Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nawet jej twarz - zawsze zimna i poważna
nie umiała się powstrzymać i się wzruszyła
widząc jak wszyscy bliscy bardzo mocno
kochają kogoś po kogo dzisiaj przyszła

lecz tylko na moment - bo po chwili znowu
stała się sobą i już bez żadnych skrupułów
przystąpiła do rytuału którego nawet mur
zbudowany z miłości go nie powstrzyma

nie powstrzyma ponieważ jest zbudowany
z delikatnej materii która chroni nas tylko
do pewnej granicy- a potem staje się słaba
bezradna i traci swą wielką moc - niestety

smutne to jest ale - bardzo prawdziwe

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Witaj Złamane Skrzydełko - mówisz że ładnie prawie - cieszy mnie to bardzo .
A co się tyczy tego rytuału : już wyjaśniam .
W moim wierszu jest nim śmierć która musi zrobić coś co ja nazywam
tym o co zapytujesz - być może nie tak to powinno zabrzmieć - ale czyż nie
tak to można nazwać - skoro odbywa się to od zarania i będzie trwać zawsze .
I nie pomoże żaden mur - nawet i ten zbudowany z bardzo wielkiej miłości .
Jeszcze raz wielkie dzięki za przeczytanie i cmoka .
pozd.ciepło w ten zimny
i wietrzny wieczór
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Witam serdecznie - być może przekombinowany - ale czy aż tak bardzo
to już zależy od odbiorcy .
Każdy inaczej ma prawo widzieć - takie ma do tego prawo .
Ale cieszy mnie że chociaż - ta zimna lady jest przekonywująca .
Dzięki za wgląd i szczery kom.
pozd. i życzę ciepełka .
Opublikowano

Waldemarze, Twój wiersz o śmierci, bo tak to odbieram, smutny i myślę, że trochę osobisty, bo śmierć jest niczym nowym. Czyta się dobrze, ale "go" w czwartym wersie drugiej zwrotki jakoś mi zgrzyta, bo jeśli "którego" w trzecim wersie, to po co "go" w następnym.
Pozdrawiam. J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Januszu - miło mi że mnie odwiedziłeś i podzieliłeś się swym przemyśleniem
dotyczącym wiersza .
A uwaga dotycząca - go - faktycznie lekko przesadzona - dzięki za podpowiedz .
Cieszy mnie bardzo że czyta się dobrze .
Wiem że wiersz jest dość trudny z powodu tego o czym mówi - ale myślę że
zmusza do zastanowienia ...
Jeszcze raz wielkie dzięki za przeczytanie kom. i pozd.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Januszu - miło mi że mnie odwiedziłeś i podzieliłeś się swym przemyśleniem
dotyczącym wiersza .
A uwaga dotycząca - go - faktycznie zasadna - dzięki za podpowiedz .
Cieszy mnie bardzo że czyta się dobrze .
Wiem że wiersz jest dość trudny z powodu tego o czym mówi - ale myślę że
zmusza do zastanowienia ...
Jeszcze raz wielkie dzięki za przeczytanie kom. i pozd.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • siedzimy na balkonie - jest sopot i inne takie przepalamy lufe żeby czas się dłużył niemiłosiernie bo nad głową stado słoni pod stopami kafelki bogowie mrozoodporni - w tle tęczówki statków widm i nowe szkoty przypite po marynarsku - z błyskiem      ja-patrzeć-ja-mówić-pisać      umierać-ja-potem-pływać      latać-oczyszczać-stopy      kochać-szydzić-pić-ja      palić---i-nikt-mnie-nie      urodzić-już-więcej-pod      takim niebem siedzimy na balkonie jest sezon na łez-stern z dedykacją do lustra przystępujemy a ono nie odbija to lustro egoisty słychać szept który się niesie zupełnie jak nie szept tylko śpiew syren chociaż dziś trochę zawodzą grulem i bez błysku      zamieniam swoją złamaną nogę      na dobrą nogę kolegi - polujemy      potem obaj na kule które bóg nosi       jaki jest bóg pytamy tego co nie siedział z nami na balkonie jest dobry jak wszystko co wam smakuje więc zbudowaliśmy most z balkonu do morza ukradliśmy kilka muszelek- wydobyliśmy z nich wszystko oprócz szumu morza - teraz stygną przy piecu  
    • Anna lubi siadać na powalonym drzewie kilka lat temu silny wiatr wyrwał z korzeniami stary wiąz jego chropowata kora przywodzi na myśl głębokie zmarszczki babci czasami wyskubuje fragmenty ciemnej skorupy palcami bada fakturę i trwałość po czym ściska z ogromną siłą tak że okruchy wgniecione w linie papilarne tworzą brunatne rzeki drewno pod spodem jest białe twarde jak kość piszczelowa z każdym kolejnym zerwaniem strupa roi się w niej poczucie winy szum pszczół między akacjami po drugiej stronie ogrodu zdeszczona zieleń tylko ona wpatrzona w dal strzepuje resztki z kolan  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja – mówiącym malarstwem.
    • @violetta na pewno inni:) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @simsalabim dobre!!! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...