Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Człowiek-Pytanie

kto pyta nie błądzi, kto nie błądzi nie musi pytać
przy braku informacji decyzje stają się strzałami w ciemno
a brzytwa narzędziem do pływania
skąd wiem, że powinienem utrzymać się na powierzchni
tak wielu poszło drugą drogą - musi tam być zajebiście
skoro nikt nie wraca


Kobieta-Odpowiedź

przy niej pytania znikają
dom, drzewo, syn stają się celem
jej oczy mówiące kocham - sensem i przyczyną

tak chciałbym w to Wierzyć, zmęczony szukaniem

Opublikowano

W "Człowieku...", razi niekonsekwencja (trudno pogodzić świadomość drogi ze strzałami w ciemno i przymusem brzytwy), naiwność (skąd wiem, że powinienem utrzymać się na powierzchni) i nieuzasadniona argotyzacja języka (zajebiście).
"Kobieta...", to już zwykła makatka w stylu : w życiu najważniejsza jest miłość...
Słabo.

Opublikowano

razi zupełne niezrozumienie,
krytyka czegoś co sobie wymyśliłeś że tu jest jest co najmniej bezużyteczna

już sam sposób pisania komenta świadczy o zupełnej ignorancji - skoro postrzegasz to jako "człowiek" i "kobieta" a nie jako "pytanie" i "odpowiedź" - po prostu czytasz od d*** strony i twierdzisz że Ci się nie podoba - no trudno żeby się podobało skoro nie wiesz o czym czytasz...
koniec końców - napisz coś o tekście (chociażby - "nie podoba mi się/słaby, bo nie rozumiem") albo nie pisz wcale

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jak na rasowego grafomana przystało, nie masz za wiele do powiedzenia ale bardzo się starasz nadrabiać to, tupaniem nóżętami i bojowym popiskiwaniem... ;)
na grafomana to ty tu wyrastasz,
ale wiesz, nie ta walka nie ten nick
Opublikowano

po raz pierwszy nie mogę dać Ci minusa bez zastanowienia, więc takie mało brawo

szkoda, że na własne życzenie zepsułeś efekt jednym słowem(cytuję): "zajebiście"

Człowiek-Pytanie

kto pyta nie błądzi, kto nie błądzi nie musi pytać---do wycięcia
przy braku informacji decyzje stają się strzałami w ciemno---"brak informacji"- jak rozmowa detektywów; "strzał w ciemno" -nie brzmi
a brzytwa narzędziem do pływania---to Ci się udało, ale pierwsza cześć myśli prosi o poprawkę
skąd wiem, że powinienem utrzymać się na powierzchni
tak wielu poszło drugą drogą - musi tam być "zajebiście"---NIE
skoro nikt nie wraca


Kobieta-Odpowiedź

przy niej pytania znikają
dom, drzewo, syn stają się celem
jej oczy mówiące kocham - sensem i przyczyną---"jej oczy mówiące kocham":) takich rzeczy trzeba unikać

tak chciałbym w to Wierzyć, zmęczony szukaniem---puenta nie zaskakuje


PS, wierz mi, że mimo wszystko starałem się być obiektywny(oj dzieli nas kwestia burzliwego tematu TWA-dopóki tego nie wyjaśnisz"

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • wydzielanie się płynnego budulca, jakkolwiek zabawnie by to nie brzmiało. przepływ   prosto w głąb świata niedostępnego dla mnie, bo z innych czasów. mówię i tętnię, a to wszystko, by zajrzeć, przeżreć się przez ściankę komórkową, przedostać za granicę, jaką stanowi przezroczysta błona, wskoczyć do krainy filmów z de Funesem, Pierrem Richardem, do zapomnianego multiwersum gazet z lat osiemdziesiątych (sterta sięgająca mi do pasa jeszcze do około dwa tysiące drugiego roku drzemała na strychu; niemal wszystkie były mojej mamy, Kobieta i życie, Przekrój, Panorama, nieliczne egzemplarze Przyjaciółki i kilka Motorów, oczywiście taty). albo na przykład... wkraść się w fabuły dzieł Barei. za dobrze mi i zbyt nudno, czy ki czort, czemu jedyna wycieczka zagraniczna, na jaką naprawdę chciałbym pojechać, to taka na drugą stronę zegara, do miejsc niedostępnych, epoki, gdy jeszcze nie istniałem? a nie, chwila, jeszcze chciałbym poznać treść dosłownie wszystkich książek, spotkać się z tekstami, które niegdyś były, ale przepadły, są teraz (jeszcze!) i tymi, co wykwitną setki lat po mnie. przywitać się z każdym, jakby był to najprawdziwszy człowiek. a potem wzlecieć wraz z ukochaną. gdzie? do biblioteki, rzecz jasna. poczytać dzieła tworzone na innych planetach. nawet, jeśli nie ma takich tekstów, bo tylko przedstawiciele rodzaju ludzkiego (choć, biorąc pod uwagę ogrom Kosmosu, to mało prawdopodobne) są pisarzami. poetami. poeźlakami. chcę kupować w księgarniach antygrawitacyjnych! tak: pobyć trochę bardziej. czytaj: czytać. całym sobą i o sobie, w niepowstałych jeszcze albo/i niestworzonych językach! ...lub choć przeskoczyć do peerelu. oby z nią, popisać bajkę dla dwojga o zupełnie obcych czasach.   chcę trudnego narzecza, w jakim kląłbym po rozbiciu Syreny 101 lub międzyplanetarnej Wołgi, pragnę być bibliotafem więżącym w sobie hektary tomów, morza tuszu. i aby wszystko było w zasadzie po nic, dla samej idei chłonięcia, posiadania, statycznego przeżycia przygód. aby było spalanie się na półkach. śmiech zamiast przemijania. śmiech z przemijania.
    • Wieczorem przyszła fala mrozu, skuła lodem most łączący nasze brzegi. Między deskami biel jak blizny.   Teraz z trudem usiłuję roztopić  twardą zmarzlinę. Ogrzewam cierpliwie - oddech za oddechem. Czas i cisza upływają tak powoli,  z każdym centymetrem.   Wezmę cię znów w ramiona, powiem, że wszystko jest i będzie  dobrze.   Czekam na twoje jestem.   Oddech za oddechem, centymetr po centymetrze...  
    • @Berenika97   Czyta się z przyjemnością. Oszczędny wiersz o miłości rozumianej nie jako deklaracja.   Pozdrawiam
    • @bazyl_prost to są bzdety:)
    • @beny7777zawsze jest trochę za daleko, ale jest! Powodzenia :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...