Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pośród cieni i piasków poszukuje nadziei,
Niczym węgorz przemierzam bezkresny ocean - dei,
Owijam się wokół prądów złudzenia,
Jestem pijawką w nocy, wśród mgieł zapomnienia,

Na stacji, w przystanii życia, wysypisku marzeń.

O Ty, co strzeżesz ludzkiej bramy!
Spójrz mi w oczy, nie masz odwagi?
Kim jesteś prócz nikim?
Kim będziesz prócz wiatrem?
Kim byłeś prócz tchnieniem ciemności
W dzień słoneczny ?

Jak złe ziarno daje zły owoc,
A puzzli nie układa się nożem,
Tak ja trwam i trwam,
Lecz żyć naprawdę nie mogę...

Na stacji, w przystani śmierci, wysypisku marzeń.

Opublikowano

oczywiście że sztuczny i na siłę - bo my tu mamy prosze państwa istne reality show - kolega miachał dotarł aż tutaj za koleżanką Joanie i targany namiętnościami postanowił napisać dla niej wiersz - natomiast ona ze strachu przed porywczościa kochanka postanowiłą uciec ze swoimi wierszami o dział wyżej...
- wszystkie odcinki serialu oglądnoąć można uważniej śledząc forum - można również wysyłać sms-y "czy chcesz aby się pogodzili? "
(jak już pisałem tekst badziewny)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zacznę może tak...
Jeśli chodzi o ten wiersz to liczy sobie blisko rok, więc Pana domysły są niestety zbyt pochopne.
Druga sprawa...nie wiem czy Pan zauważył, ale ten wiersz nie jest o miłości i jeśli rzeczywiście nie jest Pan wstanie tego dostrzec to albo jako "poeta" jestem beznadziejny, albo coś z Panem jest nie tak. Mam jeszcze jedna uwagę, a w zasadzie prośbę
Zamieściłem tu ten wiersz tylko dlatego, aby dowiedzieć się co inni o nim sądzą, a w Pana wypowiedzi znalazłem tylko drobny fragment dotyczący wiersza. Bardzo więc proszę, aby tego typu uwagi zachował Pan dla siebie, a skupił się na ocenie.

Z góry dziękuje i pozdrawiam
Opublikowano

bardzo mi przykro, ale po prostu rozbawiły mnie te wasze melodramatyczne rozmówki (naprawde nie potraficie tego załatwić jak ludzie, tylko musicie na forum wchodzić o swoich sprawach publicznie gadać? czyżby reality-show'y już tak w krew ludziom weszły ??)

wiersz jest o miłości (jako "poeta" powinien kolega zdawać sobie sprawę że wszystko jest kwestią interpretacji)
a dlaczego takie wnioski (że pisany na siłę i dla jaj...) prosze przeczytać sobie to zdanie i powiedzieć co w nim jest nie tak:
Posród cieni i piaskow poszukuje nadziej

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No coz. Jesli to jest coś na kształt przeprosin to przyjęte. Nie przeszkadzała mi krytyka, którą przyjmuje i postaram się jakoś dobrze wykorzystać, ale otoczka. Nie chcę komentować sytuacji, o której kolega wspomniał, żaden komentarz nie przychodzi mi zresztą na myśl. Jeśli chodzi o interpretacje to zwracam honor. Powinienem był rzec: z założenia miłość nie była motywem przewodnim tego wiersza:) Co w tym zdaniu jest nie tak niestety nie wiem (ale podobno najciężej jest dostrzec wady własnych "dzieł")...mam nadzieję, że prócz kolegi ktoś jeszcze zechce skomentować ten fragment.
Opublikowano

no cóż, dziwią mnie wszystkie komentarze, z wyjątkiem postów Klaudiusza (czyżby TWA?)

mnóstwo pretensjonalnych zwrotów, począwszy od poszukiwania pośród cieni i piasków, poprzez pijawkę, apostrofę do Boga, na wysypisku marzeń skończywszy.

nie wystarczy poukładać ładne zwroty by napisać wiersz, chyba. trzeba napisać coś z sensem i przy okazji spróbować, żeby to nie wyszło aż tak naiwnie.

i na koniec, może jednak wypadałoby poprawić ten błąd w pierwszym wersie (nie wiem, czy to literówka czy coś gorszego, oby to pierwsze:)), no chyba, że tak miało być, nie wiem...

pozdr

MZ

Opublikowano

gratuluję dobrego samopoczucia (a niby za co miałem kolegę przepraszać? ale zresztą nieważne, równie dobrze mogły to być przeprosiny...;)
a co do tego wersu:
Posród cieni i piaskÓw poszukujĘ nadziej(i tu dylemat czy to literówka, awangarda, czy mnie się cos pomieszało i rzeczywiscie tak brzmi liczna mnoga od nadziei...)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • niepojęty ranek w  cukierence   croissant, café au lait patrzę z nadzieją przez szybę jestem w środku   szkolenie z wiązek prądu – szot energii waham się między latte a  espresso płacę   zaraz otworzą przybytek patrzeć przez szybę pokrytą po francusku  piegami? czy na ażurową kelnerkę, która niechętnie mawia bonjour   biały kruk powiada o  kelnerce: ona jest przezroczysta   jak tu nie reagować na drugiego człowieka? zagwozdka – nie potrafię   skupiam się na skupieniu  światła na przybrudzonej szybie, którą czyści szyld  patisserie   zaraz szkolenie – myślę  alternatywnie o paradokumencie: o mnie, o  nich   stoję i czekam. właśnie  otwarto nie kawiarnię – miejsce  szkoleń co mnie jednak cieszy
    • wieczór jest herbaciany trzymam się filiżanki a ona mnie gwiżdżę na czajnik   za oknem parzą się koty głośno i agresywnie  
    • Mogą się rozbrykać, mogą się odnaleźć... mogą świat odmienić :)    Pozdrawiam
    • Spojrzeć w oczy chłopca okazję miała. Odrazu głębie w nich ujrzała Jasny kolor otulił jej wzrok. I nie opuszczał w mrok.   Przez okienko na niego zerkać kochała. Na korytarzu długie spojrzenia posyłała. I on też na nią zerkać raczył. Lecz w głowie inną mataczył.   Ona myślała, że gesty coś znaczą. Śnić o nim bez przerwy umiała. I w głowie tylko tego by chłopca miała.   Lecz porcelanowe serce jej pękło. Gdy zobaczyła go z inną kobietą. Ona piękne blond włosy miała. A buzia jej pięknem krzyczała.   Więc jakże by bohaterka szansę miała? Skoro ona jej przeciwieństwem stała. Mimo oczków równie jasnych - jej były jakoby sciółkiem z lasu.   Jej twarz indziej utworzona być miała. I czarne włosy ona owdziała. Jej wygląd mieć chciała. I tak w nienawiści do siebie przystała.   Marzyć o urodzie nigdy nie przestawała. Zawsze lepsza stawać się chciała. Pragnąc, by dostrzegli urodę jej inni chłopcy. Płakać zaczęła po nocy.   Śliczność jej duszy nikogo nie interesowała. Bo mimo, że serce dobre miała. To co po sercu komu Bo serce nie zapełni domu.   I tak pogodzić się z tym musiała. Ale wygląd już do końca zmienić chciała. By przystać do świata standardów. I by chłopiec pragnął jej bardzo.                                                       ~Lena
    • @Maciej Szwengielski Pan pozwoli, ale to nie laików trzeba leczyć, tylko tych, co twierdzą, że jakieś moce nadprzyrodzone rządzą światem. Bo właśnie to jest chore. I na tę chorobę intelektualną nie znaleziono jeszcze lekarstwa. Ani w zastrzykach, ani w pigułkach, ani w czopkach. Laicy świat widzą racjonalnie, wg swoich zmysłów, instrumentów, które stworzyli i zgodnie z matematyką i fizyką. Natomiast tzw. wierzący są ofiarami bytu urojonego.  Ciągle czekam na te dowody. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...