Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na żółtej nawłoci gałązka kaliny
na spacer po deszczu wygonił mnie trakt

nie podam ci miły prawdziwej przyczyny
z bukietem jesieni pobiegłam pod wiatr

na włosy zbierałam wilgotne drobiny
kałuże wypiły złaknione mój ślad

przy drodze po drodze kolczaste jeżyny
podarte jesienie kieszenie – to znak

mój Boże dlaczego my głupie dziewczyny
kochamy tak mocno tak mocno aż tak

Opublikowano

Jacku! Gratuluję spostrzegawczości i umiejętności rozpoznawania poetyki. Brawo. Oczywiście - miał to być oktostych, ale się rozgadałam! Zaraz powarsztatuję według Twoich sugestii. Dzięki, cieplutko, Para:)
Ps. Ej, Jacku, zostawiam, jak jest. Przecie powtórzenia grają także w ostatniej strofie. Niech tak będzie.

Opublikowano

przyznaję Aniu, zacząłem dzisiaj co nieco czytać o teorii poezji. wiesz - rodzaje wierszy rymowanych, itd, itp. oktostych... trudne słowo ale już nie takie nie znajome.
a tutaj cóż: równiuśko. chociaż 1 wers 3 strofki (mokre pajęczyny) mnie troszkę wybija z rytmu. a może tak ma być? no nie wiem doprawdy :) ale pomyślę, może jak nie dziś to jutro rano bo mi się lepiej myśli wczesnym rankiem.
a w kochaniu "głupie" są nie tylko dziewczyny :)
pozdrawiam serdecznie :)

Opublikowano

Krzyś! Wreszcie jesteś! Dzięki śliczne. Nie wiem, czemu Ci nie płyną "mokre pajęczyny". Sprawdzam;( Dzięki piękne. Cieplutko pozdrawiam, Para:)

Ps. Już wiem!

na - wło - sy - zbie - ra - łam// wil - got - ne - dro - bi - ny sSs sSs// sSs sSs

Teraz płynie!

Dzięki! Buziaki!

A dzięki Twojej uwadze poprawiłam cały dystych:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Uki Fajne, bardzo lubię niewymuszone wierszyki :))
    • @lena2_ dotykasz tajemnicy :) i jeszcze umiesz o tym pięknie i zrozumiale napisać :)
    • *** Rychły koniec, takiego związku, gdzie rosną prawa, kosztem obowiązków.   *** Gdy przystaję i zawracam, aby nie iść nadaremnie, nadsłuchuję głosu w duszy - bo mądrzejszy jest ode mnie. *** Żeby się podnieść nareszcie i wyprostować pomału, najlepiej zacząć od kroku, który schodzi z piedestału. *** Lubię słowa pełne gracji, czaru, smaku, akceptacji. Jedno wam na ucho powiem - musi stać za nimi człowiek.  
    • @Gosława dziękuję. Staram się :))  @bazyl_prost czasem same się stawiają  @KOBIETA miło mi. Ukłony :))  @vioara stelelor warto pisać dla takich komentarzy :)) @Marek.zak1 tak, też chyba najbardziej lubię w tę nieokreśloność skręcać. Pozdrawiam Marku!  @Mitylene dziękuję. To ja biorę w siebie te słowa i chyba z rozpędu machnę coś w podobnym stylu.  @Waldemar_Talar_Talar dzięki. Fajnie, że zwracasz na nią uwagę.  @piąteprzezdziesiąte to się bardzo cieszę  @Jacek_Suchowicz fajnie wyszło. Dziękuję 
    • @Migrena Ten wiersz czytam nie jako historię „przejęcia pałeczki”, lecz jako opowieść o podwójnym widzeniu. Robert jest dla mnie realny - zbyt konkretny w detalach, zbyt cielesny w swojej obecności, by był wyłącznie figurą rozszczepienia. Bardziej czuję, że narrator staje się mimowolnym świadkiem czyjegoś mroku, aż granica między obserwacją a przeżywaniem zaczyna się zacierać. Najbardziej porusza mnie nie młotek ani trofea, lecz ojcowska czujność. Strach o córkę jest prawdziwy, organiczny. To nie brzmi jak głos sprawcy, tylko człowieka, który boi się, że zło może przenikać przez samo patrzenie. „Śniłem o nim. Za niego.” – odbieram jako doświadczenie empatycznego wchłonięcia cudzego ciężaru, a nie jako przyznanie się do czynu. Ten wiersz pokazuje, jak blisko potrafi podejść cudza ciemność, jeśli długo się jej przyglądamy.   Ale orzech do rozgryzienia zostawiłeś  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...