Joanna_Soroka Opublikowano 31 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 Gdy mgła w ogrodzie wieczornie płynie, tańcząc jak zjawa w drzew cieniach, wtedy rozmyślam w szarej godzinie, o tym jak wszystko się zmienia. Wspominam tamte dni, gdy w ogrodzie widziałam cię co dzień prawie, jak pochylony w jesiennym chłodzie, grabiłeś liście na trawie. Albo gdy siałeś kwiaty na wiosnę, by ogród zdobiły latem. Krzewy różane nadal tu rosną i cieszą swym aromatem. Kopałeś grządki, sadziłeś drzewa, odpoczywałeś w altanie. To, żeś się nigdy o nic nie gniewał, w pamięci mojej zostanie. Już inny ogród ojcze bez ciebie i ptaki inne śpiewają. Może te drzewa z koroną w niebie o tobie też pamiętają. Gdy mgła wieczorna jesiennie płynie i budzi w sercu wspomnienia, nie mówię żegnaj w szarej godzinie, lecz mówię ci do widzenia.
Robin Son Opublikowano 31 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 w swojej kategorii, poezji nieco bardziej tradycyjnej, jest to nieskazitelnie skrojony wiersz; ja doceniam tutaj, oprocz tresci--bo jak tu przyklejac notke sprawom tak osobistym i waznym dla autorki--dobre rzemioslo; wszystko podane w zgrabnym kontekscie jesieni i prac ogrodowych, kontekscie moze dosc czesto uzywanym, ale tu jest to subtelne raczej niz nachalne; pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 31 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "jak tu przyklejac notke sprawom tak osobistym i waznym dla autorki" W momencie, kiedy autorka zdecydowała się na upublicznienie "ważnych spraw", to jednocześnie zrezygnowała z klauzuli "osobistości". Mam mało komfortowe odczucie podsłuchiwania cudzych myśli i wzruszeń...
Joanna_Soroka Opublikowano 31 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 Robin Sonie dziękuję H.Lecter Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To taki czas Lekterze. Święto Zmarłych wprawdzie jutro, ale, samo święto dosyć męczące, szczególnie gdy ma się do odwiedzenia kilka miejsc. Na refleksję czas można znaleźć w przeddzień. Wydawało mi się też, że odczucia związane z wierszem, chociaż osobiste, mogą dotyczyć każdego, nie tylko autorki. Sorry jeśli popsułam przygotowania do zabawy halloween ps. Czy są jakieś wiersze komfortowe i mijające się z osobistymi odczuciami? W wierszach głównie cudze myśli.
H.Lecter Opublikowano 31 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "Sorry jeśli popsułam przygotowania do zabawy halloween" Na tym właśnie polegają moje "niekomfortowe" doświadczenia, z wierszami "osobistymi"... Każde "nie uszanowanie", spycha mnie na pozycje bezdusznego cynika, co to se jaja robi z poważnych spraw... :( P.S. Co innego "myśli", co innego intymna rozmowa z kimś bliskim...
seweryna żuryńska Opublikowano 31 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 bardzo osobisty, ale tak pięknie namalowany obraz nigdy dość pochylenia się nad niezbywalnym czyni nas lepszymi pozdrawiam Seweryna
Joanna_Soroka Opublikowano 31 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To przecież nie rozmowa, tylko wspomnienia, w takim dniu wydają się na miejscu. I zaraz tam "nie uszanował". Po prostu Twoje myśli biegną innymi ścieżkami. I prawidłowo. Lepiej myśleć i pisać o życiu :) seweryna żuryńska Pozdrawiam i dziękuję
antonina radzieda Opublikowano 31 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 Bardzo podobają mi się Pani wiersze, dlatego właśnie, że są w takim stylu, gratuluję odwagi, bo z reguły nie są dobrze widziane. Szczególnie ten utwór do mnie przemawia, pozdrawiam, ar.
Stefan_Rewiński Opublikowano 31 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 Bardzo ladne wpomnienie
Joanna_Soroka Opublikowano 1 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2010 Antonino, Stefanie Już rano chciałam wpisać podziękowania, może teraz się uda. Dzięki za chwilę zadumy
La_Fée_Verte Opublikowano 1 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2010 Piękne wspomnienie. Piękny ogród. Może tato nadal go odwiedza, gdy mgły najgęstsze? Pozdrawiam :)
Joanna_Soroka Opublikowano 2 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2010 La Fée Verte Dzięki za wpis. To bardzo miłe co napisałeś i pewnie masz rację z tym zaglądaniem. Niestety nie mam czasu, aby dbać o ogród i teraz rośnie w nim oprócz róż, wiele odmian chwastów. Ale Tato i tak by się nie gniewał, najwyżej by powiedział: - Popatrz jak wyrosły, podoba im się u nas :)
JacekSojan Opublikowano 2 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2010 "widziałam cię..." w drugiej strofie brzmi niefajnie; to "cię" bym wyciepnął... i podobnie, w ostatniej "lecz mówię ci..." - to "ci" cisnął bym precz - ! mam sentyment do takiego klasycznego wierszowania, a ten wiersz ma swój sens wypominkowy, pewnie z okazji listopadowego święta... :))! J.S
Joanna_Soroka Opublikowano 2 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2010 Na pewno z okazji listopadowego święta wiersz został zamieszczony. Napisałam go jednak w zupełnie innym miejscu i czasie. Dzięki za rady, nie mówię że nic nie zmienię (ciągle coś zmieniam), ale raczej nic nie będę "wyciepywać" (fajne słówko, też je lubię :)) Wiersz straciłby sens rozmowy, którą przecież jest. Rozmowy wspomnieniowej z nieobecnym.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się