Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wczoraj odwiedziła mnie Pani Beata Podsiadły wraz z małżonkiem!
Niesamowita ,urocza ,przemiła ,pełna entuzjazmu !
W spontaniczność spotkania wplątywały się różne wątki(nawet śliczny pies ulubieniec rodziny
P.Podsiadły)zabrał głos.
Tego czym obdarowali mnie P.Podsiadły ,nie zapomnę do końca życia!
Takie rzeczy zdarzają się raz w życiu i mnie to spotkało,jeszcze dzisiaj nie mogę uwierzyć
w szczęście,gdyby nie namacalne dowody(wyjątkowe środki niezbędne każdemu człowiekowi do egzystencji w cywilizowanym świecie)!
Dziękuje bardzo,bardzo!
Ania

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



i ode mnie wszystkiego najlepszego :)

a teraz, sory, pozwolę sobie skorzystać z okazji i napisać kilka słów ku pani Bea.2u

pani Bea.2u.
nie lubię spraw niedokończonych i smrodliwych,
i nie lubię czmychania po angielsku
więc skoro już się pani objawiła na orgu, to może wreszcie raczy się pani odnieść do mojej propozycji przeprowadzenia rozrachunku wiadomych inwektyw....???
- czekam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



i ode mnie wszystkiego najlepszego :)

a teraz, sory, pozwolę sobie skorzystać z okazji i napisać kilka słów ku pani Bea.2u

pani Bea.2u.
nie lubię spraw niedokończonych i smrodliwych,
i nie lubię czmychania po angielsku
więc skoro już się pani objawiła na orgu, to może wreszcie raczy się pani odnieść do mojej propozycji przeprowadzenia rozrachunku wiadomych inwektyw....???
- czekam

Proszę o zachowanie spokoju i nie zaczynanie wątku sprzed 60 już dni - są privy, poczty, listy, gołębie pocztowe i takie tam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



i ode mnie wszystkiego najlepszego :)

a teraz, sory, pozwolę sobie skorzystać z okazji i napisać kilka słów ku pani Bea.2u

pani Bea.2u.
nie lubię spraw niedokończonych i smrodliwych,
i nie lubię czmychania po angielsku
więc skoro już się pani objawiła na orgu, to może wreszcie raczy się pani odnieść do mojej propozycji przeprowadzenia rozrachunku wiadomych inwektyw....???
- czekam

Proszę o zachowanie spokoju i nie zaczynanie wątku sprzed 60 już dni - są privy, poczty, listy, gołębie pocztowe i takie tam.

a gdzie ban za zakłócanie świętego orgowskiego spokoju ?

czizz :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



i ode mnie wszystkiego najlepszego :)

a teraz, sory, pozwolę sobie skorzystać z okazji i napisać kilka słów ku pani Bea.2u

pani Bea.2u.
nie lubię spraw niedokończonych i smrodliwych,
i nie lubię czmychania po angielsku
więc skoro już się pani objawiła na orgu, to może wreszcie raczy się pani odnieść do mojej propozycji przeprowadzenia rozrachunku wiadomych inwektyw....???
- czekam

Proszę o zachowanie spokoju i nie zaczynanie wątku sprzed 60 już dni - są privy, poczty, listy, gołębie pocztowe i takie tam.
ok. spróbuję się "dostosować"

edit: hmm... jednak trochę mnie mdli...
może faktycznie powinnam dostać bana, a najlepiej - od razu trzy
(w końcu, wypada jakość uczcić powrót ADHD)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Proszę o zachowanie spokoju i nie zaczynanie wątku sprzed 60 już dni - są privy, poczty, listy, gołębie pocztowe i takie tam.
ok. spróbuję się "dostosować"

edit: hmm... jednak trochę mnie mdli...
może faktycznie powinnam dostać bana, a najlepiej - od razu trzy
(w końcu, wypada jakość uczcić powrót ADHD)

Wedle życzeń - do 13.09.10
I naprawdę kończymy ten temat.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ok. spróbuję się "dostosować"

edit: hmm... jednak trochę mnie mdli...
może faktycznie powinnam dostać bana, a najlepiej - od razu trzy
(w końcu, wypada jakość uczcić powrót ADHD)

Wedle życzeń - do 13.09.10
I naprawdę kończymy ten temat.
Tyko jeden ban? I tylko dwa tygodnie...?
słabo.... :(
swoje mdłości oceniam co najmniej na pół roku, razy trzy (nicki ),

- papa /gont
; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wedle życzeń - do 13.09.10
I naprawdę kończymy ten temat.
Tyko jeden ban? I tylko dwa tygodnie...?
słabo.... :(
swoje mdłości oceniam co najmniejszej na pół roku, razy trzy (nicki ),

- papa /gont
; )

O ile się nie mylę, pani już dostała bana.
Papa.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tyko jeden ban? I tylko dwa tygodnie...?
słabo.... :(
swoje mdłości oceniam co najmniejszej na pół roku, razy trzy (nicki ),

- papa /gont
; )

O ile się nie mylę, pani już dostała bana.
Papa.
kuriozum... a tak pro forma - za co? za mdłości ? ;)

więc, do trzech razy sztuka,
- i każda sztuka podana na tacy ;)

w końcu TY tu rządzisz,
a ja więcej nicków nie posiadam, i za wszystkie serdecznie żałuję,
z pożyczonych/deklarowanych nie skorzystam ,

Alunie - życzę zdrowia, życzę Jej również Bea.2u, Rakoskiego i Jolanty S.,

podobnie jak Oleśka, www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?pid=869325#869325
pisałam na priw, deklarując pomoc, długofalową
i podobnie nie doczekałam się odpowiedzi,

widać piorun wcześniej strzelił w skrzynkę ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O ile się nie mylę, pani już dostała bana.
Papa.
kuriozum... a tak pro forma - za co? za mdłości ? ;)

więc, do trzech razy sztuka,
- i każda sztuka podana na tacy ;)

w końcu TY tu rządzisz,
a ja więcej nicków nie posiadam, i za wszystkie serdecznie żałuję,
z pożyczonych/deklarowanych nie skorzystam ,

Alunie - życzę zdrowia, życzę Jej również Bea.2u, Rakoskiego i Jolanty S.,

podobnie jak Oleśka, www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?pid=869325#869325
pisałam na priw, deklarując pomoc, długofalową
i podobnie nie doczekałam się odpowiedzi,

widać piorun wcześniej strzelił w skrzynkę ;)

Kuriozum to jest wtedy, jak jedna osoba namolnie omija bana mając po kilka nicków. Kara to kara, proste.
A co do "deklarowanych" nicków - kolejny smutny dowód na to, że w szkołach nie uczą kultury.
Naturalnie żegnam. Powtarzam po raz trzeci -pani JUŻ dostała bana.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



i ode mnie wszystkiego najlepszego :)

a teraz, sory, pozwolę sobie skorzystać z okazji i napisać kilka słów ku pani Bea.2u

pani Bea.2u.
nie lubię spraw niedokończonych i smrodliwych,
i nie lubię czmychania po angielsku
więc skoro już się pani objawiła na orgu, to może wreszcie raczy się pani odnieść do mojej propozycji przeprowadzenia rozrachunku wiadomych inwektyw....???
- czekam

Proszę o zachowanie spokoju i nie zaczynanie wątku sprzed 60 już dni - są privy, poczty, listy, gołębie pocztowe i takie tam.

Czy mógłbym prosić admina, o usunięcie tego bzdurnego wątku. Od koncertów życzeń, są (jak admin był łaskaw zauważyć) " privy, poczty, listy, gołębie pocztowe i takie tam "... ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Proszę o zachowanie spokoju i nie zaczynanie wątku sprzed 60 już dni - są privy, poczty, listy, gołębie pocztowe i takie tam.

Czy mógłbym prosić admina, o usunięcie tego bzdurnego wątku. Od koncertów życzeń, są (jak admin był łaskaw zauważyć) " privy, poczty, listy, gołębie pocztowe i takie tam "... ;)

A na jakiej podstawie? Czym ten wątek jest "bzdurniejszy" od innych wątków?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czy mógłbym prosić admina, o usunięcie tego bzdurnego wątku. Od koncertów życzeń, są (jak admin był łaskaw zauważyć) " privy, poczty, listy, gołębie pocztowe i takie tam "... ;)

A na jakiej podstawie? Czym ten wątek jest "bzdurniejszy" od innych wątków?

Skoro zarzuca pan komuś, wykorzystywanie forum do podnoszenia wątków, które powinny znaleźć się w sferze prywatnej wymiany myśli, to - zachowując logikę - również powyższy wątek powinien znaleźć się w sferze prywatnej korespondencji...
Niech sobie fisia gołębi pocztowo z beą a bea - adekwatnie do sugestii, z aluną...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A na jakiej podstawie? Czym ten wątek jest "bzdurniejszy" od innych wątków?

Skoro zarzuca pan komuś, wykorzystywanie forum do podnoszenia wątków, które powinny znaleźć się w sferze prywatnej wymiany myśli, to - zachowując logikę - również powyższy wątek powinien znaleźć się w sferze prywatnej korespondencji...
Niech sobie fisia gołębi pocztowo z beą a bea - adekwatnie do sugestii, z aluną...

"Zarzuca" to jest już wyrażenie zbudowane na wyrost. "Wyrzuca" nie za wątki, a za obraźliwe odnoszenie się do innego użytkownika. Zachowując logikę trzeba uważnie czytać to, co jest napisane.
A sugestia załatwiana "prywatnie pewnych rzeczy" odnosi się do pewnych kwestii, których nijak nie da się przez forum załatwić.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Skoro zarzuca pan komuś, wykorzystywanie forum do podnoszenia wątków, które powinny znaleźć się w sferze prywatnej wymiany myśli, to - zachowując logikę - również powyższy wątek powinien znaleźć się w sferze prywatnej korespondencji...
Niech sobie fisia gołębi pocztowo z beą a bea - adekwatnie do sugestii, z aluną...

"Zarzuca" to jest już wyrażenie zbudowane na wyrost. "Wyrzuca" nie za wątki, a za obraźliwe odnoszenie się do innego użytkownika. Zachowując logikę trzeba uważnie czytać to, co jest napisane.
A sugestia załatwiana "prywatnie pewnych rzeczy" odnosi się do pewnych kwestii, których nijak nie da się przez forum załatwić.

Nawet pan sobie nie wyobraża, jak ja wszystko dokładnie czytam... ;)


"f.isia napisał

i ode mnie wszystkiego najlepszego :)

a teraz, sory, pozwolę sobie skorzystać z okazji i napisać kilka słów ku pani Bea.2u

pani Bea.2u.
nie lubię spraw niedokończonych i smrodliwych,
i nie lubię czmychania po angielsku
więc skoro już się pani objawiła na orgu, to może wreszcie raczy się pani odnieść do mojej propozycji przeprowadzenia rozrachunku wiadomych inwektyw....???
- czekam"


"Proszę o zachowanie spokoju i nie zaczynanie wątku sprzed 60 już dni - są privy, poczty, listy, gołębie pocztowe i takie tam"

To jest jak najbardziej, "zarzucanie" nieprawomyślności wątku - zwracam uwagę, pozbawionego treści obrażających...
Co do wyrzucania za "obraźliwe odnoszenie się do innego użytkownika", nie mam pojęcia jakim "obrazomiernikiem", posługuje się admin. Czemu np. ADHD=ban dwutygodniowy (!), Lepper=zero reakcji ? ;)Czym jest niewinna nadpobudliwość, wobec "lepperyzmu" ? ;)

P.S.
Forumowe rozdawanie charytatywnych szprotek, w sytuacji, kiedy ktoś odrzuca propozycję "wędki" (systemowej pomocy), zamyka możliwość rozwiązania problemu poprzez forum...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"Zarzuca" to jest już wyrażenie zbudowane na wyrost. "Wyrzuca" nie za wątki, a za obraźliwe odnoszenie się do innego użytkownika. Zachowując logikę trzeba uważnie czytać to, co jest napisane.
A sugestia załatwiana "prywatnie pewnych rzeczy" odnosi się do pewnych kwestii, których nijak nie da się przez forum załatwić.

Nawet pan sobie nie wyobraża, jak ja wszystko dokładnie czytam... ;)


"f.isia napisał

i ode mnie wszystkiego najlepszego :)

a teraz, sory, pozwolę sobie skorzystać z okazji i napisać kilka słów ku pani Bea.2u

pani Bea.2u.
nie lubię spraw niedokończonych i smrodliwych,
i nie lubię czmychania po angielsku
więc skoro już się pani objawiła na orgu, to może wreszcie raczy się pani odnieść do mojej propozycji przeprowadzenia rozrachunku wiadomych inwektyw....???
- czekam"


"Proszę o zachowanie spokoju i nie zaczynanie wątku sprzed 60 już dni - są privy, poczty, listy, gołębie pocztowe i takie tam"

To jest jak najbardziej, "zarzucanie" nieprawomyślności wątku - zwracam uwagę, pozbawionego treści obrażających...
Co do wyrzucania za "obraźliwe odnoszenie się do innego użytkownika", nie mam pojęcia jakim "obrazomiernikiem", posługuje się admin. Czemu np. ADHD=ban dwutygodniowy (!), Lepper=zero reakcji ? ;)Czym jest niewinna nadpobudliwość, wobec "lepperyzmu" ? ;)

P.S.
Forumowe rozdawanie charytatywnych szprotek, w sytuacji, kiedy ktoś odrzuca propozycję "wędki" (systemowej pomocy), zamyka możliwość rozwiązania problemu poprzez forum...

Nieuważnie. Sięgając wstecz kilku tygodni prosiłem,żeby wreszcie skończyć z tym tematem. Jeżeli ktoś chce się tak bardzo sądzić, to składa papiery do prokuratury, a nie wszczyna kolejnej kłótni. I tyle.

Co do "obrazomiernika" pozwolę zachować sobie własne rozwiązania, wtedy jest o wiele ciekawiej.

Co dalej - nieuwaga sięga dalej, bo akurat ten wątek jest dowodem na to, że całe przedsięwzięcie jest autentyczne. Skoro administrator pozwolił na taką formę, nie widzę powodu, żeby kogoś z tego powodu obrażać. Jak masz lepszy pomysł, zarzucaj "wędkę", a nie po raz enty zaczynaj temat "czy warto...". Z tego co wiem, warto było i ta doraźna pomoc wystarczyła.

Idąc dalej, nieuwaga (czy subiektywny wybór poparcia dla tego, a nie innego) sprowadza się do tego, że akceptuje się postępowanie niezgodne z tutejszym prawem. Jeżeli ktoś otrzymuje bana, po czym po 2 minutach korzysta z kolejnego nicka, by dalej uprawiać swoją "radosną" twórczość, jest nie na miejscu. W dodatku jest oburzony, gdy konsekwencja sięga dalej niż jeden nick. Wtedy sięga się po nick trzeci. I to jest wg Twojego "miernika moralności" bardziej w porządku niż odwiedzenie chorej koleżanki i napisanie o tym?

Mam nadzieję, że kilka kwestii zostało wyjaśnionych.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nawet pan sobie nie wyobraża, jak ja wszystko dokładnie czytam... ;)


"f.isia napisał

i ode mnie wszystkiego najlepszego :)

a teraz, sory, pozwolę sobie skorzystać z okazji i napisać kilka słów ku pani Bea.2u

pani Bea.2u.
nie lubię spraw niedokończonych i smrodliwych,
i nie lubię czmychania po angielsku
więc skoro już się pani objawiła na orgu, to może wreszcie raczy się pani odnieść do mojej propozycji przeprowadzenia rozrachunku wiadomych inwektyw....???
- czekam"


"Proszę o zachowanie spokoju i nie zaczynanie wątku sprzed 60 już dni - są privy, poczty, listy, gołębie pocztowe i takie tam"

To jest jak najbardziej, "zarzucanie" nieprawomyślności wątku - zwracam uwagę, pozbawionego treści obrażających...
Co do wyrzucania za "obraźliwe odnoszenie się do innego użytkownika", nie mam pojęcia jakim "obrazomiernikiem", posługuje się admin. Czemu np. ADHD=ban dwutygodniowy (!), Lepper=zero reakcji ? ;)Czym jest niewinna nadpobudliwość, wobec "lepperyzmu" ? ;)

P.S.
Forumowe rozdawanie charytatywnych szprotek, w sytuacji, kiedy ktoś odrzuca propozycję "wędki" (systemowej pomocy), zamyka możliwość rozwiązania problemu poprzez forum...

Nieuważnie. Sięgając wstecz kilku tygodni prosiłem,żeby wreszcie skończyć z tym tematem. Jeżeli ktoś chce się tak bardzo sądzić, to składa papiery do prokuratury, a nie wszczyna kolejnej kłótni. I tyle.

Co do "obrazomiernika" pozwolę zachować sobie własne rozwiązania, wtedy jest o wiele ciekawiej.

Co dalej - nieuwaga sięga dalej, bo akurat ten wątek jest dowodem na to, że całe przedsięwzięcie jest autentyczne. Skoro administrator pozwolił na taką formę, nie widzę powodu, żeby kogoś z tego powodu obrażać. Jak masz lepszy pomysł, zarzucaj "wędkę", a nie po raz enty zaczynaj temat "czy warto...". Z tego co wiem, warto było i ta doraźna pomoc wystarczyła.

Idąc dalej, nieuwaga (czy subiektywny wybór poparcia dla tego, a nie innego) sprowadza się do tego, że akceptuje się postępowanie niezgodne z tutejszym prawem. Jeżeli ktoś otrzymuje bana, po czym po 2 minutach korzysta z kolejnego nicka, by dalej uprawiać swoją "radosną" twórczość, jest nie na miejscu. W dodatku jest oburzony, gdy konsekwencja sięga dalej niż jeden nick. Wtedy sięga się po nick trzeci. I to jest wg Twojego "miernika moralności" bardziej w porządku niż odwiedzenie chorej koleżanki i napisanie o tym?

Mam nadzieję, że kilka kwestii zostało wyjaśnionych.

W sytuacji, kiedy admin "pozwala sobie zachować własne rozwiązania, bo wtedy jest ciekawiej", do głosu dochodzą emocje...Pewnie za jakiś czas, zacznę "kolejną kłótnię" z panem S.R. i skończy się to banem "uspokajającym" ;)Nikogo nie obrażam, niech sobie ludziska "szprotkują" ale od alunowych wątków zaczyna mnie mdlić..."Wędkę", owszem, zarzucam (świat, również orgowy, roi się od takich przypadków) ale nie obnoszę się z tym, w świetle orgowych "kamer". Obraza "moralności regulaminowej", to wypadkowa, radosnej twórczości banowej. Sam zgłosiłem ostatnio, trzy przypadki naruszenia orgowego prawa, bez żadnego odzewu. Mam w d.... taki regulamin i stosowany szantaż emocjonalny.
Nic nie zostało wyjaśnione, jedynie - zakomunikowane...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Abi wyciągnęła list ze skrzynki pocztowej, a delikatna faktura koperty w dłoniach przywołała uczucie czegoś niemal sakralnego – przesyłka była starannie przygotowana, a pismo tak piękne i precyzyjne, że od razu można było wyczuć w nim emocje nadawcy. List zaadresowano do Noela.

      – Ciekawe, od kogo…? – mruknęła do siebie, obracając kopertę w dłoniach z lekką nutą zazdrości. „Może od koleżanki? A może od kogoś, kogo kocha?” – zastanawiała się.

      Przez głowę przemknęła jej nieoczekiwana myśl: „Do tej pory nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo polubiłam Noela…”

      Łączyła ich niewidzialna więź. Czasem wystarczyło jedno spojrzenie, by wszystko zrozumieć. Takie milczące porozumienie, które nie potrzebowało słów.

      Po powrocie do domu położyła list na stoliku w holu, ale ciekawość nie dawała jej spokoju. Postanowiła jak najszybciej przekazać go adresatowi.

      – Pójdziemy na spacer, co? – zwróciła się do Lisy, a ona natychmiast podniosła głowę, merdając ogonem w odpowiedzi.

      Już od dawna planowała założyć tę piękną błękitną sukienkę kupioną razem z Zoe, ale jakoś nigdy nie nadarzyła się odpowiednia okazja. Spotkanie z Noelem wywoływało lekkie drżenie jej serca i zdawało się doskonałym powodem do założenia kreacji.

      Przyjaciółki niedawno były na zakupach i kiedy Zoe dostrzegła w oknie wystawowym to cudo, wykrzyknęła z zachwytem:

      – Koniecznie musisz ją mieć! Gdy Noel cię w niej zobaczy, oszaleje z zachwytu!

      Abi uśmiechnęła się lekko, przeglądając się w lustrze. Już sama świadomość, że Noel zobaczy ją w zwiewnej sukience, a nie w szpitalnym uniformie, sprawiała, że jej serce podskakiwało z radości. Czuła w sobie coś więcej niż zwykłą radość – subtelny dreszcz sugerujący, że zaczyna jej zależeć na tym, by spodobać się właśnie jemu.

      Postrzegała Noela jako sympatycznego, ciepłego i wesołego chłopaka. Nie mogła dokładnie określić, co najbardziej przyciągało ją do niego – czy była to jego aura, dostrzegała podczas procesu zdrowienia i nabierająca powoli pięknych, delikatnych odcieni, czy może po prostu rodząca się między nimi więź. Każde spojrzenie, każdy drobny gest Noela sprawiały, że serce Abi zaczynało bić szybciej, a w jej głowie rodziły się ciche pragnienia.

      Zoe żartowała z typową dla siebie lekkością: „Właśnie tak jest, kiedy się kogoś kocha”. Abi uśmiechnęła się pod nosem, wiedząc, że jeszcze nie jest gotowa przyznać się do swoich uczuć, nawet przed sobą. Przecież nigdy wcześniej nie kochała w ten sposób – oprócz rodziców, ale to zupełnie coś innego. Klark był dla niej bardziej jak przyjaciel i opiekun, dawał poczucie bezpieczeństwa. Z Noelem czuła delikatną iskrę sympatii, może nawet pierwszy płomyczek miłości, której jeszcze nie odważyła się w sobie odkryć.

      Szła teraz dumnie ulicą, trzymając Lisę na smyczy, a w jej wnętrzu tliło się ciche podekscytowanie. Czy naprawdę zauważał jej drobne gesty? Czy dostrzegał radość, którą emanowała, czy to tylko jej wyobraźnia, podsycana ciepłem emocji? Wszystko wydawało się możliwe, a ona pozwalała sobie na tę subtelną euforię.

      Promieniowała szczęściem i spokojem, każdy krok niósł poczucie harmonii i nadziei. 

      „Tak mogłoby być wiecznie” – pomyślała, pozwalając sobie na krótkie, słodkie marzenie o tym, że świat wokół niej zawsze będzie tak pełen ciepła i drobnych radości.

      Kiedy dotarły do kliniki, Abi poczuła lekkie mrowienie w brzuchu. 

      Pewnym krokiem weszła do pokoju Noela, a jej serce przyspieszyło rytm. Lisa podskoczyła radośnie, witając się z chłopakiem, a potem spokojnie usiadła, obserwując panią z uważnością typową dla swojego wrażliwego charakteru.

      – Cześć, Noel – powiedziała cicho, uśmiechając się, choć nie mogła powstrzymać lekkiego drżenia w głosie. – Mam coś dla ciebie…

      Noel nie mógł powstrzymać zachwytu, kiedy ją zobaczył:

      – Dzień dobry, księżniczko! Co zrobiłaś z moją przyjaciółką?

      – Wariat! Halo, to ja, ta sama Abi – odparła radośnie, siadając przy łóżku.

      – Niby ta sama, a jednak inna… – Uśmiechnął się rozbrajająco.

      Uśmiech Noela był pełen zachwytu, niemal nieziemski. W jego oczach pojawiła się czułość i podziw, jakby zobaczył coś najpiękniejszego na świecie.

      Abi podała mu przesyłkę

      – Zobacz, to może być coś ważnego.

      Patrzyła, jak powoli chwyta kopertę, jak wpatruje się w jej oczy, szukając wyjaśnienia, zanim jeszcze przeczyta słowa adresowane do niego.

      Noel zaczął powoli czytać list, jego wzrok ślizgał się po starannym, pełnym emocji piśmie. Abi stała tuż obok, widziała, jak na jego twarzy pojawia się kalejdoskop uczuć: zaskoczenie, wzruszenie, a gdzieś w tle – delikatna nuta radości i ulgi. Dawno tłumione emocje zaczęły przebijać się na zewnątrz, a każda z nich potwierdzała wagę tego, co trzymał w dłoniach.

      Kiedy przeczytał ostatnie słowa, jego ręka opadła bezwładnie na łóżko, a oczy zaszkliły się. Spod powiek powoli spływały łzy, które łagodnie sunąc po policzkach. Nie był przygotowany na taką wiadomość – wyznanie łączące w sobie skruchę, miłość i nadzieję.

      Widząc jego wzruszenie, Abi pochyliła się nieco, delikatnie obejmując jego dłoń swoimi palcami. 

      Poczuła nie tylko współczucie, lecz także coś głębszego, ciepłego – sympatię, która zaczynała przekształcać się w subtelną bliskość. W tej chwili nie musiała wypowiadać słów, bo wszystko, co czuła, było wyraźnie obecne w jej spojrzeniu, w delikatnym uśmiechu, w sposobie, w jaki delikatnie trzymała jego rękę.

      Noel spojrzał na nią i odnalazł w jej oczach bezpieczeństwo, zrozumienie i ciepło, którego brakowało mu przez całe życie. I choć dopiero odkrywał własne emocje, to Abi poczuła, że ta chwila – ich wspólna, cicha bliskość – staje się początkiem czegoś niezwykłego.

      – Wszystko dobrze? – zapytała łagodnie, a w jej głosie pobrzmiewała troska i subtelna nuta ciepła.

      – Tak… – odpowiedział, ocierając łzy. – Nawet nie wiesz, jak bardzo dobrze… – Zawahał się, a potem spojrzał na nią z delikatnym uśmiechem. – Przeczytaj to, proszę.

      Kochany Syneczku.

      Bardzo długo zbierałam się na odwagę, żeby napisać ten list. 

      Nawet nie wiem, czy będziesz w ogóle chciał go przeczytać. Masz pełne prawo podrzeć go i wyrzucić już teraz. Żywię jednak cichą nadzieję, że zrobisz to dopiero po doczytaniu do końca. 

      Tak trudno mi ubrać w słowa to, co czuję. Pragnę tylko, żebyś wiedział, jak bardzo mi przykro. Nawet nie mogę sobie wyobrazić jak mocno zraniłam Cię swoim nagłym odejściem. Wtedy postrzegałam tę kwestię zupełnie inaczej i najważniejsze było dla mnie moje szczęście. 

      Dzisiaj już wiem, jak bardzo byłam samolubna i obojętna na uczucia innych. Odchodząc od Was popełniłam największy błąd mojego życia, ale czasu już nie cofnę i muszę żyć z tą świadomością do końca moich dni. 

      Nie proszę o przebaczenie, bo na nie nie zasługuję. Chcę tylko, żebyś wiedział, że cały ten czas byłeś zawsze w moim sercu, jako jedyna i prawdziwa miłość mojego życia. Brak kontaktu z mojej strony podyktowany był olbrzymim wstydem za czyn, którego się dopuściłam. Przez te wszystkie lata czułam się niegodna Twojej miłości, ale nosząc Cię w sercu żywiłam nadzieję, że wiedzie Ci się dobrze i że jesteś zdrowy. 

      Już od dawna zbierałam się na odwagę, by nawiązać z Tobą kontakt i pomógł mi w tym sen, który bardzo mnie zaniepokoił. Nie mogłam już dłużej zwlekać. 

      Nie wiem nawet, czy jeszcze mieszkasz z tatą, czy się przeprowadziłeś... 

      Ja nie jestem już z tym mężczyzną. Wynajmuję teraz mieszkanie w kamienicy mojej przyjaciółki Mai, zapewne ją pamiętasz. 

      Jest jeszcze coś bardzo ważnego, co powinnam powiedzieć Ci już dawno temu. Masz przyrodnią siostrę Karin, ona wie o Twoim istnieniu i często pyta o Ciebie. Moim jedynym marzeniem jest, żebyście mogli się kiedyś spotkać, poznać i porozmawiać. Odebrałam Wam tyle pięknych i szczęśliwych lat razem, ale może nie wszystko jeszcze stracone…

      Kocham Cię bardzo

      Mama

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...