak za dawnych, narzeczeńskich dni. - Bardziej tobie potrzebne jest to światło niż jemu. - Pora wracać. - Do przyszłego tygodnia!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...