Judyt Opublikowano 11 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Października 2010 widać kolory płaszczyznę ścieloną liśćmi jak w impresjonizmie mozaice jeden obok drugiego dobrane nikt nie miłował nigdy nie pisałam w czapce ukryty ktoś nieznany na wietrze starodrzewy mienią medalionami jak czystą ufność krzywdzi cień sprowadzany przy końcu od wschodu do zachodu słońca (....)
anna_rebajn Opublikowano 11 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj Judyto! Podoba mi się spojrzenie z góry. Rano napisałam coś w podobnym klimacie. Jest wrażenie jakby ten wiersz był tylko stop - klatką. Zaproszeniem do czegoś więcej. Zależnie od woli czytającego. :-)). Pozdr. a
Judyt Opublikowano 11 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj Judyto! Podoba mi się spojrzenie z góry. Rano napisałam coś w podobnym klimacie. Jest wrażenie jakby ten wiersz był tylko stop - klatką. Zaproszeniem do czegoś więcej. Zależnie od woli czytającego. :-)). Pozdr. a Witaj Aniu i dziękuję serdecznie za ślad. Odpisuję póki mogę bo mam słaby internet. A zatem: tak właśnie jest chociaż ta klatka może trwać i całą wieczność Dziękuję(: J.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się