Pan_Biały Opublikowano 22 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2010 miałem kumpla który na przestrzeni czasu przestał nim być kiedyś prawdopodobnie byliśmy chłopcami i każdy z nas miał ojców do czasu aż ktoś odpalił od świeczki papierosa kumpel nie był już dzieckiem miałem wtedy 9 lat on był starszy o rok rysowaliśmy komiksy gdzie BANG – BANG i czerwony kolor zalewał kartki po lekcjach szliśmy na bagna obok powojennego młyna by rozprawić się z żabami owady i nadzieje traciły skrzydła a my gubiliśmy resztki miłości z dziewczynami które wracały po maturze bądź z wagarów w tych swoich krótkich spódniczkach na workach z mąką i na powalonych przez burze drzewach uczyliśmy się jak żyć pierwszy raz
Gość Opublikowano 22 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2010 Dzięki, potrzebowałem takiego wiersza!
Vica Opublikowano 22 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2010 tytuł skojarzył mi sie z świetnym filmem fledera 'things to do in denver when you're dead' tak jakoś sam wiersz najlepszy pozdrawiam klaudia peace
krzysztof marek Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 takie wiersze są potrzebne. swoista kreska - odhaczająca albo stanowiąca podstawę do innych podsumowań. hm. trafne zakończenie. nauka życia to nie jeden raz ale następny i kolejny aż do tak zwanej "usranej" śmierci - przepraszam za to słowo w cudzysłowiu. z przyjemnością przeczytałem ten utwór Rafał. pozdrawiam.
Marek Konarski Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 który na przestrzeni czasu przestał nim być Ten wers brzmi za bardzo oficjalnie i jakoś gryzie się z klimatem wiersza. Wyszło trochę wyliczankowo i banalnie w puencie - wspominkowa rutyna. P.S. Wiek inicjacji budzi mój podziw... :)
Dorota_Jabłońska Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zgadzam się z przedmówcą. Nic dodać, nic ująć :) Pozdrawiam serdecznie :) ps. przedmówcę również ;)
Grażyna_Kudła Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 a ja miałam brata, starszego o rok, gdy miałam 9 lat, właziłam za nim na drzewa i skakałam przez płoty- pewnie dlatego nie miałam kumpeli- on był dla mnie wszystkim, do czasu... przepiękny wiersz, wzruszający, poruszający, a przy tym ciekawe momenty: "do czasu aż ktoś nie odpalił od świeczki papierosa" bo dla niektórych pogrzeb, wesele, co za różnica, byle imprezę zaliczyć... i tyle jest warte nasze życie, wszystko przeminie świetny wiersz, gratuluję! pozdrawiam, Grażyna
Magda_Tara Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 miałam kumplaktóry na przestrzeni czasu przestał nim być poszedł na ścianę bez puchowej kurtki raki haki śruby liny pętle repy czekan magnezja w woreczku czekam i oni czekają kumple mojego kumpla poszedł bez puchowej kurtki pierwszy raz :) a wiersz? dotknął, jak zwykle, dobrym dotykiem. (prawie zwykle - zdarzają się wyjątki ;D)
klubo Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 niezły pomysł- taki powrót do lat młodzieńczych- chociaż - prawdopodobnie byliśmy chlopcami- dziwnie brzmi- przecież chyba nie dziewczynkami - wiec skąd to - prawdopodobnie? -i znowu- swoje krotkie spódniczki- a czyje miałyby być- pożyczone? tyle ja- pozdrawiam
Pan_Biały Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie ma za co dziękuję i najlepszego r
Pan_Biały Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kiedyś widziałem, chyba grał tam Andy Garcia, ale to inny klimat dziękuję za czytanie i komentarz pozdrawiam r
Pan_Biały Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dla mnie są potrzebne, oczyszczają z traumy dziękuję za przyjemność w czytaniu pozdrawiam r
Pan_Biały Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i tak ma brzmieć, to jest najważniejszy wers w wierszu od niego wszystko się zmienia banał dla niektórych jest banałem, dla niektórych czymś więcej wiersz traktujesz powierzchownie, nie starając się zrozumieć transformacji peela i masz do tego prawo dzięki za czas pozdrawiam r
Pan_Biały Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zgadzam się z przedmówcą. Nic dodać, nic ująć :) Pozdrawiam serdecznie :) ps. przedmówcę również ;) skoro jednym głosem to j.w. pozdrawiam r
Pan_Biały Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tu się wszystko zaczęło od najgorszego Grażyno, niestety, później to już koleje rzeczy dziękuję za zrozumienie i czytanie przede wszystkim najlepszego r
Pan_Biały Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję i pozdrawiam r
Pan_Biały Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przyjacielu, prawdopodobnie byliśmy chłopcami odnosi się do do dojrzewania, niektórzy całe życie są chłopcami a inni muszą być mężczyznami od zaraz i dalej if you know what I mean , i dalej kiedyś one nosiły się inaczej i tak jak piszesz niektóre pożyczały innym tatusiowie kupowali nowe, ale to inna bajka jak sądzę więc - nie ważne dla Ciebie dla mnie jak najbardziej każde słowo jest istotne tyle ja dzięki za czytanie i czas pozdrawiam r
Pielgrzym Ostatni Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Rafale, bardzo dobry wiersz, wspólczesny, moim skromnym zdaniem. Kulminacja w przedostatniej strofie świetna. Wprowadzenie w drugiej też. Tytuł, na który nikt z wcześniej komentujących nie zwrócił uwagi, wyjaśnia wszystko nt. Twojej traumy... również ten kontrowersyjny drugi wers. No właśnie, gdyby pozbyć się z tego wersu tylko wyrażenia "na przestrzeni czasu", nikomu pewnie by nie przeszkadzał a pierwszoplanowy sens pozostałby ten sam. Znając trochę Twoją twórczość można jednak domyślać się, że wiesz iż to wyrażenie zestawia w zbitkę dwa wymiary i osobom z ścisłą edukacją jawi się niby np. "wodne powietrze"; i celowo te dwa wymiary skonfrontowałeś. A nawet jeśli nie, to i tak opublikowanych wierszy nie poprawiasz, więc nie ma co dyskutować. Pozdrawiam serdecznie, Piotr
Marek Konarski Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i tak ma brzmieć, to jest najważniejszy wers w wierszu od niego wszystko się zmienia banał dla niektórych jest banałem, dla niektórych czymś więcej wiersz traktujesz powierzchownie, nie starając się zrozumieć transformacji peela i masz do tego prawo dzięki za czas pozdrawiam r Nigdzie nie neguję "najważniejszości", piszę o brzmieniu i klimacie, to jednak nie to samo. Trochę mi głupio, że za dużo czytam, stąd te moje wydziwiania na banalność ;) Wiersza nie traktuję powierzchownie, powierzchowny jest peel i jego transformacja, jeszcze ściślej - sposób jej literackiego zdefiniowania przez autora. Problemem nie jest niezrozumienie a wręcz przeciwnie, byłem zmuszony rozumieć peela "uczącego się jak żyć", już setki razy, w sposób nie pozwalający odróżnić pierwszego razu, od setnego.
Pan_Biały Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za dobry odbiór i za czytanie przede wszystkim, bo to o nie w gruncie rzeczy chodzi pozdrawiam r
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się