Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Komentarz od jednej osoby?
Kochanie, rozwiążmy tę spółkę
- poeta tak rzekł do swej weny
i pióro odłożył na półkę.

Odeszła, cichutko, bez skargi
a on zaś powrócił do znaczków,
frankatur, całostek i „erek”,
na działkę, do kwiatów i krzaczków.

Jak długo potrafią bez siebie
pozostać i stać na uboczu
okaże się pewnie niebawem
a może być, że po półroczu.

Dziś drogi ich są niezbadane
choć każde z nich ma swoje plany
dlatego wędrują przed siebie
zdobywać świat, dotąd nieznany.


PS.
24 godziny bez wpisu pod wierszem Sikawka pary umieszczonym na Poezja – Forum dla początkujących poetów skłoniło mnie do napisania powyższego.
Żeby nie zaśmiecać piaskownicy i nie czekać na dostęp do nowego wpisu ten wiersz ulokowałem na warsztacie.

Pozdrawiam serdecznie
HJ

Opublikowano

Heniek - wakacje, upały zwalają z nóg
sikawę pary czytałam kilka razy

z kobietami wiesz jak bywa
nowy towar najlepiej jak sama testuje
ostrożnie podlewa w ogródku warzywa
stąd został mąż - strażak bez węża

za to para z nich udana

u mnie też cisza na planie
a miałam wielbicieli
nadzieje na więcej
motywacje do pisania
jeszcze się coś tli - może wrócą

___________________


a wiersz fajny, chociaż smutny, jest nadzieja, ona odchodzi ostatnia...

serdecznie - Jola.

Opublikowano

Rozumiem Autora - lenia w sobie nie będę pielęgnować i napiszę, zwłaszcza że mój wykwit wisi tu prawie dobę nietknięty słowem ;( Wiersz podoba mi się, ale troszeczkę nad rytmem pochyliłabym się, jeśli mogę, szczególnie w czwartej strofie i w ostatnim wersie trzeciej.

Spójrz, proszę, czy "możliwe, że nawet po roku" nie zabrzmi zgodniej z tymi powyżej.

Czwarta może tak jakoś:

ich drogi są dziś niezbadane
choć każde z osobna ma plany
dlatego wędrują przed sebie
zdobywać świat dotąd nieznany (tu przecinek rytm zabiera)

Mam nadzieję, że się nie pogniewasz za to wcięcie się w wiersz. Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Arnold Lane Rybak w Teatrze   Huczne oklaski wznoszą na scenę Spektakl zagrany, jak koncert z nut. Jakież w Aktorów wstąpiło marzenie – W górę wzleciały - kapelusze z głów.   Więc lecą tak świsty i aplauz wzruszony Niech blask ich dumy - za scenę niesie; Dyrygent liczy te tuziny gęb, Niechaj zachwyt we foyer rozniesie!   Aż Rybak wstaje i pyta;     „Czy leszcze biorą na chleb?”   Oburzy wnet się publika;  Choć nikt do gardła –     jemu nie fika, Pod nosem tak myśli: „Pan puknie się w łeb!” I do domów publika znika.   Ach, biedny ten Rybak,     co Błaznem sam jest – Gdy na strzępki go szarpią jak dzika Wilki srogie, tym winem spojone.   I jak ten Rzecki, z ogonem skulonym Wlecze po przednie miejsc futerały - Tak w ludzkie serce – będzie wpatrzony, Które chłodem odpowie niemrawym;     Jak wdzięk Izabeli,       gdy nie ma żony. A publika z niego zaśmieje…   Stanę wtem Ja — bez sławy na scenie - Rękę wyciągnę, gdy foteli las od grozy ustanie; I jeszcze raz, zapytam Ciebie:     „Czy leszcze łapią na chlebie?”
    • Twoje ciało pamiętam szybciej niż powinienem jakbym wracał drogą którą kiedyś już znałem gdzie oddech staje się cięższy gdzie skóra odpowiada wcześniej niż słowa uśmiechasz się przez sen   przestaję wierzyć że spotkaliśmy się pierwszy raz   najbardziej boję się jednak że to wszystko wymyślam   dotykam Twojej duszy ostrożniej niż ciała   jakby była czymś kruchym co już kiedyś trzymałem w dłoniach i zgubiłem   są w Tobie obrazy których nie rozumiem nagły smutek znajomy błysk w oczach cisza która nie jest obca   czasem patrzysz na mnie jakbyś pamiętała więcej ode mnie   jakby ciało wiedziało zanim zdążyliśmy się poznać kto już raz Cię...
    • Ludzie i budynki, konstrukcje techniczne; Leśnej dziczy zapędy; odruchy mechaniczne     płacze i krzyki;     nawyki behawioralne  Wojny, tchórze, złoczyńcy - Chemiczne leki oralne.   Głazy i oazy, pośrodku pustyni Zdobione witraże; halucynogenne fazy. Fachowcy, stolarze, wybryki     młodzieńcze; beztroskie zabawy   Dźwięki muzyki; Odgłosy sławy. Bomby, napady, wroga zawiści     pokoje kontrakty, rozmowy   Czyny chwalebne i akty nienawiści.   Obce kultury, lokalne stroje Podróże i wyloty; pieniężne machloje Puste ulice, przedmieścia warszawskie   Wiersze i Poezje; dzieła wybitne     trwałość, chaos, niepokój – Pochwały zaszczytne   Śmierci, zabójstwa, szpitalne zgony Szydercy, biurokraci i —     kościelne dzwony.   Wszystko było mi obce – bo Nic nie znaczyło. Wnoszę więc swe zapytanie,     Boś ile warci są „My”?         W oparciu o wiersz Rafała Wojaczka „W śmiertelnej potrzebie" Wraz z pokorną dedykacją do autora.
    • śliskie zmurszałe skały, w srebrnej trwając skali, powinnością zmęczone, brudne tkwią w oddali   woda między nimi śliska, zimna, nie mokra, płynie chytrze, wciąż wspomina każda przebyta,   te stopnie nierówno choć chwalą carpe diem ostatni po ostatnim, brzmi nullus dies est
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo dobrze to ujęłaś... bardzo

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Również dziękuję ;)   I pozdrawiam       Można tak powiedzieć :) Dzięki za wizytę.   Pozdrawiam :)       Też się nad tym zastanawiałem, ale miał wnieść dodatkową wartość. I teraz nie wiem czy działa... ale na razie go zostawiam :) Dzięki za uwagę.  Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...