Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy to ma być poemat, czy też wiersz strzelisty?
Jest takie miasteczko gdzieś na Podkarpaciu.
Zwą go Niebylec, jakby Nigdy – Przenigdy.
Byłam tam przez chwilę i dostałam w spadku.

Zimową porę, jej wiersz mało zgrabny,
wiadomość, że pięćset lat mija,
gdy pierwsi Niebylczan i Niebylczanka w nawyk,
popadli tu właśnie rodząc kolejnego synka.

Ech góry, jak córy, rodzaj żeński nijaki,
„Jany” muzykanci, podań sto tysięcy,
dwubarwne – w zieleni i w bieli wyblakłej,
góry i doliny, kroków coraz więcej…

W Paryżu na ulicy Niebyleckiej,
spotkać się wieczorem, chyba to poemat,
lecz może tak właśnie powstawały wiersze,
dlatego tu wracam i oczy przecieram.

Kościół nieco zszarzał. Jan i Maria – niezmienni.
Na dzwonnicy znów usiadł mój znajomy – księżyc.
Mówią mi tylko – wracaj, zechciej przeżyć,
tę ciszę w zbliżających się pszenic.

Nasze miasteczko – trwaj przez tysiąclecia.
Otwieraj przed nami co zapomniane.
I życzmy sobie, by nie powstał poemat,
jeśli omija przygarbioną „Matkę”.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Jacku, bardzo dziękuję za te słowa - czytam je z ogromnym wzruszeniem. To, co napisałeś o „napięciu między materią a tajemnicą", trafia w sedno tego, co próbowałam wyrazić. Rzadko zdarza się, żeby ktoś tak dokładnie i czule odczytał każdy element wiersza. Twoja uwaga o „przystaję w sobie" szczególnie mnie poruszyła - to właśnie ten moment ciszy, o którym piszesz, był dla mnie kluczowy. Dziękuję, że poświęciłeś tyle uwagi i serca na przeczytanie i zrozumienie. To bezcenne. Często  też wracam do tego tekstu:  " Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. (1 Kor 13, 1-3)   Z wdzięcznością i serdecznością pozdrawiam.      @andrew   Bardzo dziękuję! Jakie piękne obrazy! Szczególnie „krwiobieg jak górska rzeka".  Pozdrawiam. :)  @bazyl_prost   Tak, dokładnie - bez niej wszystko tylko funkcjonuje, ale nie żyje. Dziękuję! :) Pozdrawiam. 
    • @Berenika97 miłość jako konstruktor wszystkiego co żywe 
    • @Łukasz Jurczyk   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak - ta „martwa tkanka przyzwyczajeń" to chyba coś, co wszyscy znamy. Pozdrawiam. :)  @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Tak, to smutne, jak wielu ludzi tkwi w tym mechanicznym trybie. Mam nadzieję, że wszyscy kiedyś znajdą miłość, która rozświetli ich codzienność. Dziękuję za refleksję i pozdrawiam serdecznie! :)
    • @Leszczym   Świetna ta mieszanka melancholii i sarkazmu. Poeta jako ktoś zmuszony do grania roli wyklętego, bo innej gry system nie przewidział. A ta konkluzja o empirystach - cios w samo serce pseudo-obiektywności. Gorzkie i celne.
    • @Berenika97Ogromnie dziękuję :) Jak zwykle obrałaś mój wiersz z tkanki słów do szkieletu :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...