Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nad tym muszę przysiąść dłuższą chwilę, tymczasem postaram się odpisać na cud-maila ;))
Wrócę tu ze słowikiem i słownikiem ;)))
Dzięki serdeczne za rumieńce Słońce :)))
Baaaaaardzo :))
Opublikowano

Agato, Loyal Starszy Mechanik obdarzyl Cie licencjatem honorari na wydziale nauk o ziemi; nie jestes pierwsza z tą rewelacją ale "tam" nie ma próżni, a Twoje fotony gaworzą ( rambling) bez sensu językiem schizo na bazie. Chaos, chaos, chaos dookoła tego ziemskiego padoła i poza nim. Gratulacje, Salvadore Dali też by był dumny z Ciebie i bez kielicha "vino tinto" wykrztusił by tylko
- biez butelki nie razbierosz. Jestem przekonany że Cezary również skinie swoją makówką....

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Chętnie pomieszkam sobie w Twoim ulu :))) Ciepełko ;)))
Pod Twoją choinką też mi było dobrze ;))) Jestem ciekawa także
Twojego zdania na temat Mieczysławnego tłumaczenia...
Mam nadzieję, że wrócimy jeszcze nie jeden raz do tematu :))
Dziękuję serdecznie dobrego dnia życząc i z pozdrowieniem :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Chętnie pomieszkam sobie w Twoim ulu :))) Ciepełko ;)))
Pod Twoją choinką też mi było dobrze ;))) Jestem ciekawa także
Twojego zdania na temat Mieczysławnego tłumaczenia...
Mam nadzieję, że wrócimy jeszcze nie jeden raz do tematu :))
Dziękuję serdecznie dobrego dnia życząc i z pozdrowieniem :))

Baaardzo mi miło, że Ci dobrze u mnie :))
Tłumaczenie - very cacy, choć muszę zauważyć, że od zasady zachowania wierności wyraźnie odstąpiłaś ;)) Upierałabym się tylko przy "atmosphere", ale Wasz wybór :) O drobiażdżkach edytorskich napisałam Ci w mailu. Buziaki :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Chętnie pomieszkam sobie w Twoim ulu :))) Ciepełko ;)))
Pod Twoją choinką też mi było dobrze ;))) Jestem ciekawa także
Twojego zdania na temat Mieczysławnego tłumaczenia...
Mam nadzieję, że wrócimy jeszcze nie jeden raz do tematu :))
Dziękuję serdecznie dobrego dnia życząc i z pozdrowieniem :))

Baaardzo mi miło, że Ci dobrze u mnie :))
Tłumaczenie - very cacy, choć muszę zauważyć, że od zasady zachowania wierności wyraźnie odstąpiłaś ;)) Upierałabym się tylko przy "atmosphere", ale Wasz wybór :) O drobiażdżkach edytorskich napisałam Ci w mailu. Buziaki :)

Mam już dwa tłumaczenia tego wiersza :))
Jestem gotowa przyjąć kolejne wyzwanie -> trzecie -> grupowe :)))))
Oj będzie się działo !:)
Nie mogę się upierać przy "atmosphere", bo podobno złość piękności szkodzi ;)))
Ale zakląć siarczyście mogę, od południowej półkuli powinno to wyglądać jakoś tak:
awruk :))))))))))))))))))))))
Buziaki i podzięki :* :*
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zrobione ;))
Tak jak chciałeś (?)
"atmosphere" wzięła górę ;)))
Ale mam pewne obawy, że to jeszcze nie koniec zabawy
z tym wierszem ;))) :P
Zamiast kolanek i podkolanek zaklnę szpetnie po francusku - sakrable !;)
(zł)ości nie będzie, no może odrobina (mił)ości - idziemy do przodu ;)))
Buziaki :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ale niespodziewajka miła :)))
Prawie każdy koniec jest jakimś początkiem ;))
a badanie spraw przyszłych to moja nowa pasja;
Przemyślę sprawę i może coś pis(z)nę...
Dziękuję serdecznie :) Pozdrawiam :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ______________________________________________________     Puszko! Zbawczynio moja! Ty byłaś i będziesz Zawsze patronem Pio w bogactwie, jak w biedzie Wspominać mi. Zapachem już ulotnych z pomum Adami, by! Wykrzyknąć brokat liter w centrum.   Świętej straży, co dziecku chciała Częstochowa Historią na gałęzi sekrety odchować Przeznaczeniem poznania sahary przez Ojca Po upadku z trzech metrów przy straganach akcją.   Był dotyk papieskiego przepisu w jego chleb Lepiejem pierogów z gwiazd, by powstały z gleby Czas miał na poskładanie po wyparowaniu Element układanki skryty w wykładaniu.   Dzisiaj świadomy w pełni wiedzy od Zbawczyni, Każdą cześć luksu czerpie, co sybilant głębin, Łącząc dzień i noc wyrwą po efekcie chinki, Spojrzał ponownie w życie dzięki polom innym.   Bilokacją z wielu miejsc, mając wpływ na zator, Lekiem żywicy drzewa chciałby zwrócić kolor. W żyły każdym gałęziom oszukanym przez los, Niechciane bóle zniszczy fałsz oddychający las. Zanim spłowieje ziemia, jeszcze ślepym powie: To dopiero początek — więzi w melaninie!   _____________________________________________________   Spis treści: ***Organiczny intranet ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce ***Gniazdo ***Z cieśniny ***Jest ich więcej ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności ***Praktyczny oniryzm — metonimia ***W najprostszy sposób wytłumaczę ***Nad morzem w Rockanje ***Z wyjścia na wejście ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu ***Korektą rzeczywistości ***Jest twoja moczarka kanadyjska ***Z rejonów ***Złączcie kolory jednym oddechem i tą samą krwią
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pięknie i trafne słowa. Dziękuję za komentarz,  Pozdrawiam.
    • @viola arvensis To wiersz bardzo wyciszony, niemal medytacyjny. Porządkuje świat od środka. Najmocniej wybrzmiewa tu motyw granicy, ale nie jako muru wobec ludzi, raczej jako wewnętrznego azylu, miejsca, gdzie można: oswajać potwory, wygaszać burze, odkładać winę, podlewać nadzieję łzami. Bardzo kobiece samoukojenie :)
    • @Gosława to też danse macabre. Pozdrawiam!
    • Światło wbijało setki igieł w źrenice   Miłości świadkiem nie chcę być nigdy  Bo miłość sama się pcha na szafot Tuląc do siebie znamiona krzywdy  Da swe kończyny ucinać katom    Wtedy słońce wydało się bielsze   Gdy zwiędną pąki motylich skrzydeł  Co trwają może oddechów trzy I strzeli para z dusznych kadzideł  Ujrzysz jak nić przeznaczenia drży    Kropla potu na skroni była gęsta jak lawa   Krzyczymy ku niebu ściskając nadzieję  Że chmury będą nam pośredniczyć  Bo między nami wicher wciąż wieje Co nasze uszy przyszedł pożyczyć    Popękana ziemia wrzeszczy z pragnienia   Zwisając z płotu przebici w pół  Lgniemy do siebie nie wiedząc nic I czując w uszach płonący ból  W splecionych dłoniach będziemy żyć    Spadła kropla niebiańskiej krwi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...