agnieszka puczynska Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 ta jednabłękitnana przedramieniuustnie pękłaudem zakrzepłana stopachupadłegokiedy jadłamz niegowyciekała wiecznośćkrewbez krwikarmibłękitjedenten
Adam_Szadkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Nie moge spać, a ten wiersz, mój stan jeszcze pogłębia...Adam
basia ha Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 szabrów zabrakłoi nienawiściwracam z tobą lasemobcym stworembezmyślnymgdy słyszysz „metafaza”śmiejesz się w niebogłosymylisz nas obiei tak samo obie niszczysz.....teraz......i kiedyś...08.08.2003teraz rozumiesz, agnieszko?
magda Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 zielono mi było. teraz sino czerowno i głębiej.
Magdalena C Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 CYTAT (agnieszka puczynska @ Aug 6 2003, 12:59 AM) udem zakrzepłana stopachupadłegokiedy jadłamz niegowyciekała wieczność Piękne. Ten fragment jest jak obraz Wrubla (może ktoś zna-mam nadzieję)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się