Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Głębokie noce
są wierzchołkiem świata
święty spokój i dar jedności
jesteś bardziej naga a ja bardziej
chory na przypadłość
na którą nie znajduję lekarstwa – i
to jest sprawiedliwe

patrzysz w źrenice
jedynie okna zasłaniasz sobą
mówiąc że nie ma takiego świtu
który by je obudził

(z twoich ust pada wyrok)

namaszczasz blaskiem piersi
zaślepionego

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




kurde
bardzo dobry tekst
bardzo ciekawie dojrzale napisany
podoba mi się "jesteś bardziej naga a jabardziej / chory na przypadłośc(...)"
puenta doskonała - ukoronowanie całej myśli tu zawartej wcześniej
bardzo mi się podoba!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




kurde
bardzo dobry tekst
bardzo ciekawie dojrzale napisany
podoba mi się "jesteś bardziej naga a jabardziej / chory na przypadłośc(...)"
puenta doskonała - ukoronowanie całej myśli tu zawartej wcześniej
bardzo mi się podoba!

Fajnie, że się podoba moja przypadłość ;)
Pozdrowienia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tym razem chciałem, by było dosłownie, aczkolwiek mogłoby być jeszcze bardziej reasumując, że miłość jest ślepa ;) Dziękuję Aniu, ciepło, Dawid ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dokładnie tak; ktoś kiedyś powiedział, że są ludzie bez których potrafimy żyć, ale nie chcemy.
Dzięki Marku za przeczytanie, pozdrowienia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...