Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Poranki, gdy ledwo ogarniesz ścian jedność
Suficień przytłacza i ciężko się ruszyć
Gdy czujesz, jak okna wychodzą na zewnątrz
I tyle hałasuk łoskocze po uszach

Południa, gdy słońce jest zawsze za nisko
(Fatalnamorgana), a w szklance ten majak
Co gryzie cię od lat (spaszczone zębiska)
I wszystko się w tobie rozdwaja, rozstraja

Wieczory, gdy łykasz sierotki nasenne
Przepłaszasz każdego i nie chcesz pamiętać
Czy stąpasz po różach i w nogach masz ciernie
Czy ludzie to świnie, a kochasz zwierzęta

Opublikowano

bardzo fajna zabawa słowna
dużo dobrych neologizmów
tylko pewna nieścisłość (przegapiłam coś?)
w pierwszej i drugiej storfie jest gdy...
więc czekam na to co po gdy
a kończy się pytaniem
tytuł nie jest dla mnie wystarczającą odpowiedzią
:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie wiem czy tłumaczy cokolwiek.


Gdybym znał odpowiedź na wszystkie pytania nie miałbym po co pisać.
Poeta winien pitać, nie pytolić ;)


Cóż, porannych "hałasuk" nie stanowi nic innego jak pozostałość po wieczornych "sierotkach",
a rzecz niekoniecznie dzieje się w szpitalu, więc tytuł jest jak najbardziej na miejscu.



Nic nie bój, w tym roku już nie będę podwijał rękawów.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie trzeba błyszczeć elokwencją, aby być filozofem Nie trzeba dzielić się myślami, bo można kogoś zabić słowem Drzwi mają szczeliny, ściany uszy, a szczery możesz być tylko z bogiem Ale zanim klękniesz do modlitwy, upewnij się, że nikt nie stoi pod oknem   Właśnie ci tłumaczę, że nie chodzi mi o to Powoli zmierzając do tego, że jesteś zwykłym idiotą w tym mieście nie dla mnie miejsca, piesi swym zwrokiem mnie gniotą  Wszczynam bojkot, pod oknem do księżyca wyjąc niczym kojot   Krew w śniegu piękna jest jak japonia  Właśnie dlatego nie chce pierwszy skonać Biało-czerwona, choć to nie jest polska Niektórych mądrych, chyba trzeba zacząć uczyć od podstaw   Nie jestem po to, aby mi ufać Nigdy nie wiesz czy w kieszeni siedzi nóż czy spluwa  a może nic? chociaż to raczej nie jest dziś  
    • @LessLove Bywam nierozsądna, ale tylko w piątki ;) Chulaj dusza ;) Wracając do meritum: być może świadomość rzeczywiście bazuje na iluzjach i sama je tworzy... ale czy naprawdę wolimy fantazje od czegoś, co możemy dotknąć? I chyba właśnie stąd bierze się to pęknięcie...
    • @Mel666 Wiele teorii mówi, że nasza świadomość operuje na iluzjach i sama je wytwarza. Czy warto trudzić się nad esencją i płacić radości absencją? Nie jestem zwolennikiem głupoty ale lekkoduszności -taaak :-) wydało się. Nie lubisz być trochę nierozsądna, powierzchowna... choć w weekendy lub w środy rano?
    • @LessLove To ciekawe. Nie myślałam o "pocałunku" jako o pojednaniu ciała i umysłu. W moim odczuciu ten konflikt nie daje się tak łatwo zażegnać.:) Poza tym panowanie nad rzeczywistością to tylko iluzja.
    • @Mel666 Problem w tym, że nie jesteśmy w stanie się skutecznie odseparować :-) To może najlepsze są metody niefilozoficzne. Dać ciału(zmysłom), co mu się należy a umysł... przekupić prostą wizją panowania nad rzeczywistością. Hmm, jedno i drugie jest w "pocałunku". Przy takiej aurze - na znak protestu (?) wyprodukowałem sobie rąbnięty rap:    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...