Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ostatnio to ja jestem przybity
ale nie mogę porównać
mojego położenia z powieszeniem
na krzyżu – chociaż mogę
przybliżyć się do Jezusa Chrystusa
Pana mojego i takich jak ja
którzy są po stronie Krzyża świętego
ostatnio przed Pałacem Prezydenckim
jak i będą w każdym miejscu
i o każdej porze nie cierpiących zwłoki
a wymagających godnego uczczenia
(postawy licującej z postawą
co to jest obeliskiem nie do obalenia)
tych którzy zginęli za prawdę
i za wolną Ojczyznę – polską Polskę.

2010-09-17

Opublikowano

Bogoojczyźniane, grafomańskie spazmy...

Kosz.

P.S.
Panie Wija, przypominam o punkcie 5 orgowego regulaminu. Użytkownik nie ma prawa publikować tekstów "które nawołują do szerzenia nienawiści, ksenofobii lub konfliktów między narodami i/lub innymi grupami społecznymi"

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Fakt tekst jest kiepski, temat także. Ale, ni cholery nie widzę tu nawoływania do nienawiści, ksenofobii, ani międzynarodowych konfliktów tudzież konfliktów między grupami społecznymi. Nie wiem skąd żeś to wytrzasnął panie Lecter.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Fakt tekst jest kiepski, temat także. Ale, ni cholery nie widzę tu nawoływania do nienawiści, ksenofobii, ani międzynarodowych konfliktów tudzież konfliktów między grupami społecznymi. Nie wiem skąd żeś to wytrzasnął panie Lecter.

Jest mi zupełnie obojętne, czy ktoś wierzy w krzyż, półksiężyc, szatana, UFO, dietę odchudzającą czy Legię Warszawa...Krew mnie zalewa wtedy, gdy ktoś zaczyna wymachiwać krzyżykiem czy szalikiem i dzielić ludzi na lepszych, i gorszych. Na tych prawdziwych Polaków z "polskiej Polski" (!) i obcych z Polski niepolskiej (żydów, ruskich, niemców, zdrajców, agentów, masonów, pedałów, liberałów, komuchów, gestapowców, morderców...) To jest właśnie usypywanie ksenofobicznych barykad, skutkujące seansami nienawiści pod pałacem i rozchodzące się karaluchowato na wszystkie sfery życia - nawet portal poetycki...
Opublikowano

Jest pkt 5 który tu nie został złamany w żaden sposób i jest generalna zasada ,że jest to polski wolny portal poetycki. Wolność rozumiem jako wolność i swobodę w wyrażaniu własnych przemyśleń , emocji w formie wierszy. Wątpienie w instenie Boga czy jego negacja również musiały by być na zasadzie pkt 5 negowane. Proszę o więcej logiki i mniej uprzedzeń.
Co do tekstu jest to jasna i zrozumiała dla wszystkich opinia. Skądinąd słuszna moim zdaniem.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"jest to polski wolny portal poetycki"
;)
Panie Wodnik, w tekście występuje prosty, ksenofobiczny antagonizm - ci "po stronie Krzyża", to polska Polska, walcząca (są polegli!) z Polską niepolską, spoza krzyża...
Pańska logika, wyklucza mnie z tego "polskiego" portalu - jestem "niepolakiem", spoza krzyża...
Opublikowano

Panie Lecter, to już jest histeria , nawet nie uprzedznie. Na stronie czołowej jest napisane jaki to portal. Wolny i polski - chyba oczywiste. Jeśli wolny to nikt nikogo nie powinien tu wykluczać . Jasne? Prościej nie można. Więcej - ja jak najbardziej Pana nie wykluczam i nie chcę być oskarżany o wykluczanie kogokolwiek. Jeśli chodzi o jednoznaczne opinie lub poglądy to z zasady wykluczają one pozostałe opinie lub poglądy. Jeśli jest się po czyjejś stronie to nie można być po stronie przeciwnej, jesli jest sie za to nie można być równocześnie przeciw ( niektórzy uparcie próbują) . To tyle . Na razie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Wodnik, histeria to : granat, słoik z fekaliami, parteitag z pochodniami... ;)
"Wolny", nie oznacza pozostający poza prawem i regulaminem. Mowa nie o poglądach wykluczających inne poglądy, tylko sekciarskiej agitce wykluczającej osoby (!) głoszące inne poglądy - tym jest odmawianie mi prawa do polskości.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Wodnik, histeria to : granat, słoik z fekaliami, parteitag z pochodniami... ;)
"Wolny", nie oznacza pozostający poza prawem i regulaminem. Mowa nie o poglądach wykluczających inne poglądy, tylko sekciarskiej agitce wykluczającej osoby (!) głoszące inne poglądy - tym jest odmawianie mi prawa do polskości.

Kolego Lekter, "nadprzewodzisz".

Wiersz jest zły, sprawa jest zła, ale propagandowe, dyżurne fobie w zakończeniach wyrazów( czyt. pejcze do smagania wszystkich myślących inaczej), których używasz, też są złe.

Proszę, kolegę Lektera, o większą oryginalność w ocenie takich tematów, a nie kalkowanie z ze zwykłych, podrzędnych "przekaziorów-mendiów" chwytów retorycznych z dyżurnymi fobiami na czole (nie ma pomyłki). Proszę, tu jest poezja org.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Wodnik, histeria to : granat, słoik z fekaliami, parteitag z pochodniami... ;)
"Wolny", nie oznacza pozostający poza prawem i regulaminem. Mowa nie o poglądach wykluczających inne poglądy, tylko sekciarskiej agitce wykluczającej osoby (!) głoszące inne poglądy - tym jest odmawianie mi prawa do polskości.

Kolego Lekter, "nadprzewodzisz".

Wiersz jest zły, sprawa jest zła, ale propagandowe, dyżurne fobie w zakończeniach wyrazów( czyt. pejcze do smagania wszystkich myślących inaczej), których używasz, też są złe.

Proszę, kolegę Lektera, o większą oryginalność w ocenie takich tematów, a nie kalkowanie z ze zwykłych, podrzędnych "przekaziorów-mendiów" chwytów retorycznych z dyżurnymi fobiami na czole (nie ma pomyłki). Proszę, tu jest poezja org.

Kolego Almare, przewodniku niezwykły, nieprzeciętny ;), wiersz jest zły, sprawa jest zła i w związku z tym Lecter jest zły ? :) Zabawne...Proszę nazwać propagandowe fobie, których się pan dopatrzył i uzasadnić "odkrycie" ;) Dlaczego używa pan "pejcza" do smagania wolnych mediów (mendiów) !? :) Któreż to ? ;) Jeżeli chodzi o oryginalność, aż bije z pana wypowiedzi zasłuchanie w słowa Wodza...
Proszę, tu jest (jeszcze) poezja org.
Opublikowano

w pierwszej chwili myślałem, że to zły wiersz ale po dyskusji jaką wywołał to znaczy że dobry
Całkowicie popieram Lectera ten wiersz nie tylko szerzy ksenofobię, podsyca konflikty międzynarodowe ale także szerzy antysemityzm a przede wszystkim homofobię.
Zaprzyjaźnione grono homosiów protestuje przeciw intencji wiersza (nikt z nich nie stoi po stronie krzyża) jednak uważa zgodnie z poszanowaniem demokracji i z ideą naczelnego wodza Bolka że trzeba dowartościować wszystkich tak jak dowartościowano "lewą nogę".

pozdrawiam Jacek

ps Dobra wiadomość dla czytelników gazet polskojęzycznych;
Gazeta Polska chyba będzie miała proces w sądzie, który solidną karą finansową pogrąży ostatecznie ten zdziczały ideologicznie organ.
Jak pamiętacie na okładce tej gazety umieszczono portrety Palikota Goebbelsa i Urbana stylizowane na Marksa Engelsa i ... Przyszedł protest grożący sprawą sądową i wystąpieniem o olbrzymie odszkodowanie od....
rodziny Goebbelsa, która protestuje umieszczanie wizerunku swojego protoplasty wśród takich o podejrzanej reputacji nieuków.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kolego Lekter, "nadprzewodzisz".

Wiersz jest zły, sprawa jest zła, ale propagandowe, dyżurne fobie w zakończeniach wyrazów( czyt. pejcze do smagania wszystkich myślących inaczej), których używasz, też są złe.

Proszę, kolegę Lektera, o większą oryginalność w ocenie takich tematów, a nie kalkowanie z ze zwykłych, podrzędnych "przekaziorów-mendiów" chwytów retorycznych z dyżurnymi fobiami na czole (nie ma pomyłki). Proszę, tu jest poezja org.

Kolego Almare, przewodniku niezwykły, nieprzeciętny ;), wiersz jest zły, sprawa jest zła i w związku z tym Lecter jest zły ? :) Zabawne...Proszę nazwać propagandowe fobie, których się pan dopatrzył i uzasadnić "odkrycie" ;) Dlaczego używa pan "pejcza" do smagania wolnych mediów (mendiów) !? :) Któreż to ? ;) Jeżeli chodzi o oryginalność, aż bije z pana wypowiedzi zasłuchanie w słowa Wodza...
Proszę, tu jest (jeszcze) poezja org.

Lekter, jest Zły z założenia! I tak trzymaj, bądź zły i nieubłagany dla szmiry, ale proszę, bądź oryginalny w uzasadnieniach dotyczących np. takiej sprawy jak ta.

Ksenofobia jest pejczem dyżurnym na Polaków. Co zabawne, badania wykazują, że poziom niechęci do obcokrajowców w Polsce jest znacznie mniejszy niż we Francji, Niemczech i chyba( tu pewien nie jestem - pamięć zawodzi ) tolerancyjnej Szwecji. Większość Polaków nie ma nic do ludzi, którzy chcą osiąść w Polsce i założyć rodzinę, prowadzić biznes. Badania wykonywała jakaś agenda europejska, są wiarygodne. Ale... zawsze dobrze jest powiedzieć: zaścianek, ksenofobiczna mieszanka kartoflana - Polska. A to nie prawda!

Wolne media! A gdzie one są? Proszę pokazać taką krainę. :)))))) To mitologia - wolne media - Pan mnie bawi, doprawdy. Pewnie są, jakieś niszowe pisma robione przez pasjonatów, w maleńkich nakładach, ale one nie są opiniotwórcze. I, jak znam system, wszystkie pod ścisłą obserwacją "konkurencji".

Wódz, jak zechciał Pan nazwać J. Kaczyńskiego, nie jest moim idolem. To zwykły narodowy socjalista. A ja, żadnej odmiany tego systemu nie lubię.

Pozdrawiam serdecznie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Wodnik, histeria to : granat, słoik z fekaliami, parteitag z pochodniami... ;)
"Wolny", nie oznacza pozostający poza prawem i regulaminem. Mowa nie o poglądach wykluczających inne poglądy, tylko sekciarskiej agitce wykluczającej osoby (!) głoszące inne poglądy - tym jest odmawianie mi prawa do polskości.

Zakonczę tę dyskusję prostym stwierdzeniem: Panie Lecter, to co Pan wyżej napisał to jest już prezenacja ideologii której jest Pan zwolennikiem, jak mniemam. Pozostaje pytanie o punkt 5: czy szerzenie ideologii na portalu jest dopuszczalne? Ostatecznie mogę powiedzieć ,że ok. jest , ale uważam ,że piszący wyraźnie powinien na początku zaznaczyć ,że jest zwolennikiem określonej ideologii , a potem to uzasadnić. Wtedy będzie również jasne (bez złośliwości) z jakich pozycji Pan ocenia autorów na tym forum - choć uważam ,że w wypadku krytyki ideologia przeszkadza w obiektywnej ocenie wartości dzieł/utworów/wierszy i mam nadzieję ,że wyłącza Pan zestaw swoich poglądów politycznych podczas analizy wierszy. Pozdrawiam bez uprzedzen.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kolego Almare, przewodniku niezwykły, nieprzeciętny ;), wiersz jest zły, sprawa jest zła i w związku z tym Lecter jest zły ? :) Zabawne...Proszę nazwać propagandowe fobie, których się pan dopatrzył i uzasadnić "odkrycie" ;) Dlaczego używa pan "pejcza" do smagania wolnych mediów (mendiów) !? :) Któreż to ? ;) Jeżeli chodzi o oryginalność, aż bije z pana wypowiedzi zasłuchanie w słowa Wodza...
Proszę, tu jest (jeszcze) poezja org.

Lekter, jest Zły z założenia! I tak trzymaj, bądź zły i nieubłagany dla szmiry, ale proszę, bądź oryginalny w uzasadnieniach dotyczących np. takiej sprawy jak ta.

Ksenofobia jest pejczem dyżurnym na Polaków. Co zabawne, badania wykazują, że poziom niechęci do obcokrajowców w Polsce jest znacznie mniejszy niż we Francji, Niemczech i chyba( tu pewien nie jestem - pamięć zawodzi ) tolerancyjnej Szwecji. Większość Polaków nie ma nic do ludzi, którzy chcą osiąść w Polsce i założyć rodzinę, prowadzić biznes. Badania wykonywała jakaś agenda europejska, są wiarygodne. Ale... zawsze dobrze jest powiedzieć: zaścianek, ksenofobiczna mieszanka kartoflana - Polska. A to nie prawda!

Wolne media! A gdzie one są? Proszę pokazać taką krainę. :)))))) To mitologia - wolne media - Pan mnie bawi, doprawdy. Pewnie są, jakieś niszowe pisma robione przez pasjonatów, w maleńkich nakładach, ale one nie są opiniotwórcze. I, jak znam system, wszystkie pod ścisłą obserwacją "konkurencji".

Wódz, jak zechciał Pan nazwać J. Kaczyńskiego, nie jest moim idolem. To zwykły narodowy socjalista. A ja, żadnej odmiany tego systemu nie lubię.

Pozdrawiam serdecznie

"Większość Polaków nie ma nic do ludzi, którzy chcą osiąść w Polsce i założyć rodzinę, prowadzić biznes"

Pod warunkiem, że nie na naszej ulicy.... ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Wodnik, histeria to : granat, słoik z fekaliami, parteitag z pochodniami... ;)
"Wolny", nie oznacza pozostający poza prawem i regulaminem. Mowa nie o poglądach wykluczających inne poglądy, tylko sekciarskiej agitce wykluczającej osoby (!) głoszące inne poglądy - tym jest odmawianie mi prawa do polskości.

Zakonczę tę dyskusję prostym stwierdzeniem: Panie Lecter, to co Pan wyżej napisał to jest już prezenacja ideologii której jest Pan zwolennikiem, jak mniemam. Pozostaje pytanie o punkt 5: czy szerzenie ideologii na portalu jest dopuszczalne? Ostatecznie mogę powiedzieć ,że ok. jest , ale uważam ,że piszący wyraźnie powinien na początku zaznaczyć ,że jest zwolennikiem określonej ideologii , a potem to uzasadnić. Wtedy będzie również jasne (bez złośliwości) z jakich pozycji Pan ocenia autorów na tym forum - choć uważam ,że w wypadku krytyki ideologia przeszkadza w obiektywnej ocenie wartości dzieł/utworów/wierszy i mam nadzieję ,że wyłącza Pan zestaw swoich poglądów politycznych podczas analizy wierszy. Pozdrawiam bez uprzedzen.

"Zakonczę tę dyskusję prostym stwierdzeniem: Panie Lecter, to co Pan wyżej napisał to jest już prezenacja ideologii której jest Pan zwolennikiem, jak mniemam"

Jakiej ideologii, panie nieuprzedzony, bo nie doczytałem... ? ;)
Opublikowano

wiersz jest okropny, moze nie szerzy nienawisci, ale przez swoj plaski dogmatyzm z pewnoscia jej nie wyklucza; daj opatrznosci kazdemu portalowi, wolnemu, polskiemu, pieskiemu czy jak tam, takiego krytyka jak H. Lecter

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...