Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

gdy patrzysz tak wyraziście
bez wahania chcę karmić apetyt
śmiałym falowaniem aparycji
roztańczyć egzotykę na podniebieniu
chłonąć zapach goździków
w twoim logo

uwielbiam szał improwizacji
z pieprzem i wanilią od święta
i na co dzień gotuj stanowczo
na ostro – słodko doprawię
kobiecą ikrą

Opublikowano

Przy świecach - można i w Święta tak improwizować,
w domu lub na imprezie, chłonąc pieprz z wanilią
bądź jeszcze inne smaki doprawione Twoim wierszem.
Niby kulinaria - a jednak coś dużo, dużo więcej!
Smacznie, zapachowo,uroczyście z domieszką
erotyki!
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Opublikowano

po Twojowemu Krysiu. niemniej mam takie wrażenie, ze ten sam "przekaz" umiejscawiasz w różnych realiach. czy to źle..? myślę że nie, niemniej ciut brakuje mi innego spojrzenia w Twoim pisaniu.
a tutaj, zgrabnie, sprawnie ale jak dla mnie bez "aparycji" w 3 wersie ;)
pozdrawiam Krysiu.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


różne realia jak to w życiu, ale pewne relacje powtarzają się, więc też myślę, że nie ma w tym nic złego; inne spojrzenie? być może jeszcze się "narodzi"...zobaczymy, tymczasem jest jak jest...nawet z "aparycją" skoro niektórym Czytelnikom wiersz "przypadł";
dziękuję, Krzyś
:-)
serdecznie pozdrawiam -
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...