Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Codzienna szarość wolę pożera,
Barwy radości wyblakły zwątpieniem.
Ubrany w przymus słów dotrzymuję,
Dawne intencje zostały wspomnieniem.

Oczy spuchnięte troski ciężarem,
Blask swój straciły rozczarowaniem.
Sztandar idei podarły słabości,
Zostały szczątki wiatrem targane.

Skrzydlaty rycerz odrzucił zbroję,
Na mieczu wsparty szuka natchnienia.
Myśli ulotne opadły bezwładne,
Nic nie rozbudzi dawnego istnienia.

Niebo okryte całunem ciszy,
Szuka promienia gwiazdy nadziei.
Mały ogienek jeszcze się pali,
On jest zbawieniem pośród zawiei.

Opublikowano

Dzięki za ten wiersz!
Rozbudził we mnie przemyślenia natury egzystencjalnej odnośnie wierności ideałom i konieczności ciągłego konstytuowania wyznawanych wartości. Dobrze, że nadzieja nie umarła w Twoim wierszu.
Zmaganie jest piękne, ale i niebezpieczne.
Pozdrawiam serdecznie: G. Davis

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hej Dyziu, tak... trzeba walczyć, choć miecz wyszczerbiony, a zbroja rdzą pokryta.
Jednak siła w przyjaciołach... Dzięki za wsparcie, pozdrawiam.
Opublikowano

Treść wielu Twoich wierszy przeczy ich formie i wymowie. Już, już wszystko niby chyli się ku upadkowi, a na tych zapadających się "ruinach" siejesz nowe kwiaty. Tak jest i tu. Pozdrawiam serdecznie,Janku drogi. E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie mam czasu na miłość z tobą violetto , nie obraź się , wiem że przedwiośnie to niecierpliwy stan ale struny nie zbuduję
    • @Berenika97   Bereniko. rozłożyłaś mój wiersz na warstwy ontologiczne, psychologiczne i metafizyczne. To co zrobilaś  jest nie tylko „ładne”, to jest myślące !!! dziękuję Ci za tę niezwykle przenikliwą i wielowarstwową lekturę . czytając Twój komentarz, miałem wrażenie, że moj wiersz został rozpisany na dodatkowy wymiar . jakbyś zobaczyła w nim trajektorie, których ja sam nie nazywałem wprost. rzeczywiście,  interesowało mnie napięcie między absolutem bliskosci a kruchością materii. to, czy świat rzeczy jest w stanie uniesć spotkanie, które przekracza jego miary. nie wiem, czy nazwałbym tę relację wrogiem fizyczności  ale z pewnością jest ona próbą jej granic. może nie tyle świat nie wytrzymuje tej bliskosci, ile człowiek    nie wytrzymuje jej konsekwencji. bardzo poruszyło mnie Twoje zdanie o 'estetyzacji cierpienia” to super trafne ostrzeżenie. myślę sobie , że wiersz balansuje właśnie na tej granicy  gdzieś między zachwytem nad możliwoscią a świadomoscią jej destrukcyjnego ciężaru. jeśli coś jest tu ostrzeżeniem, to może nie przed milością, lecz przed idealizacją, która zamienia żywe relacje w niedosiężne absoluty . dziękuję za tę interpretację bo ona naprawdę coś dopowiada  i  jednoczesnie zostawia przestrzeń. wiesz dobrze Nika jak bardzo brakowalo mi Twoich analiz. czasami czytajac je dawniej widziałem w nich fundament do  mojego tekstu który bez Twojej analizy chybotal się na poetyckich falach, aż Ty dawałaś mu stabilizację. dziękuję Nika. piękna moc dla Ciebie:)       @bazyl_prost   dla jednych jest żywsze a dla innych bardziej umarłe niż facet leżący w trumnie.   i nie ma tutaj wspólnych mianowników.   bywa tak, jak to pięknie powiedział znany filozof, że uśmiech życia........." ta czaszka już nigdy się nie uśmiechnie".   to tyle.      
    • Ok, ten Urbana, brunetko   Ok, Urbana na bruk, o!
    • @bazyl_prost miłość roztapia pocałunkami:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...