Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

skoro wszedłeś do chatki na kurzej łapce
nie mów do mnie – czarownico
poezja nie znosi dosłowności

dotknięcia włosów
w kołowrotku obrazów
prowadzą do króliczej nory

tu rozplątywanie snów nie cofnie
spadającej szklanki
twoja wróżka nadaje się
do audiotele

na próżno próbujesz
zatrzymać galaktyki
skąd szablony przydziela
zwariowany kapelusznik
--------------------------
żurawie

odkąd spoglądasz w niebo
każdy klucz jest dziurawy
są jak nieznane pociągi
z pokreślonym rozkładem

wczoraj w tajemnicy wybrałeś
klangor z kominka
na którym kot głaszcze
postarzałą fotografię

pamiętasz jak zjadł osę
będzie obrażony


zamiotę scenę
między listami a pytaniem
czy się boję

odkryłam pod szafą lotki
leć
_______________________________


tytułu brak jak na razie

kiedy stuka motyw
poczet królów jak lista zabójcy
nie daje znaku
że wie

w dialogu między palcami
nie znajduję skruchy
miliardy przed
wygładzą każde sumienie

może dlatego
trzask migawki
naśladuje pstrykanie długopisu

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ja też wstąpiłem do Twojej chatki,
Kłaniam się nisko, wyciągam łapki.
Wręczam Ci bukiet z życzeniami,
Niech każdy kwiatek, tak między nami
Spełni marzenia... wszystkie 365.
Janek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ja też wstąpiłem do Twojej chatki,
Kłaniam się nisko, wyciągam łapki.
Wręczam Ci bukiet z życzeniami,
Niech każdy kwiatek, tak między nami
Spełni marzenia... wszystkie 365.
Janek
Bardzo mi miło gościć Ciebie Janku w chatce:) Dziękuję za piękne życzenia, też wszystkiego dobrego:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @marekg W tym wierszu jest bardzo dużo smutku i tęsknoty. Opowiada o trudnej miłości, w której obie strony rzucają w siebie kamieniami, zawodzi komunikacja. Noc też nie przynosi ukojenia, gdy zabiera się ze sobą do snu poranione myśli, niepokój. Tekst kończy się na tej skardze, nie wiadomo, co dalej, jak będzie dalej przebiegała relacja.   Ostatni dwuwers skojarzył mi się z wierszem H. Poświatowskiej - *** (nie potrafię inaczej)   Zacytuję fragmenty:   nie potrafię inaczej w środku ciała jest kot wygięty pragnieniem wołający o człowiecze ręce uspokajam go słowami kłamię (...) i nagle wszystkie zgięte paznokcie wbija we mnie głuchy ślepy kot   To jest ten moment, kiedy leżąc w samotności i mroku, człowiek aż cały kurczy się z rozpaczy, i to jest wręcz cielesne.   Natomiast kamienie z pierwszego dwuwersu przypomniały mi pewną przypowiastkę. Ludzie w relacji są jak kamienie wrzucone do jednego zamkniętego worka, którym potrząsa życie. I wiadomo, że muszą się w tej sytuacji o siebie obijać. To symbol różnych zranień, konfliktów, kryzysów, trudnych rozmówi, itd. Ale po latach, jeśli worek się otwiera, nie ma już zwykłych, kanciastych kamieni, tylko oszlifowane diamenty. O ile, oczywiście, dwoje ludzi przetrwa i zrozumie ten proces rozwoju w miłości.   Sądzę też, że mimo tymczasowego bólu, zawsze jest jakaś przyszłość, jakaś przestrzeń.
    • każdy pies zdobywa nasze uczucia a pogłaskany kładzie się przy naszej nodze
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje Alicjo za tego strusia - ubawił mnie -                                                                                              Pzdr.uśmiechem. Witaj - cieszy mnie że się podoba moment o którym piszesz w komentarzu -                                                                                                              Pzdr @Natuskaa - @Berenika97 - dziękuje uśmiechem - 
    • I Kain. Oman zna moniaki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...