Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miłość to szczęście
gdy z drugim dzielę,
daje z radością
nie żąda wiele.
Nie poniewiera,
pomagać uczy,
serca otwiera
bramy bez kluczy.
Szlachetność budzi,
wyrzuca złości,
na obcych ludzi
patrzysz z radością.
Miłość tłumaczy,
cierpliwie czeka,
umie wybaczyć
nawet z daleka.
Nie chcę jej stracić,
uronić w wodzie,
w szczęście bogaty,
które posiadłem!

Opublikowano

Od dziś chyba zapomnę, że tylko Jan Kochanowski i nieliczni tworzyli w takiej stylizacji. Twój utwór panie Eugeniuszu, w prostocie słów zawiera najprawdziwsze złoto, bo te wydobywane tylko poprzez serce. A potem owe złoto pańskich utworów jest jeszcze bardziej szczere, gdy nasyca inne serca, a mianowicie czytelników. Wystarczy ową kroplą miłości z Twego wiersza - Eugeniuszu, wypełnić wszystkie oceany związków... i jeszcze sprawić, by mężczyzna i kobieta płynęli wspólną rzeką życia. Pozdrawiam :)

Opublikowano

Warto było wejść, zatrzymać się i przeczytać Twoje strofy Eugeniuszu. Coś mi delikatnie zatrzepotało pod lewym żeberkiem pod wpływem strof Twoich - jakieś mgliste wspomnienie ;-)
Wiersz piękny.
Pozdrawiam
J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Moja, Twoja, nasza, ich, niech będą zawsze pierwsze... Dziękuję, Elu, za pozytywne czytanie. Pozdrawiam. Eugi.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Masz rację, Loki, nie było szyfru w tym wierszu. Pozdrawiam również. Eugi.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Z zażenowaniem czytam Twój komentarz Bronisławie, nie dorosłem do takiego porównania. Ale jeśli tak rzeczywiscie odbierasz przesłanie wiersza, to moja radość jest ogromna. Pozdrawiam. Eugi.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Warto było napisać ten wiersz dla takich komentarzy... Jolu, pozdrawiam i dziękuję. Eugi.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Oby tak było, dziękuję i życzę spełnienia ...życzeń. Pozdrawiam. Eugi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b   Świetne, błyskotliwe i z dystansem! Puenta z "moim meno" uroczo podsumowuje ten emocjonalny rollercoaster. Dobrze wiedzieć, że wiersze wciąż mogą "płodzić się" z taką energią, niezależnie od metryki. Gratuluję pazura!
    • @Gra-Budzi-ka   Zegarek Korzeniowskiego nie musi się śpieszyć, skoro jego właściciel i tak wszędzie jest pierwszy przed czasem!   Choć czas płynie wartko w Szczecinie, U Mistrza - w całkiem innym  terminie. Gdy Robert przyspiesza, Zegarek się wiesza, Bo złapał zakwasy w sprężynie!  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 Zgadzam się i przypadki są różne,  rodzice z znieczulicą, czyli rób co chcesz oraz tak zwane trudne dzieci.
    • @viola arvensis   nie przypuszczałem, że ktoś na to wpadnie.   Ty, Ty mnie nie zaskoczyłaś:)   ten wiersz to  doświadczenie numinotyczne z elementami jaźni głębokiej.   wydało mi się to najbardziej właściwe do opisania głębi stanu ducha.   można powiedzieć, że to jest właśnie trzeci wymiar duchowości o którym piszesz.   dziękuję:)   piękna sprawa:)  
    • Ucieszyłam się, nie powiem, choć to może raz ostatni: jeszcze krwawię, jeszcze płonę, jeszcze zbieram życia płatki. Jeszcze stara tak nie jestem, jeszcze okres mam, choć rzadki. Jeszcze kochać się chcę, jeszcze, choć na twarzy mam już zmarszczki. Menopauza jest jak memy: smutna, brzydka, uciążliwa,  chociaż czai się za rogiem -  to mnie jeszcze nie dobiła. Jeszcze walczę, jeszcze piszę, jeszcze płodzę dużo wierszy. Jeszcze w bólach rodzę wnioski, choć niektóre już się zeschły.  Jeszcze zdarza mi się kwitnąć. Jeszcze w lustrze się uśmiecham. Jeszcze zdążę i przekwitnąć, chociaż na to tak nie czekam.   Do młodości ody piszą. A kto śpiewa: Menopauzo?! skóra wiotka, piersi wiszą,  nie ma się czym chwalić bardzo. Jest wstydliwa i niemiła, potem rzuca na kolana. Nerwy stroi i rozstraja - menopouza niekochana. Jednak chcę jej oddać honor - wieńczy dzieło niczym ciąża. A to etap jest, nic złego,  każdy człowiek nim podąża.   Apeluje o uznanie innych stanów, więc i tego: meluzyno, melpomeno, menopauzo - moje meno!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...